Giełda klasyków

Mercedes E 320 Coupe C124 1994 – 34900 PLN – Wodzisław Śląski

Mercedes E 320 Coupe C124 posiada najmocniejszy w tym modelu silnik, który dzięki mocy 220 KM potrafi zapewnić mu ponadprzeciętne osiągi. Gdy jednak przepustnicy nie będziemy otwierać w pełnym zakresie, z pewnością zjedna nas również swoją drugą twarzą. Jest elegancki, dobrze wyciszony i świetnie wykonany. Jest idealny do weekendowych przejażdżek, choć sprawdzi się także na […] Post Mercedes E 320 Coupe C124 1994 – 34900 PLN – Wodzisław Śląski pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Volkswagen zlikwiduje 23 tysiące miejsc pracy

Autokult

Volkswagen zlikwiduje 23 tysiące miejsc pracy

Subaru Viziv-7 Concept, czyli zapowiedź dużego SUV-a

Autokult

Subaru Viziv-7 Concept, czyli zapowiedź dużego SUV-a

Warsaw Moto Show galeria

MotoSoul.pl

Warsaw Moto Show galeria

Dorzucam garść zdjęć z Moto Show w Nadarzynie. Przy okazji polecam wczorajszy tekst czyli relację z targów. Media   Podobało się? Dołącz do mojego Facebooka, obserwuj mnie na instagramie i zobacz inne wpisy.   → The post Warsaw Moto Show galeria appeared first on Blog motoryzacyjny Moto Soul.

Operacja B-125, czyli jak kierowcy osobówek motocyklistami zostali

Autokult

Operacja B-125, czyli jak kierowcy osobówek motocyklistami zostali

Robert Kubica testuje bolid LMP1

Autokult

Robert Kubica testuje bolid LMP1

MIKS WYJAZDOWY

SZROCIAKI

MIKS WYJAZDOWY

Witam. Wczoraj przy okazji wyjazdu do Czech po pewne auto zrobiłem razem z Piotrkiem na tyle dużo materiałów, że zrobiłem z tego dziś cały wpis. Pogoda była kompletnie niesprzyjająca takiemu sportowi jak fotografia gratów, no i jak na "złość" po drodze było ich całkiem sporo, co było dosyć dziwne. Zazwyczaj jak mam czas i szukam (a raczej hledam;) gratów to trafiam na ich umiarkowaną ilość. Klasycznie uciekła nam ponad połowa samochodów (np. granatowa Łada 2103 na lewecie, fajna ciężarowa Tatra na drodze), ale i tak mamy dla Was sporo fajnych znalezisk. Połowa z Polski, połowa z Czech.Do wyjęcia za 10 kołaFajna wersja - 230C, czyli 2.3 na gaźniku. Można łatwo zagazować:)Tuż obok Mercedesa znaleźliśmy specyficzny auto-komis. Auto-Komis SzrociakiCaddy 14D i Smutek, który bardzo długo był do kupienia w KłodzkuC3 robi się klasykiem Tu już widać najfajniejsze znaleziskoNie - nie chodzi mi o Garba (choć fajny)Ale o tego Scirocco I. Bez żadnych przeróbek w PS ten ryj ma diaboliczny wyraz jakiegoś 4-ocznego stworaWybraliśmy się BaleronemKłodzkoGranica z CzechamiNa jednym z podwórek stały aż 4 Skody 742W tym jedna jeszcze na chromachNa taki pomysł malowania mogli wpaść tylko Czesi;)Skoda na celowniku, choć celem wyjazdu było inne autoPoprzednie miksy z Czech:[miks 1] [miks 2] [miks 3]

