Saab na krawędzi – zwolnienia wśród pracowników

Z pracą w fabryce Saaba w Trollhättan może pożegnać się 200 osób.Czytaj więcej w Autokult.plZ pracą w fabryce Saaba w Trollhättan może pożegnać się 200 osób.Czytaj więcej w Autokult.pl

Jeremy Clarkson oficjalnie zwolniony. BBC nic o tym nie wie

Wczoraj media ponownie podgrzały atmosferę po tym, jak jeden z dużych tytułów poinformował, że 25 marca BBC oficjalnie poinformuje o zwolnieniu Clarksona ze stanowiska prezentera Top Gear.Czytaj więceWczoraj media ponownie podgrzały atmosferę po tym, jak jeden z dużych tytułów poinformował, że 25 marca BBC oficjalnie poinformuje o zwolnieniu Clarksona ze stanowiska prezentera Top Gear.Czytaj więcej w Autokult.pl

Motofilm

Honda się nie sprzedaje – zwolnienia w fabryce

Japończycy przecenili swoje możliwości i sprzedają mniej samochodów, niż tego oczekiwano. Honda zwalnia z tego powodu 500 osób w fabryce zlokalizowanej w Swindon, Wielka Brytania. Zakład po zwolnieniaJapończycy przecenili swoje możliwości i sprzedają mniej samochodów, niż tego oczekiwano. Honda zwalnia z tego powodu 500 osób w fabryce zlokalizowanej w Swindon, Wielka Brytania. Zakład po zwolnieniach będzie zatrudniać około 3000 pracowników, którzy zajmą się produkcją Civica, Jazza oraz CR-V na rynki europejskie i UK. W ciągu ostatnich 12 miesięcy sprzedaliśmy mniej samochodów, niż się tego spodziewaliśmy – powiedział Ian Howells z Hondy. W ubiegłym roku Honda sprzedała 140.094 pojazdów w Europie, co oznacza spadek o 15% w porównaniu do 2012 roku. W 2014 roku prognozowana sprzedaż jest jeszcze niższa – 120.000 samochodów. Źródło: BBC

Znamy największego producenta samochodów na świecie

Oto najnowsze wyniki sprzedaży aut za rok 2014. Rywalizacja miedzy trzema koncernami jeszcze nigdy nie była tak zacięta. Wszyscy producenci aut w końcu podsumowali rok...Post Znamy największego producOto najnowsze wyniki sprzedaży aut za rok 2014. Rywalizacja miedzy trzema koncernami jeszcze nigdy nie była tak zacięta.Wszyscy producenci aut w końcu podsumowali rok 2014. Na pierwszym miejscu z największą liczbą sprzedanych pojazdów znalazła się Toyota. To piąty rok z rzędu kiedy to japoński producent znajduje się na szczycie listy. W sumie Toyota sprzedała na całym świecie 10,23 mln samochodów, czyli o 3 procent więcej niż w 2013 roku. W skład całego koncernu wchodzą takie marki jak Toyota, Lexus, Daihatsu i Hino.Druga pozycja przypadła Volkswagenowi. Niemiecki producent sprzedał w sumie 10,14 mln, zatem niewiele mu brakuje do pozycji lidera. Warto jednak dodać, że Volkswagen posiada w ramach koncernu więcej marek niż Toyota, a mianowicie: VW, Audi, Porsche, Skoda, Seat, Lamborghini, Bentley, Bugatti oraz Scania. Wiele z nich to też marki luksusowe, które nie sprzedają się tak dobrze jak chociażby dwie pierwsze. Co ciekawe, Volkswagen nie rezygnuje z ambitnych planów i już do 2018 roku chce wskoczyć na pierwszą pozycję.Na trzecie miejsce zasłużył z kolei amerykański General Motors, który posiada takie marki jak Opel, Cadillac i Chevrolet. Udało mu się sprzedać 10 milionów aut. To pierwszy taki wynik tego producenta od założenia firmy. Co jednak interesujące, zanim Toyota stała się liderem sprzedaży, to właśnie GM królował w zestawieniu i to przez prawie 80 lat. Niestety nieco ponad 6 lat temu firmę dotknął ogromny kryzys finansowy, co wiązało się ze zwolnieniami tysięcy pracowników koncernu i zmniejszeniu liczby produkowanych samochodów. Później sporo pieniędzy w GM zainwestował rząd USA i jak widać po kilku latach pomoc państwa przynosi efekty.Post Znamy największego producenta samochodów na świecie pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Racing&łomżing

Racing&łomżing

POM #10 – na bani

POM #10 – na bani

Tuning Porsche 911 Turbo S w stylu ninja

Tuning Porsche 911 Turbo S w stylu ninja

Efektowne czerwone felgi przypominają w tej specjalnej wersji Porsche 911 Turbo S ostrza japońskiego wojownika. Amerykańska firma Forgiato przedstawiła nowy zestaw felg, które zaprezentowała na modelu producenta ze Stuttgartu. Porsche 911 Turbo S w wersji cabrio zostało stuningowane, a...Efektowne czerwone felgi przypominają w tej specjalnej wersji Porsche 911 Turbo S ostrza japońskiego wojownika. Amerykańska firma Forgiato przedstawiła nowy zestaw felg, które zaprezentowała na modelu producenta ze Stuttgartu. Porsche 911 Turbo S w wersji cabrio zostało stuningowane, a największą uwagę zwracają ogromne czerwone felgi – model Forgiato 2.0 Elicia-ECX. To nie pierwszy raz, kiedy wymieniona firma prezentuje tak imponujący dodatek. Jej produkty skutecznie potrafią zwrócić uwagę przechodniów. Felgi Forgiato 2.0 Elicia-ECX są mocno powykrzywiane, ale nadaje im to unikatowego charakteru. Tym bardziej pasują do 911 Turbo S, które ma na pokładzie 560 KM i do pierwszych 100 km/h rozpędza się w 3.2 sekundy. Forgiato produkuje felgi i akcesoria tuningowe przeznaczone dla samochodów różnych marek. Z reguły korzystają z nich posiadacze drogich aut sportowych oraz SUV-ów. Firma przygotowuje także pełny tuning optyczny, tworząc z aut prawdziwe arcydzieła. #td_uid_1_5751a8589d51b .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Porsche-911-Turbo-S-tuning-006-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5751a8589d51b .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Porsche-911-Turbo-S-tuning-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5751a8589d51b .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Porsche-911-Turbo-S-tuning-004-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5751a8589d51b .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Porsche-911-Turbo-S-tuning-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5751a8589d51b .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Porsche-911-Turbo-S-tuning-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5751a8589d51b .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Porsche-911-Turbo-S-tuning-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } 1 of 6 Porsche 911 Turbo S tuning Porsche 911 Turbo S tuning Porsche 911 Turbo S tuning Porsche 911 Turbo S tuning Porsche 911 Turbo S tuning Porsche 911 Turbo S tuning Post Tuning Porsche 911 Turbo S w stylu ninja pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Metabolizm alkoholu a pomiar stężenia alkoholu