Giełda klasyków

Mercedes 300d Adenauer 1959 – Warszawa

Szefów partii komunistycznych azjatyckich państw, afrykańskich dyktatorów, kanclerza Niemiec i Pierwszego Sekretarza Partii w Polsce w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku łączył jeden fakt – każdy z nich jeździł reprezentacyjną limuzyną tej samej marki. Mercedes 300d Adenauer był ostatnią, najnowocześniejszą i najbardziej dopracowaną wersją tego modelu. Egzemplarz prezentowany na Aukcji Zimowej to jedyne ocalałe […] Post Mercedes 300d Adenauer 1959 – Warszawa pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Warsaw Moto Show 2016 relacja

MotoSoul.pl

Warsaw Moto Show 2016 relacja

Na tegoroczny Moto Show pod Warszawą miałem nie jechać. W zeszłym roku było fajnie i poprawnie. Do imprezy w Poznaniu jednak była to przepaść więc nie czułem ciśnienia. Ponieważ w tym roku nie byłem w stolicy Wielkopolski to jednak w ostatniej chwili postanowiłem się ruszyć do Nadarzyna do hal Ptak Expo. Nie żałuję bo różnorodność motoryzacyjnego świata była na najwyższym poziomie. Nowe modele od dealerów, egzotyki, young i old timery, customy, → The post Warsaw Moto Show 2016 relacja appeared first on Blog motoryzacyjny Moto Soul.

Październik 2016 - Sprzedaż +1,2%

AUDIBLOGPL

Październik 2016 - Sprzedaż +1,2%

Czytaj więcej »

Giełda klasyków

Jensen Interceptor 1973 – Warszawa

Jensen Interceptor jest prawdziwą kwintesencją brytyjskiego stylu i motoryzacyjnego rozmachu. Doskonałe osiągi i wygodę ubrano tu w piękne nadwozie zaprojektowane przez Carrozzeria Touring i napędzane przez potężnego big block’a Chevrolet’a. Oferowany przed dom aukcyjny Ardor egzemplarz pochodzi z trzeciej, najbardziej dopracowanej serii produkcyjnej. Odrestaurowany w USA ponad dziesięć lat temu, wymaga nowego lakieru i prac […] Post Jensen Interceptor 1973 – Warszawa pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Giełda klasyków

Porsche 911 996 1998 – 95000 PLN – Kraków

Porsche 911 996 – pierwszy po wielkiej erze wiatraków. Niepowtarzalny design, zautomatyzowana skrzynia z możliwością ręcznej zmiany biegów i 300 koni mechanicznych mocy, sprawią radość nie tylko wytrawnym kierowcom. Świetnie zachowane wnętrze z czarną skórą świetnie kontrastuje ze srebrnym lakierem. Białe zegary z czerwonymi elementami przywodzą na myśl sportowe zacięcie samochodu. Jedym słowem: klasyka, klasyka […] Post Porsche 911 996 1998 – 95000 PLN – Kraków pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

„Japońskie Ferrari” - Honda NSX

Autokult

„Japońskie Ferrari” - Honda NSX

Marek o samochodach

The Grand Tour – lepszy Top Gear? (spoilery)

Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May powracają. Jeśli masz konto na Amazon, możesz obejrzeć pierwszy odcinek The Grand Tour w ramach bezpłatnego okresu próbnego Amazon Prime. I to jest dobra wiadomość. A potem już z górki (żeby nie powiedzieć w dół równi pochyłej). Telewizja rządzi się swoimi prawami, internet swoimi. Łączenie tych dwóch form nie zawsze się udaje. Absolutnie to rozumiem i szanuję, co nie znaczy, że materiałem otwierającym nową serię musiał być test porównawczy Ferrari LaFerrari, Porsche 918 i McLarena P1. Brzmi znajomo? Tak, Chris Harris nakręcił takie porównanie rok temu. Na tym samym torze. Zanim poszedł pracować w nowym Top Gear. Oczywiście zasilany przez Amazon budżet The Grand Tour oznacza, że Clarkson, Hammond i May mogli upalać trzy hiper-samochody znacznie dłużej niż Harris, ale moim zdaniem Monkey osiągnął 80 procent efektu The Grand Tour za (pewnie grubo poniżej) 20 procent amazonowego budżetu. Ujęcia w The Grand Tour są jak w Top Gear wypałowane w postprodukcji do granic możliwości, ale ładne. Ciekawe były też animacje prześwietlające samochody. Super! Ale efektowne zdjęcia i grafika nie są w stanie przysłonić jednego mankamentu: pierwszy odcinek The Grand Tour jest potwornie nudny! Rozumiem, że potrzebne było wprowadzenie. Clarkson wychodzi z budynku BBC, leje deszcz, jedzie na lotnisko i leci do Los Angeles. Tam wsiada w Mustanga w jakiejś mega wieśniackiej wersji i jedzie pod muzykę. Po chwili dołączają do niego Hammond i May, wszyscy jadą po pustyni, na około pojawiają się inne samochody. Brakuje słoni. Dojeżdżają do sceny, na ktorej zespół gra piosenkę, która cały czas leci w tle. Ze sceny prowadzący witają się z fanami. Przy okazji wykorzystują zwroty znane z Top Gear Clarkson, Hammond and May Live Show. Komuś zabrakło fantazji, żeby napisać nowe dowcipy na otwarcie nowego programu? Montaż best of nadchodzącego sezonu. Wygląda znajomo? Potem prezentacja namiotu-studia, który będzie pojawiał się w różnych miejscach, bo The Grand Tour (jak wskazuje nazwa) będzie kręcony w różnych miejscach na świecie. To nawet niezły pomysł z wizerunkowego punktu widzenia, chociaż logistycznie karkołomny. Poziom żartu oscyluje między pierdzącą poduszką, a poślizgiem na skórce od banana. Ale przechodzimy do wspomnianego wcześniej testu LaFerrari, 918 i P1. Przysypiam. Doją ten materiał do bólu, bo ewidentnie nic innego nie mają. Przerwa. Segment gadany (coś a’la wiadomości w TG), ale nie mają o czym mówić, więc kolejny punkt programu to prezentacja toru. Tor nazywa się Eboladrome. Bo ma kształt wirusa Ebola. Nie wierzę. Może to jednak jest jakiś dowcip, na którym się nie poznałem. Tor jest ponoć zabójczy, bla, bla, bla. Krótki test BMW M2, który przypomina stare testy z TG, ale brakuje starego zespołu, który pilnował, żeby dowcipy były śmieszne, a wypowiedzi dopracowane. Ukłonem w stronę amerykańskiego sponsora jest wykorzystanie kierowcy z Nascar. Wszystko, co nie jest amerykańskim V8 jest dla niego komunistycznym wymysłem. Ciekawe, jak oprą na tym cały sezon. Będą goście? Niby mają być, ale giną w tajemniczych okolicznościach. Czy to też będzie cykliczny żart? Goście nie mogli dotrzeć, bo… Wracamy do testu hipersamochodów. Nadal jest nudno, ale tym razem prowadzi kierowca F1 i Formuły E, którego nazwiska nie kojarzę (ale ja się nie znam na sporcie). W międzyczasie Clarkson zakłada się, że jeśli „jego” McLaren nie wygra, to pozwoli kolegom zburzyć swój dom. I właściwie wiadomo, jak się to wszystko skończy, bo brytyjska prasa pisała o wysadzeniu w powietrze starego domu Clarksona półtora miesiąca temu. I o to mi właśnie chodziło, kiedy pisałem na początku, że telewizja rządzi się swoimi prawami, a internet swoimi. Pierwszy odcinek The Grand Tour to odgrzewanie kotleta. Mam nadzieję, że kolejne będą jednak lepsze. Bo na lepszy Top Gear się nie nastawiam. Artykuł The Grand Tour – lepszy Top Gear? (spoilery) pochodzi z serwisu wieruszewski.com.