Metabolizm alkoholu a pomiar stężenia alkoholu

Stężenie alkoholu we krwi człowieka jest dynamiczne – zmienia się w czasie zarówno podczas spożywania alkoholu, jak i po zaprzestaniu spożycia.Czytaj więcej w Autokult.plStężenie alkoholu we krwi człowieka jest dynamiczne – zmienia się w czasie zarówno podczas spożywania alkoholu, jak i po zaprzestaniu spożycia.Czytaj więcej w Autokult.pl

Apacze – turyści z sydromem

Apacze – turyści z sydromem

Promile a bycie pijanym

Zawsze interesowało mnie to, jak mają się do siebie te całe promile alkoholowe, a faktyczny stan bycia pijanym. Bo w telewizji i internetach głośno o tym, że jakiś tam kierowca jechał samochodem, a we krwi krążyło mu dwa i pół promila magicznej substancji. No dobra, promile...Zawsze interesowało mnie to, jak mają się do siebie te całe promile alkoholowe, a faktyczny stan bycia pijanym. Bo w telewizji i internetach głośno o tym, że jakiś tam kierowca jechał samochodem, a we krwi krążyło mu dwa i pół promila magicznej substancji. No dobra, promile promilami, ale był naje**ny, czy nie? Według prawa tak. Bo w kodeksie ktoś napisał, że w Polsce nie można prowadzić mając ponad 0,2 promila. A we Włoszech ta wartość wynosi już 0,5 promila. Wniosek. Czyli Włosi mają mocniejszą głowę? Nie sądzę :) Wydaje mi się, że ktoś po prostu tak wpisał w kodeks, jakiś urzędas dał pod tym pieczątkę i stąd takie rozbieżności. Nie rozumiem też skąd podejście do tematu, że promile, a bycie pijanym to to samo. Przecież jeśli jedna osoba ma 0,5 promila, a druga 0,7 to wcale nie znaczy, że ta druga osoba jest w gorszym stanie. Jeśli ktoś zagląda tu częściej to pamięta, że kiedyś nagrałem filmik A potem napisałem test alkomatów, w którym porównałem kilka różnych alkomatów z różnych półek cenowych, co skłoniło mnie do lekkich, poalkoholowych refleksji. Otóż wyszło mi, że promile nie są miarą bycia pijanym. Weźmy nawet kulisy nagrania powyższego filmu. Nagrywałem go z rana żeby mieć lepsze światło i być przez to bardziej profesjonalnym co zresztą widać, a co wiązało się z tym, że już z samego rana, tuż po śniadaniu z płatków na mleku musiałem wychylić z położenia równowagi dwa browary. Czyli prawie nic, bo co to są dwa piwa dla faceta. Alkomat pokazał ponad 0,6 promila i tak się też czułem (odradzam picie tuż po lekkim śniadanku). Zdecydowanie nie wsiadłbym do samochodu chwilę po wypiciu, bo byłoby to głupie i myślę, że mógłbym stwarzać dość poważne zagrożenie na drodze. I do tego momentu zgodzę się, że promile rzeczywiście świadczą o tym ile ktoś ma w czubie. Jednak wraz z upływem czasu zaczynają się pojawiać coraz większe rozbieżności. Bo alkomat wciąż pokazywał, że według prawa jestem pijany pomimo tego, że godzinę, góra dwie po tym jak opróżniłem zawartość dwóch puszek czułem się już całkiem nieźle. Na tyle dobrze, że jakbym nie wiedział o tym, że wypiłem i nie miałbym przy sobie alkomatu, stwierdziłbym, że jestem kompletnie trzeźwy. A alkomat nadal swoje. Pokazywał mi coś około 0,4 – 0,5 promila, czyli za mało żeby stać się twarzą choćby lokalnego wydania wiadomości, ale już dostatecznie dużo żeby sąd odebrał mi ciężko wywalczone prawko i nakazał wpłacić na swoje prywatne konto kilka stówek w ramach pokuty za grzechy. Doskonalę zdaje sobie sprawę z tego, że ktoś kto ogląda sporo telewizji chętnie zabrałby głos mówiąc, że pewnie źle oceniałem swoją trzeźwość, bo w wydychanym powietrzu były promile, więc pewnie jak doszłoby co do czego to mógłbym zachować się gorzej niż jakbym w ogóle nic nie wypił. Być może. Ale skąd ta pewność, że promile mówią wszystko? Że ten jeden parametr świadczy o moim stanie? Przecież tak jak wielkość mięśnia nie świadczy wprost o jego sile, tak i skład tego co mamy w żyłach nie musi odpowiadać naszej kondycji. W wiadomościach często mówią, że po kielichu należy odczekać więcej niż się wydaje, bo mimo faktu, iż czujemy się doskonale trzeźwi – alkomat lubi sobie coś wykazać. Zatem dostajemy mandat lub odbierają nam prawko za posiadanie promili, a nie za to że prowadzimy po pijaku i stwarzamy zagrożenie. Promile to po prostu parametr, który łatwo jest zmierzyć, choć osobiście wolałbym jakąś bardziej skuteczną metodę. Coś w stylu dotykania palcem do czubka nosa z zamkniętymi oczami, chodzenie po linii, stanie na jednej nodze. Może to i prymitywne, ale taki sposób po pierwsze sprawdziłby faktyczny stan tego jak zadziałał na nas alkohol lub inna używka, a po drugie każdy mógłby sobie pyknąć taki test przed wejściem za kółko.   Post Promile a bycie pijanym pojawił się poraz pierwszy w Cromo.pl.

Nowe Audi A5 i S5 Coupe – ostrzejsze i bardziej w formie

Nowe Audi A5 i S5 Coupe – ostrzejsze i bardziej w formie

Audi przedstawiło najnowsze wcielenie modelu A5 i S5. W ofercie dominować będą diesle. Po ośmiu latach od premiery pierwszego modelu A5, przeszedł czas na nową wersję. Koncern z Ingolstadt zdecydował się na stworzenie auta o bardziej agresywnym wyglądzie, ale który jednocześnie nie...Audi przedstawiło najnowsze wcielenie modelu A5 i S5. W ofercie dominować będą diesle. Po ośmiu latach od premiery pierwszego modelu A5, przeszedł czas na nową wersję. Koncern z Ingolstadt zdecydował się na stworzenie auta o bardziej agresywnym wyglądzie, ale który jednocześnie nie został pozbawiony eleganckiego wyglądu. Auto zachowało kilka klasycznych elementów jak chociażby boczne przetłoczenia w formie fali – charakterystyczne już dla poprzednika. Nowe Audi A5 i S5 Coupe ma także wydłużoną maskę, zwiększony rozstaw osi i krótki zwis. Wszystko po to, aby idealnie trzymało się drogi. Ponadto niemiecki koncern odświeżył obramowanie osłony chłodnicy Singleframe, która teraz jest bardziej płaska. Nowe Audi A5 i S5 Coupe – silniki Audi podaje, że na początku klienci będą mogli wybierać spośród pięciu różnych silników – dwoma jednostkami TFSI oraz trzema TDI. Ich moc znacznie wzrosła i mieści się w przedziale od 110 kW (150 KM) do 200 kW (286 KM). W porównaniu do modelu poprzedniego, została zwiększona w niektórych przypadkach nawet o 17 procent, a spalanie spadło o około 22 procent. #td_uid_1_575190ef94d78 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-A5-2016-2016-06-03-16-00-13-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575190ef94d78 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-A5-2016-2016-06-03-16-00-16-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575190ef94d78 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-A5-2016-2016-06-03-16-00-19-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575190ef94d78 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-A5-2016-2016-06-03-16-00-22-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575190ef94d78 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-A5-2016-2016-06-03-16-00-28-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575190ef94d78 .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-A5-2016-2016-06-03-16-00-31-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Nowe Audi A5 2016 1 of 6 Nowe Audi A5 2016 Nowe Audi A5 2016 Nowe Audi A5 2016 Nowe Audi A5 2016 Nowe Audi A5 2016 Nowe Audi A5 2016 Układ przeniesienia napędu Do każdego silnika nowego Audi A5 Coupé dopasowano odpowiedni układ przeniesienia mocy. Manualna skrzynia biegów i siedmiostopniowa, automatyczna skrzynia biegów S tronic występuje w połączeniu z silnikami czterocylindrowymi oraz z jednostką 3.0 TDI o mocy 160 kW (218 KM) zarówno z napędem na przednią oś, jak i z napędem na wszystkie koła. Ośmiobiegowa automatyczna przekładnia tiptronic zarezerwowana jest dla topowej wersji silnika wysokoprężnego o mocy 210 kW (286 KM) oraz dla silnika modelu S5. Obu tym jednostkom towarzyszy standardowo stały napęd na cztery koła quattro. Na życzenie, Audi dostarcza sportowy mechanizm różnicowy tylnej osi, zapewniający jeszcze większą dynamikę i precyzję prowadzenia. Po raz pierwszy można wybrać nowy, stały napęd na cztery koła quattro z techniką ultra. Montowany jest w połączeniu z czterocylindrową jednostką TFSI i z silnikami TDI z manualną skrzynią biegów. Podwozie w Audi A5 Nowe podwozie Audi A5 Coupé jest niewątpliwie jedną z jego mocniejszych stron. Gwarantuje optymalny komfort kierowcy oraz dobrą zwrotność pojazdu. Dzięki niemu, A5 równie dobrze radzi sobie na wąskich, krętych drogach górskich, co na autostradzie. Opcjonalnie, Audi oferuje podwozie z układem regulacji tłumienia amortyzatorów zintegrowanym z systemem wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. Kierowca może określić podstawową charakterystykę pracy systemu, wybierając jeden z kilku stopni jego pracy. Nowym rozwiązaniem jest również elektromechaniczne wsparcie układu kierowniczego. Jego efektywne działanie zależy od prędkości w danej chwili i zapewnia precyzyjną odpowiedź zwrotną. Opcjonalnie na pokładzie Audi A5 znaleźć się może dynamiczny układ kierowniczy, którego przełożenie dostosowuje się do prędkości i kąta skrętu. Dla podróżników Bagażnik ma pojemność 465 litrów, czyli o dziesięć litrów więcej niż u poprzednika. Tylne siedzenie może być dzielone w stosunku 40:20:40, a dzięki dźwigni w bagażniku można je łatwo składać i rozkładać. Na życzenie, dla dwudrzwiowego Coupé, Audi dostarczyć może układ sterowania gestami, umożliwiający otwieranie pokrywy bagażnika ruchem stopy. Opcjonalny hak holowniczy wysuwa się elektrycznie po naciśnięciu przycisku. Audi S5 Coupé W sprzedaży będzie też wersja Audi S5 Coupé, która do pierwszej setki rozpędza się w 4,7 sekundy. Wszystko dzięki nowemu silnikowi V6 turbo. Generuje on moc 260 kW (354 KM) i jak podaje producent, zadowala się jedynie 7,3 litra paliwa na 100 km. Zarówno nowe Audi A5 i S5 mają zadebiutować w salonach sprzedaży jeszcze w tym roku. #td_uid_2_575190ef96d1c .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-S5-2016-2016-06-03-16-00-35-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_575190ef96d1c .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-S5-2016-2016-06-03-16-00-38-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_575190ef96d1c .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-S5-2016-2016-06-03-16-00-41-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_575190ef96d1c .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-S5-2016-2016-06-03-16-00-45-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_575190ef96d1c .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-S5-2016-2016-06-03-16-00-48-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_575190ef96d1c .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowe-Audi-S5-2016-2016-06-03-16-00-51-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Nowe Audi S5 2016 1 of 6 Nowe Audi S5 2016 Nowe Audi S5 2016 Nowe Audi S5 2016 Nowe Audi S5 2016 Nowe Audi S5 2016 Nowe Audi S5 2016 Post Nowe Audi A5 i S5 Coupe – ostrzejsze i bardziej w formie pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Czy można nawalić się Pawełkiem?