PTAK ZA KIEROWNICO: Łada 2101 (1200)

SZROCIAKI

PTAK ZA KIEROWNICO: Łada 2101 (1200)

Witam. Dziś kilka słów o tym jak jeździ Łada 2101, o której zapewne czytaliście tutaj. Przejechałem nią około 340 km w trasie i później dobiłem do 400 km jeżdżąc trochę po mieście. Szczerze powiedziawszy to przez 3 dni śmigałem wszędzie wyłącznie nią, bo sprawia to sporo radości. Przypomniałem sobie jak to jest poruszać się dosyć starym samochodem (37 lat) w normalnym ruchu miejskim - na porządku dziennym jest pozdrawianie przez przechodniów, czy innych też kierowców. Pojawienie się Ładą w pracy wywołało małą sensację - słyszałem nawet jakieś dwie babki z całkiem innego działu szepcące jedna do drugiej - widziałaś do fajne auto na dole? Zawieszenie i prowadzenie. Jest miękko. Jest gigantyczny jak na obecne czasy profil opony - zdaje się, że to 80-tka. Wrocławskie miejsca przez które przejeżdżam Galantem z zamkniętymi oczami i zaciśniętymi zębami nie robią na Ładzie żadnego wrażenia. Nie jest to co prawda resorowanie jak w hydro-pneumatykach Citroena, czy jak w klasycznych Mercedesach, ale jest naprawdę nieźle. Duży skok zawieszenia nie zachęca do szybszej jazdy, a dosyć duży luz na kierownicy w tym egzemplarzu wymagał dużego skupienia. Wspomniane wcześniej cechy wpływają również na dziwne uczucie jakby nadwozie jechało swoje, a zawieszenie i układ napędowy swoje. Nie ma poczucia takiej "jedności" tych zespołów znanego z nowszych samochodów. Bardzo cienka kierownica akurat w tym wypadku nie przeszkadzała, bo była owinięta pokrowcem czymś.Hałas. Prędkość 90 km/h na 4 biegu w Ładzie 2101 odczuwa się tak jakbyśmy jechali nie na 4-ce, a na 2-ce. Jest dosyć głośno, ale idzie się przyzwyczaić po jakimś czasie. Można też np. ubrać grubą czapkę.Dla człowieka przyzwyczajonego do nowych, czy też nawet kilkunastoletnich samochodów pewnym szokiem technicznym będą wszelkie dźwięki jakie to auto wydaje. Podczas jazdy Jedynką trzeba mieć w głowie pewien poznawczy filtr. Skupiać się wyłącznie na odgłosach bardzo podejrzanych, a całą resztę (których jest trochę) po prostu olewać. Ten typ tak ma - zwłaszcza po tylu latach. Pamiętam też jak po tych kilku dniach jazdy wsiadłem go Galanta i aaaaaaaaaaaaale to była ulga. Jedyne słowo, które w pełni oddaje to co wtedy czułem to angielskojęzyczne - smooth. Wszystko było takie komfortowe, miękkie, ciche, przytulaśne i wspomagane. W końcu miałem też hamulce, choć