Czy można nawalić się Pawełkiem?

Żwawy objazd miasta

Żwawy objazd miasta

Mio Spirit 7500 LM – test nawigacji samochodowej

Mio Spirit 7500 LM – test nawigacji samochodowej

Czy w dobie popularnych smartfonów, które w większości posiadają nawigację, jest jeszcze sens kupowania dedykowanego urządzenia? To zależy. Od czego? Tego dowiecie się z poniższego testu nawigacji Mio Spirit 7500 LM. Mio to jeden z największych producentów nawigacji samochodowych na...Czy w dobie popularnych smartfonów, które w większości posiadają nawigację, jest jeszcze sens kupowania dedykowanego urządzenia? To zależy. Od czego? Tego dowiecie się z poniższego testu nawigacji Mio Spirit 7500 LM. Mio to jeden z największych producentów nawigacji samochodowych na świecie. Doświadczenie ma spore, bowiem firma działa od prawie 15 lat na rynku, oferując urządzenia z różnych przedziałów cenowych. Najtańsze sprzęty można kupić już za nieco ponad 300 złotych, a górna granica zamyka się w okolicach 1000 złotych za nawigację połączoną z wideorejestratorem. Ja miałem okazję przetestować model ze średniej półki – Mio Spirit 7500 LM kosztuje 450 złotych i ma ekran 5 cali oraz mapę 44 krajów Europy na pokładzie. Nawigacja dostarczana jest w małym opakowaniu, które oprócz samego sprzętu skrywa ramię z przyssawką do szyby, głowicę do montażu, ładowarkę do gniazda zapalniczki oraz kilka instrukcji obsługi wraz z oprogramowaniem na płycie. Zestaw jest zatem tradycyjny jak na tego rodzaju urządzenia. Mio Spirit 7500 LM to zgrabny sprzęt. Ma cienką obudowę i jest lekki, mimo sporej wielkości ekraniku. Z lewej strony urządzenia znajduje się wejście słuchawkowe, wejście na kartę microSD oraz port do podłączenia ładowarki miniUSB. Dobrze, że producent zastosował kątowy wtyk ładowarki, dzięki czemu kabel nie odstaje zbyt mocno od sprzętu. Mio ma także delikatną srebrną ramkę wokół ekranu, co nadaje mu ekskluzywnego wyglądu. Całość jest oczywiście plastikowa, ale drobna ramka potrafi cieszyć oko, przynajmniej jeśli porównamy testowane Mio z innymi sprzętami, które zwykle są w jednolitym kolorze. #td_uid_1_577564017b14b .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_1111-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_577564017b14b .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_1112-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_577564017b14b .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mio-Spirit-7500-LM-przód-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_577564017b14b .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/IMG_1110-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Mio Spirit 7500 LM 1 of 4 Mio Spirit 7500 LM Mio Spirit 7500 LM Mio Spirit 7500 LM Mio Spirit 7500 LM Z tyłu z kolei znajduje się głośnik, który niestety przy ustawieniu zwiększonej częstotliwości, zniekształca dźwięk i zaczyna nieprzyjemnie szumieć. Optymalne ustawienie głośności to w tym przypadku około 6 kresek na 10 możliwych, ale warto zaznaczyć, że przy otwartym oknie w aucie, taka wartość może okazać się nieco za niska. Mio Spirit 7500 LM W tylnej części obudowy ukryty jest wysuwany rysik z teleskopem. Na początku może to nieco dziwić, ale z pewnością rozwiązanie docenią osoby o większych palcach. O ile w główne funkcje menu nie jest trudno trafić, tak zaznaczenia lub skrót do menu głównego, który znajduje się w prawym górnym rogu, wymagają użycia precyzji. Mio Spirit 7500 LM rysik Niezwykle ważnym elementem w przypadku nawigacji samochodowych jest montaż sprzętu w aucie. Testowane Mio Spirit 7500 LM zamocujecie tylko do szyby, bowiem producent nie dołącza alternatywnego uchwytu lub końcówki do deski rozdzielczej. Nieco więcej szczęścia mogą więc mieć osoby, których część kokpitu jest pokryta śliskim materiałem. Mocny uścisk Mio Spirit 7500 LM uchwyt Aby zamontować sprzęt, nawigację trzeba umieścić w głowicy, która z kolei montowana jest do uchwytu z przyssawką. Te dwa elementy połączone są kulką, więc nawigacją można dowolnie obracać. Kiedy zdecydujemy się na konkretną pozycje, przy kulce znajdziemy pokrętło umożliwiające usztywnienie konstrukcji. Muszę przyznać, że Mio bardzo pewnie wisi na szybie i nawet na większych wybojach nie podskakuje. Mocowanie ma bardzo krótkie ramie i to dzięki temu utrzymuje sztywność. Krótkie ramie ma jeszcze jedną zaletę. Cała konstrukcja nie odstaje od szyby i tym samym nie zajmuje zbyt wiele miejsca. Mio Spirit 7500 LM głowica Niestety najsłabszym elementem mocowania nawigacji jest głowica do której przyczepiamy urządzenie. Po lekkim odchyleniu wystającej górnej części, Mio powinno zostać uwolnione z uchwytu, ale niestety często tak się nie dzieje – trzeba użyć więcej siły. Wielokrotnie zmuszony byłem w ogóle nawigację odczepić od szyby, aby poradzić sobie z głowicą. Ta przyczepiała się tak mocno do sprzętu (ma drobne zaczepy, które osadzają się w małych zagłębieniach w urządzeniu), że podczas ściągania obudowa Mio zaczęła się niebezpiecznie rozklejać. Być może po pewnym czasie całość się nieco wyrobi i będzie łatwiej wyskakiwać z objęć uchwytu, niemniej jednak coś tutaj nie gra tak jak powinno. Pokrycie map do poprawy Testowane Mio Spirit 7500 LM korzysta z map przygotowanych specjalnie dla Mio, a dane dla nich zapewnia firma Tele Atlas. W związku z tym, że Tele Atlas to firma globalna, podobne dane znajdziemy również w niektórych nawigacjach konkurencji jak u marek takich jak Blow oraz Navman. Mapy znajdujące się w testowanym modelu są dokładne i potrafią precyzyjnie wskazać drogę, chociaż w niektórych przypadkach znajdziemy nieuzupełnione od wielu lat luki. Dla przykładu w testowanym sprzęcie nie znalazłem adresu Czerniawska 16 i Strońska 25 we Wrocławiu, mimo tego że ulice te istnieją przynajmniej 10 lat. Pamiętam też jak wiele lat temu po raz pierwszy zetknąłem się z nawigacją samochodową – było to w okresie boomu na tego rodzaju sprzęty. W prawie każdym urządzeniu był problem ze znalezieniem ulicy Podmiejskiej 34 w Kaliszu (woj. Wielkopolskie). Niektóre sprzęty nie znajdowały numeru, inne jak już znalazły, to pokazywały lokalizację o około 700-800 metrów dalej. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że współczesny sprzęt nadal nie odnajduje wymienionej ulicy. Oczywiście producent map nie gwarantuje 100% pokrycia teleadresowego i to go trochę broni. Ponadto na brak w miarę nowych ulic w szybko rozwijającym się Wrocławiu mogę przymknąć oko, ale z drugiej strony obok luki w przykładowym adresie w Kaliszu nie mogę przejść obojętnie zwłaszcza, że ulica ta powstała zanim w Polsce zapanowała na dobre demokracja. Mio Spirit 7500 LM W tym przypadku trudno jednak winić wyłącznie producenta sprzętu. Jak wspominałem, firma Tele Atlas dostarcza mapy do różnych urządzeń, więc zanim podejmiecie decyzję o zakupie konkretnego produktu, sprawdźcie czy pokrycie teleadresowe będzie dla was satysfakcjonujące. W przypadku Tele Atlasu, możecie na przykład skorzystać ze strony internetowej www.mapsharetool.com, która wykorzystuje mapy właśnie tego producenta. W przypadku Mio Spirit 7500 LM warto wspomnieć o jednej ważnej zalecie. Producent urządzenia daje dożywotnią gwarancję na aktualizację map, których są cztery w ciągu roku. Dobrze to mieć na uwadze, ponieważ zdarza się, że aktualizacja na przykład całej mapy Europy, może kosztować nawet kilkaset złotych. W tym miejscu wychodzi też pierwsza ważna przewaga rozwiązania dedykowanego nad nawigacją zainstalowaną w telefonie. To drugie potrzebuje najczęściej dostępu do internetu w celu nawigowania. Na rynku można co prawda znaleźć darmowe rozwiązania jak aplikację Here w telefonach z Windowsem, ale aby mieć całą mapę Europy, trzeba najpierw pobrać ją z sieci, a waga całego terytorium Starego Kontynentu może przekroczyć nawet 4GB. W sprzęcie dedykowanym wszystko macie od razu zainstalowane i gotowe do podróży z kraju nad Wisłą po słoneczną Barcelonę. Procesor dostaje zadyszki Nawigacja samochodowa powinna działać szybko i sprawnie, bowiem przed wyruszeniem w drogę często, adres trzeba wpisać w ciągu kilku chwil. Mio Spirit 7500 LM korzysta z procesora Mstar 800 MHz, który potrafi zwolnić w momencie poruszania się po menu lub wyszukiwania adresu w trakcie wpisywania w menu. Natomiast błyskawicznie przelicza trasę, zarówno w samym momencie jej obliczania po wybraniu celu, jak w chwili, kiedy kierowcy zdarzy się zboczyć z wyznaczonej drogi. Przeliczenie trasy trwa nie więcej niż 3 sekundy, co jest niewątpliwym plusem. Bardzo szybko działa też lokalizacja urządzenia i łączenie z satelitami. Porównując ten sprzęt z telefonem wyposażonym w podobny system Windows (nawigacja korzysta z Windowsa CE, natomiast mój smartfon wyposażony jest w mobilnego Windowsa), Mio reaguje z prędkością światła i w momencie, kiedy aplikacja Here budzi się do życia, testowane urządzenie jest już o kilka ulic dalej. Różnice wynoszą nawet kilkadziesiąt sekund, pokazując po raz kolejny przewagę sprzętu dedykowanego nad uniwersalnym. Mio Spirit 7500 LM Mnogość opcji Mio Spirit 7500 LM spodobało mi się jeszcze pod kilkoma innymi względami. Po wybraniu dokładnego adresu, użytkownik może zdecydować, jaką trasą pojedzie. Do wyboru są: najszybsza, ekonomiczna, najłatwiejsza lub najkrótsza. Często zdarzało się, że najłatwiejsza oraz najkrótsza były takie same, co akurat mnie specjalnie nie dziwi. Sporą zaletą jest podanie przez sprzęt przybliżonego czasu dojazdu przy każdym z czterech wariantów. Mio daje również możliwość wyszukiwania trasy według własnych preferencji na przykład z pominięciem dróg gruntowych, płatnych, promów, autostrad czy stref specjalnych. W trakcie jazdy można też zaznaczyć drogę unikaną. Jadąc po prostu zaznaczasz „unikaj" na danym odcinku, przez co drugi raz nawigacja przez tę konkretną część trasy cię nie poprowadzi. Mio Spirit 7500 LM wysuwany rysik Testowany sprzęt ma jeszcze własne punktu POI (points of interests), dzięki czemu odnajduje pobliskie stacje benzynowe, bankomaty, centra handlowe, posterunki policji, kempingi czy centra handlowe. POI można też dorzucić do sprzętu samemu, na przykład korzystając z darmowych baz dostępnych w internecie. Interesującą opcją jest Moje Miejsca, gdzie można zaznaczyć w nawigacji na przykład swój dom. Za pomocą jednego kliknięcia, sprzęt wybierze opcję powrotu z drugiego końca Europy. Może również pomóc w odnalezieniu auta na parkingu czy w centrum miasta. Wystarczy po zaparkowaniu włączyć opcję szukania pojazdu – Mio zapisuje jego lokalizację, a później doprowadzi nas do niego w trybie pieszym. Tak, nawigacja może wam również pomóc podczas zwiedzania nowych miejsc. Mio Spirit 7500 LM bok Moją uwagę zwróciła jeszcze funkcja szumnie nazwana „Asystentem Parkowania". Nie myślcie jednak, że nawigacja znajdzie za was wolne miejsce w zatłoczonym centrum miasta. Asystent działa tak, że 1 km przed celem pokazuje się na mapie ikona parkingu. Po kliknięciu w nią system automatycznie wyszukuje pobliski parking z dostępnych w bazie w ramach POI. Z kolei w POI znajdują się parkingi zazwyczaj takie przy centrach handlowych, ośrodkach rekreacji i kultury czy też duże płatne place parkingowe. Korzystając z tej opcji może się okazać, że sprzęt wskaże wam parking oddalony od na przykład dwa kilometry od celu. „Asystent Parkowania” to nie jedyny pomocnik w trakcie jazdy z Mio. Producent wyposażył sprzęt jeszcze w „Asystenta Pasa Ruchu”. Ten akurat sprawdza się świetnie pokazując, który dokładnie pas powinniśmy zająć, aby pojechać właściwą drogą. Przydaje się to nie tylko na dużych skrzyżowaniach w mieście, ale także w momencie jazdy szeroką autostradą. Z dodatkowych opcji warto wymienić jeszcze to, że nawigacja reaguje dźwiękowo na przekroczenie prędkości przez kierowcę. Ma bowiem zapisane w bazie dane o ograniczeniach na konkretnym odcinku. Kierowca może także dostosować wygląd wyświetlanej mapy, co jest detalem, ale pozytywnie wpływającym na ocenę całości. Komputer na pokładzie Mio w podstawowej wersji urządzenia przewidziało dwa rodzaje głosów, które prowadzą kierowcę. Pierwszy nazywa się Agata i brzmi jak popularny syntezator mowy Ivona lub translator Google. Wypowiadane przez Agatę nazwy ulic przypominają rozmowę z komputerem, są bardzo sztuczne i mają nieprzyjemną dla ucha barwę głosu. Drugi jest nieco lepszy i o wiele bardziej pozytywny oraz przyjemniejszy. Opcja ta nazywa się „Polski – Głos Kobiety” i bardzo dziwi mnie, że to właśnie ta opcja nie dostał imienia. Szkoda, że pani, która kryje się pod „Polskim – Głosem Kobiety” nie wymawia nazw dróg, ale jestem w stanie zrezygnować z tej dogodności na rzecz przyjemniejszego kontaktu z nawigacją. Jakkolwiek to brzmi. Mio Spirit 7500 LM Na koniec muszę jeszcze wspomnieć w kilku słowach o samym ekranie. Producent użył tutaj wyświetlacza o przekątnej 5 cali i rozdzielczości 480 na 272 piksele. Nie jest to dużo i zapewne korzystający ze współczesnych telefonów komórkowych zauważą mnogość dużych kwadracików na ekranie nawigacji. Mam natomiast dwie inne wątpliwości dotyczące tego elementu urządzenia. Po pierwsze czułość ekranu. Często musiałem wręcz nacisnąć na sprzęt, aby aktywować konkretną funkcję. Dla osób przyzwyczajonych do nowoczesnych telefonów, ekran dotykowy w takiej formie może dziwić. Tak samo jak druga wada, a mianowicie mała dokładność. Zdarzało mi się, że wciskałem nie tę literkę co trzeba podczas wybierania nazwy miasta lub ulicy. Zwłaszcza elementy blisko krawędzi ekranu potrzebowały precyzyjniejszego dotknięcia. W takich momentach zacząłem się przepraszać z rysikiem. Sprzęt dedykowany czy nawigacja w telefonie? Na to pytanie tradycyjnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bowiem wszystko zależy od potrzeb. Sprzęt dedykowany przyda się przede wszystkim w dalekiej trasie, gdzie nawigacja będzie stale podłączona do ładowarki, zwłaszcza że Mio wytrzymuje około 2h na jednym ładowaniu. Szybko przelicza trasę, więc jeśli zabłądzimy, sprowadzi nas od razu we właściwe miejsce. Ponadto ma zainstalowane mapy 44 krajów Europy, dzięki czemu jest gotowa do działania zaraz po uruchomieniu. Jeśli nie macie telefonu na którym można zainstalować za darmo mapy oraz samo korzystanie z nawigacji nic nie kosztuje, to wybór Mio okaże się tańsze i na pewno korzystniejsze. PLUSY: + szybkość lokalizacji satelitów, + dożywotnia i darmowa aktualizacja map, + mały i poręczny uchwyt, + dodatkowe funkcje usprawniające nawigowanie. MINUSY: – głowica uchwytu nie zawsze chce wypuścić nawigację, – mało precyzyjne działanie dotykowego ekranu, – głos Agaty mógłby być przyjemniejszy. Ocena ogólna: 3+/5   Post Mio Spirit 7500 LM – test nawigacji samochodowej pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Opłata recyklingowa zniesiona. Rząd wprowadza zmiany