te w Miśku pozostawiają sporo do życzenia. Kolejny temat - hamulce. Jak wspomniałem wyżej hamulce w tym egzemplarzu były dosyć symboliczne, choć przy naprawdę mocnym naciśnięciu na pedał dawały radę. Jechaliśmy w deszczu więc taka sytuacja była mi nawet na rękę. Koledze udało się kiedyś obrócić Ładę 2103 o 180 stopni po mocnym naciśnięciu pedału hamulca - i to na suchym asfalcie!Następna uwaga to jakość. Mam już sporo danych do takiego porównania, bo przez moje łapki przewinęło się "kilka" Ład i tylko trochę mniej Dużych Fiatów. Nie pamiętam żadnych problemów z tymi pierwszymi - no może poza jednym, kiedy 2103 zapaliła mi się w trakcie jazdy (zwarcie), ale była to wina poprzedniego właściciela, który coś tam namieszał w instalacji. Cała historia skończyła się szczęśliwie. Obyło się bez wielkich strat, a koszt naprawy wyniósł tylko 300 zł. Natomiast w przypadku Dużych Fiatów bywało różnie. Począwszy od jakiś małych usterek typu nagły brak świateł, spadające paski klinowe, blokujący się rozrusznik, aż po najgorszy przykład - zatarcie silnika z powodu niewydajnej pompy oleju. W Ładach nie mieliśmy żadnych problemów. Tak samo było w przypadku opisywanej Łady 2101 - wytargana z garażu po długim postoju spokojnie dowiozła mnie do domu, do tego jeszcze spalając zaskakująco mało - jakieś 6,5 litra na 100 km.Na koniec jeszcze jedna obserwacja. Jeśli lekko nagiąć rzeczywistość i liczyć wszystkie modele Łady (sedany) oparteh na licencji Fiata 124 jako jeden model (ale po licznych liftingach) to Ładę 2101 można uznać ze przedstawiciela jednego z najpopularniejszych modeli samochodów świata! Przecież takich Ład wyprodukowano około 20 mln ulegając jedynie VW Garbusowi (który przecież też podlegał na przestrzeni lat wielu, wielu zmianom). Do czego dążę? Otóż w narodzenie, który (chcąc nie chcąc) był związany z Sowietami wiedza o tym jakie to auto leży i kwiczy. Także jestem zdziwiony podwójnie. Co prawda Łady 2101 oficjalnie nie oferowano w naszym kraju i nasi rodacy widzieli je tylko podczas zagranicznych wyjazdów np. do Bułgarii, Czech, czy Węgier, ale mimo to i tak bardzo mnie zastanawia tak mała rozpoznawalność tego samochodu. Jeszcze gdyby ktoś rzucił - o jaki ładny Fiat 124, to byłoby już całkiem blisko. Ale jak słyszałem, że jest to Zaporożec, Wołga(!), albo Moskwicz to mi po prostu rynce opadały. A to tylko pierwsza Łada Proszę Państwa.Więcej o Ładach przeczytacie TUTAJ