Sejm właśnie wprowadził nowelizację ustawy o recyklingu. Dla klientów indywidualnych oznacza to, że nie będą musieli płacić 500 złotych opłaty recyklingowej. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu,...Post OpłaSejm właśnie wprowadził nowelizację ustawy o recyklingu. Dla klientów indywidualnych oznacza to, że nie będą musieli płacić 500 złotych opłaty recyklingowej.Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, przyjęty został wniosek nowelizujący ustawę recyklingową. Wynika z niego, że klienci indywidualni, nie będą zmuszeni do płacenia 500 złotych opłaty recyklingowej. Oto co dokładnie stanowią zmiany:Nowelizacja przewiduje, że właściciele komisów i osoby indywidualne zostaną zwolnieni z opłaty recyklingowej, w wysokości 500 zł, ponoszonej za każdy używany pojazd sprowadzony do Polski. Ustawa wprowadza także generalną zasadę, że prowadzący stacje demontażu – przy przyjmowaniu pojazdu wycofanego z eksploatacji zarejestrowanego w kraju Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego – nie będą pobierać opłaty od jego właściciela. Jednocześnie nowelizacja określa wyjątki od tej zasady.Zmiany wdrażają do polskiego prawa dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/53/WE. Nowelizacja ma na celu likwidację tzw. szarej strefy demontażu pojazdów, a tym samym wsparcie legalnych stacji. Jak będzie w praktyce? Trudno powiedzieć w tej chwili. Opłata recyklingowa od początku była krytykowana przez zwykłych klientów. Teraz dodatkowe koszty zostały przerzucone z Kowalskiego na przedsiębiorców.Opłata recyklingowa – branża nie jest zadowolonaNowelizacja zakłada, że firmy wprowadzające na rynek więcej niż 1000 pojazdów rocznie, będą musiały utworzyć sieć składającej się z co najmniej 3 stacji demontażu lub punktów zbierania pojazdów w województwie, co w skali kraju oznacza konieczność stworzenia co najmniej 48 stacji. Firmy sprzedające mniej niż 1000 pojazdów rocznie będą musiały utworzyć sieć składającą się co najmniej z 3 stacji demontażu lub punktów zbierania pojazdów, położonych w różnych miejscowościach. To oczywiście rodzi dodatkowe koszy i sprzeciw branży.Nowelizacja ustawy o recyklingu czeka teraz na opinię Senatu. Dopiero po jej rozpatrzeniu, będzie można drożyć w życie nowe przepisy.Post Opłata recyklingowa zniesiona. Rząd wprowadza zmiany pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Panasonic GH4r – recenzja, test (wideo)