Znamy polskie ceny nowego BMW serii 5

Autokult

Znamy polskie ceny nowego BMW serii 5

BMW 118i – udany downsizing

Marek o samochodach

BMW 118i – udany downsizing

Grandland X, czyli nowy SUV spod znaku Opla

Autokult

Grandland X, czyli nowy SUV spod znaku Opla

Bardzo szybki Mercedes-AMG S63 Coupe od G-Power

Autokult

Bardzo szybki Mercedes-AMG S63 Coupe od G-Power

Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet – najbardziej luksusowe cabrio w historii?

MOTODAY

Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet – najbardziej luksusowe cabrio w historii?

Takim autem podróż z odkrytym dachem do czysta przyjemność. Oto Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet, prawdopodobnie najbardziej luksusowe cabrio na świecie. Model S 650 Cabriolet trafi na rynek wiosną 2017 roku w limitowanej serii 300 egzemplarzy, a jego cena wyniesie 300 tysięcy euro netto. Luksusowy kabriolet napędzany jest 6-litrową jednostką V12 biturbo o mocy 630 KM. Za przekazywanie siły napędowej do tylnych kół odpowiada przekładnia automatyczna 7G-TRONIC. Wysokiego komfortu jazdy zapewnia również zawieszenie pneumatyczne AIRMATIC z bezstopniową regulacją siły tłumienia. Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet bazuje na otwartej Klasie S, wyróżnia go jednak nowy przedni zderzak z przestylizowaną dolną partią oraz szereg chromowanych akcentów. Z zewnątrz kabriolet charakteryzuje się również emblematami Maybach na błotnikach i 20-calowymi, kutymi obręczami z dwukolorowym wykończeniem. Po zmroku można dostrzec jeszcze jeden akcent – po otwarciu drzwi na nawierzchni wyświetla się logo Maybacha. W pełni skórzane wykończenie kabiny S 650 Cabriolet czerpie z rozwiązań koncepcyjnej Klasy S Coupé. Są wśród nich płynne linie na fotelach, a perforacja tapicerki przywodzi tu na myśl ścianę wodospadu. Przywiązanie do szczegółów zdradzają również diamentowe przeszycia boczków i budapesztańska lamówka. #td_uid_1_582ede0b6c6bd .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/11/Mercedes-Maybach-tył-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_582ede0b6c6bd .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/11/Mercedes-Maybach-kabriolet-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_582ede0b6c6bd .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/11/Mercedes-Maybach-kabriolet-2-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_582ede0b6c6bd .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/11/Mercedes-Maybach-środek-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_582ede0b6c6bd .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/11/Mercedes-Maybach-kabriolet-środek-2-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Mercedes Maybach kabriolet 1 of 5 Mercedes Maybach kabriolet Mercedes Maybach kabrioletMercedes Maybach kabriolet Mercedes Maybach kabrioletMercedes Maybach kabriolet Mercedes Maybach kabrioletMercedes Maybach kabriolet Mercedes Maybach kabrioletMercedes Maybach kabriolet Każdy egzemplarz modelu otrzymuje indywidualne elementy dekoracyjne z charakterystycznym odcieniem i deseniem. Poza specjalnymi okładzinami kokpitu oraz paneli drzwi Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet wyróżniają się ozdobną pokrywą miękkiego dachu z inkrustowanym logo Maybacha. Mercedes-Maybach jest seryjnie wyposażony we wszystkie opcje Klasy S Cabriolet, w tym systemy AIRCAP, AIRSCARF oraz reflektory z kryształami Swarovskiego. Standardowa specyfikacja S 650 Cabriolet obejmuje także ekskluzywny zestaw do przewozu bagażu MAYBACH – ICONS OF LUXURY. Nabywca kabrioletu otrzymuje również wykonany z wysokiej jakości tkaniny pokrowiec na samochód w kolorze miękkiego dachu. Dodatkowo, każdy Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet jest dostarczany ze specjalnym pakietem powitalnym. Obejmuje on brelok do kluczy wykonany ze skóry nappa – identycznej jak ta użyta do wykończenia kabiny, z logo Maybacha oraz numerem danego egzemplarza, a także certyfikat podpisany przez doktora Dietera Zetschego, prezesa koncernu Daimlera AG i szefa oddziału osobowych Mercedesów. Post Mercedes-Maybach S 650 Cabriolet – najbardziej luksusowe cabrio w historii? pojawił się poraz pierwszy w Blog motoryzacyjny MotoDay.pl.

MOTODAY

Nowy Volkswagen Golf po zmianach

Nowe silniki, zmiany stylisczne i systemy asystujące. Volkswagen Golf siódmej generacji w pełnej krasie. Niemiecki producent przedstawił najnowszą odświeżoną wersję modelu Golf, która już w lutym przyszłego roku trafi do sprzedaży. Najważniejszą nowością jest silnik 1.5 TSI Evo o mocy 150 KM z rodziny EA211, który wyposażony został w system odłączania cylindrów (ACT). W ofercie ma się także pojawić wersja Blue Motion z silnikiem osiągającym moc 96 kW/130 KM. Volkswagen zaaplikował również dodatkową porcję mocy Golfowi GTI – będzie on teraz rozwijał 169 kW/230 KM oraz 180 kW/245 KM (GTI Performance). Nowa 7-biegowa przekładnia DSG (z dwoma sprzęgłami) – jako bardziej efektywna – będzie stopniowo zastępowała w Golfie wszystkie 6-biegowe przekładnie DSG. Tyle jeśli chodzi o serce nowego Golfa. Co jednak ze stylistyką? Tutaj trudno mówić o rewolucyjnych zmianach, w końcu to zaledwie lifting w dodatku Golfa, który uchodzi za model dość konserwatywny. Choć z drugiej strony, producent pokusił się do odświeżenia naprawdę licznych elementów. To zdecydowanie należy zaliczyć na plus. var googletag = googletag || {}; googletag.cmd = googletag.cmd || []; (function() { var gads = document.createElement('script'); gads.async = true; gads.type = 'text/javascript'; var useSSL = 'https:' == document.location.protocol; gads.src = (useSSL ? 'https:' : 'http:') + '//www.googletagservices.com/tag/js/gpt.js'; var node = document.getElementsByTagName('script')[0]; node.parentNode.insertBefore(gads, node); })(); googletag.cmd.push(function() { googletag.defineSlot('/35386741/billboard_dolny', [[300, 50], [1024, 768], [768, 1024], [120, 60], [970, 90], [120, 20], [216, 36], [320, 50], [168, 42], [728, 90], [120, 90], [750, 300], [216, 54], [468, 60], [480, 320], [120, 30], [336, 280], [168, 28], [300, 75]], 'div-gpt-ad-1464282446025-0').addService(googletag.pubads()); googletag.pubads().enableSingleRequest(); googletag.enableServices(); }); googletag.cmd.push(function() { googletag.display('div-gpt-ad-1464282446025-0'); }); Mowa o przednim i tylnym zderzaku, reflektorach halogenowych z diodowymi światłami do jazdy dziennej, dodane zostały także nowe reflektory LED-owe zamiast ksenonowych, zmodernizowane błotniki z przodu, nowe tylne lampy w technologii LED (seryjne we wszystkich wersjach Golfa), a także nowe wzory obręczy kół z lekkich stopów oraz lakiery. Wnętrze Golfa z roku modelowego 2017 wzbogacają ponadto nowe dekoracyjne panele i wzory tapicerki. Natomiast liczba wersji wyposażenia nie ulega zmianie. Nowy Volkswagen Golf tył Nowy Volkswagen Golf wyposażenie Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Otóż po raz pierwszy na świecie w samochodzie klasy kompaktowej system multimedialny (Discover Pro) można obsługiwać przy pomocy gestów. Wyposażony w ekran o przekątnej 9,2 cala system tworzy całość z Active Info Display (również nowym w Golfie). Wzbogacono ponadto zakres usług internetowych i aplikacji. Modernizacja Golfa, modelu sprzedanego dotąd w liczbie ponad 33 milionów egzemplarzy, wprowadza do klasy kompaktów nowe standardy w zakresie wyposażenia w systemy asystujące: funkcja hamowania awaryjnego (City) z nowym systemem rozpoznawania pieszych, nowy asystent jazdy w korku (częściowo automatyczna jazda do prędkości 60 km/h) oraz – także nowy w tym segmencie aut – Emergency-Assist w ogromnym stopniu podnoszą poziom bezpieczeństwa. Cenę nowego modelu mamy poznać w grudniu, czyli na dwa miesiące przed debiutem auta w salonach sprzedaży. Nowy Volkswagen Golf wnętrze Post Nowy Volkswagen Golf po zmianach pojawił się poraz pierwszy w Blog motoryzacyjny MotoDay.pl.

Giełda klasyków

Mercedes CL 600 C140 1996 – 49900 Wodzisław Śląski

Szlachetne auto, wyjątkowa wersja i wyposażenie. Trudno o połączenie, które bardziej działa na wyobraźnię. Mercedes CL 600 C140 debiutował pod nową nazwą w 1996 roku i była to już wówczas konstrukcja dojrzała, ceniona na rynku, wybierana przez najbardziej wymagających klientów. Był najbardziej ekskluzywnym i najbardziej mechanicznie dopracowanym samochodem typu coupe na rynku i mimo astronomicznej […] Post Mercedes CL 600 C140 1996 – 49900 Wodzisław Śląski pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Giełda klasyków