Panasonic GH4 pod względem kształtu i rozmiaru jest bardzo podobny do swojego poprzednika. Korpus aparatu został wykonany ze stopów magnezu oraz wysokiej jakości tworzyw sztucznych. Aparat został również uszczelniony, więc bez problemu może pracować w trudnych warunkach...Panasonic GH4 pod względem kształtu i rozmiaru jest bardzo podobny do swojego poprzednika. Korpus aparatu został wykonany ze stopów magnezu oraz wysokiej jakości tworzyw sztucznych. Aparat został również uszczelniony, więc bez problemu może pracować w trudnych warunkach atmosferycznych. Lubię robić zdjęcia, tak samo jak filmować. Do tej pory robiłem to niemal cały czas lustrzanką. Poprzednia generacja Panasonica – model GH3 jest bardzo lubiany wśród filmowców amatorów oraz np. osób nagrywających wesela. Aparat jest lekki, nie jest duży i co ważne, umożliwia wymianę obiektywów. Parametry GH4 w trybie filmowania robią wrażenie. Bezlusterkowiec nagrywa obraz 4K 100mb/s przy 30 klatkach na sekundę. W trybie FullHD prędkość rośnie aż do 200 Mb/s. Miłośnicy trybu slowmotion również znajdą tutaj coś dla siebie. Płynne zwolnienia uzyskamy w rozdzielczości fullHD. To, co najbardziej spodobało mi się w GH4 jest ilość ustawień. Możemy sterować tutaj niemal wszystkim. Od częstotliwości, dzięki której obraz nie będzie migał nam np. przy świetle ledowym przez głębie czerni. Duża rozpiętość tonalna sprawi, że aparat nagra dobry obrazek w każdych warunkach. Tryb robienia zdjęć też przyprawi Was o uśmiech na twarzy. Elektroniczna migawka jest bezgłośna i bardzo szybka. Umożliwia zrobienie 12 zdjęć w pełnej rozdzielczości i to zaledwie w ciągu sekundy. Ich ilość zależy od szybkości karty, możecie trzymać spust migawki nawet przez pół minuty. Daje to 360 zdjęć w ciągu 30 sekund! Należy wspomnieć również o czułości matrycy. Zdjęcia i film wykonane przy dość wysokim ISO 1600 – nie mają żadnego wpływu na jakość obrazu i nie straszy nas wszechobecny szum. Delikatny szum zaczyna pojawiać się przy ISO 6400, ale wciąż nie jest źle. ISO 25600 jest już nieużyteczne bo obraz wręcz straszy. Co mi się nie spodobało? Podgląd na żywo. Patrząc w dzień pod kątem trzeba mocno wytężyć wzrok by coś na nim zobaczyć. Problemem jest również działanie live-view w nocy. Przy słabym świetle obraz potrafi mocno klatkować Kolejnym szczegółem jest przycisk display. Mieści się na zagięciu obudowy przez co sprawia wrażenie, jakby był cały czas wciśnięty przez co dość trudno go nacisnąć. Sprawdź aktualne promocje na GH4   Post Panasonic GH4r – recenzja, test (wideo) pojawił się poraz pierwszy w Lifestyle, technologie, ciekawostki blog kulinarny.