Volvo 1800S 1964 – Warszawa

Chociaż Volvo 1800S nigdy nie było typowym samochodem sportowym, doceniono je jako komfortowe Gran Turismo. To właśnie do tego modelu należy rekord Guinessa w kategorii największego udokumentowanego przebiegu samochodu. Amerykanin, Ivy Gordon, przejechał swoim P1800S od 1966 roku ponad trzy miliony mil. Dziś większość tych samochodów nie bywa tak mocno eksploatowana. Te najpiękniej odrestaurowane opuszczają […] Post Volvo 1800S 1964 – Warszawa pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Giełda klasyków

Mercedes 600 SEL W140 1992 – 105000 PLN – Wrocław

Mercedes 600 SEL W140 w latach 90′ podniósł wysoko poprzeczkę. W pięknej konfiguracji kolorystycznej, ciemnym lakierze i jasnym wnętrzu, z mocnym silnikiem i z tak niewielkim przebiegiem, w dalszym ciągu wzbudza zachwyt u wielu ludzi, nie tylko miłośników marki. Ten pięknie zachowany egzemplarz nie tylko ucieszy oko, ale także da nowemu właścicielowi wiele przyjemności z […] Post Mercedes 600 SEL W140 1992 – 105000 PLN – Wrocław pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Giełda klasyków

Volkswagen Corrado G60 1989 – 24500 PLN – Bielawa

Debiutował w 1988 roku, zastępując model Scirocco. Nabywców urzekał bardziej agresywną stylistyką, a w topowej wersji ze sprężarką mechaniczną – również osiągami. Volkswagen Corrado G60 technicznie oparty był o modele popularne, jak Passat B3 czy Golf/Jetta, lecz jego wyjątkowość budowały takie rozwiązania, jak wymieniona wcześniej sprężarka czy spojler wysuwany automatycznie przy prędkości 120 km/h i […] Post Volkswagen Corrado G60 1989 – 24500 PLN – Bielawa pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Alfa Romeo Stelvio oficjalnie [zdjęcia]

Motofilm

Alfa Romeo Stelvio oficjalnie [zdjęcia]

Alfa Romeo oficjalnie zaprezentowała swojego długo oczekiwanego SUV-a. Model Stelvio będzie produkowany w fabryce zlokalizowanej w Cassino, niedaleko Rzymu. Alfa Romero Stelvio powalczy na rynku z takimi modelami, jak Jaguar F-Pace, Mercedes GLC czy BMW X3. Mechanicznie bez żadnych niespodzianek. Pod maskę trafi kilka jednostek napędowych, w tym czterocylindrowy silnik benzynowy oraz wysokoprężny. W przyszłości oferta zostanie rozszerzona o 3,0 l diesla V6 oraz 2,9 l silnik V6 twin-turbo w wersji Quadrifoglio o mocy 510 KM i 600 Nm. Podstawowe Stelvio otrzyma 2,0 l silnik benzynowy czterocylindrowy o mocy 280 KM, który osiąga V-MAX 231 km/h. Ponadto w standardzie znajdziemy m.i.n 18-calowe aluminiowe felgi, drewniane ozdoby, ekran infotainment 6,5-cala (8,8-calowy w opcji) i wiele innych. Produkcja Alfy Romeo Stelvio rozpocznie się pod koniec roku. Sprzedaż ruszy od połowy przyszłego roku.

Klasyczny Jaguar XKSS doczeka się 9 fabrycznie nowych egzemplarzy

Autokult

Klasyczny Jaguar XKSS doczeka się 9 fabrycznie nowych egzemplarzy

Rezvani Beast doczekało się dachu - poznajcie wersję Alpha

Autokult

Rezvani Beast doczekało się dachu - poznajcie wersję Alpha

Nowy Peugeot 3008 2.0 HDI 150 - zdjęcia

Autokult

Nowy Peugeot 3008 2.0 HDI 150 - zdjęcia

Nowy Peugeot 3008 2.0 HDI 150: już bardziej crossover niż minivan

Autokult

Nowy Peugeot 3008 2.0 HDI 150: już bardziej crossover niż minivan