Alkomaty Promiler AL8000, Alcoforce XS (kalibracja, test, recenzja)

Dawniej alkomat kojarzył nam się głównie z policjantami. Teraz każda osoba może kupić dla siebie takie urządzenie i poza oczywistą funkcją – mierzenia ilości alkoholu w wydychanym powietrzu, technologia znacząco rozszerzyła możliwości współczesnych alkomatów. Dlaczego warto...Dawniej alkomat kojarzył nam się głównie z policjantami. Teraz każda osoba może kupić dla siebie takie urządzenie i poza oczywistą funkcją – mierzenia ilości alkoholu w wydychanym powietrzu, technologia znacząco rozszerzyła możliwości współczesnych alkomatów. Dlaczego warto kupić alkomat? Przyznam, że z zamiarem kupna własnego urządzenia chodziłem dość długo. Po każdej mniejszej lub większej imprezie obiecywałem sobie, że następnego dnia w końcu zamówię dla siebie alkomat. Powód był prosty, nigdy do końca nie byłem pewny czy mimo świetnego samopoczucia, mogę kierować samochodem następnego dnia z rana. Generalnie wyznaję zasadę, że po wypiciu jakiekolwiek alkoholu nie wsiadam już do samochodu za kierownicę. Z drugiej strony, bardzo ciekawiło mnie, jak mój organizm reaguje na różne trunki, które lubię okazyjnie wypić. Tylko jaki alkomat wybrać i czym kierować się przy zakupie? W znalezieniu odpowiedzi na to pytanie pomógł mi Promiler i Alcoforce, od których otrzymałem do testów alkomaty. Muszę przyznać, że był to całkiem przyjemny test a w jego trakcie zniknęło kilka różnych butelek z gromadzonej przeze mnie od kilku lat kolekcji w barku. Pierwszy alkomat to Promiler AL8000. Sprzedawany jest w pudełku, w którym można znaleźć baterię, etui na alkomat, dwa ustniki, instrukcję obsługi oraz oczywiście sam alkomat. Urządzenie waży zaledwie 70 gramów i występuje w pięciu wersjach kolorystycznych. Jest w stanie zmierzyć zawartość alkoholu w naszym organizmie do nawet 4 promili. Odpowiada za to elektrochemiczny sensor z samokontrolą kalibracji. Producent dał też na urządzenie aż pięć lat gwarancji. Promiler AL8000 Urządzenie włącza się dużym przyciskiem umieszczonym centralnie. Po kilku chwilach sprzęt jest gotowy do działania, co sygnalizuje jego wyświetlacz oraz głośny dźwięk. Aby przeprowadzić pomiar, należy doczepić ustnik, nabrać powietrza i dmuchać kilka sekund przez ustnik. O zakończonym pomiarze urządzenie poinformuje nas piknięciem. Co ciekawe, alkomat działa również bez ustnika, ale producent ostrzega, że wyniki mogą nie być już tak precyzyjne. Obsługa jest bardzo intuicyjna i prosta. Pomocne jest również etui, które znalazłem w zestawie. Bez problemu mieści się do niego alkomat, a boczne siatki umożliwiają bezpieczne przechowanie ustników. Promiler AL8000 Drugi alkomat, który dostałem do testów to Alcoforce XS. Jest bardzo mały, lekki i naszpikowany elektroniką. Nie ma wbudowanego wyświetlacza, dzięki czemu producent ograniczył jego rozmiary. Mimo to, jest bardzo precyzyjny i wygodny w użyciu. Może pracować w dwóch trybach. Wskaźnikiem są czerwona i zielona dioda, które pokazują czy urządzenie wykryło alkohol w naszym organizmie.  Alternatywą jest aplikacja Alcofind, z którą alkomat łączy się dzięki Bluetooth 4.0. I to właśnie w tej opcji pojawiają się nietypowe rozszerzenia zastosowania alkomatu. Można ją pobrać zarówno na Android jak i iOS. Alcoforce XS Bluetooth Aplikacja wyświetla poziom naładowania baterii, liczbę przeprowadzonych pomiarów oraz upływającą liczbę dni. Gdy pierwsze wskazanie przekroczy 500 bądź liczba dni wyniesie zero, jest to podpowiedź dla nas, że warto wysłać urządzenie do kalibracji. Aplikacja pomagam nam też w przeprowadzeniu pomiaru oraz zapisuje statystyki w pamięci. Jeżeli chcemy, możemy prowadzić dziennik i uwzględnić w nim takie dane jak data, dokładny wynik pomiaru, miejsce, w którym został wykonany czy zrobić sobie zdjęcie i zapisać je w statystykach.  Co ciekawe, jest także miejsce dla naszych znajomych i podglądanie ich „wyczynów". Kalibracje alkomatów – dlaczego jest to ważne W trakcie opisu urządzeń wielokrotnie poruszyłem kwestię kalibracji alkomatów. Dlaczego jest to takie ważne? Kupując certyfikowany i atestowany alkomat, możemy mieć pewność, że jego pomiar znacząco nie będzie różnił się od wskazań policyjnego urządzenia. Gdy kupujemy alkomat, jest on domyślnie skalibrowany i odpowiednio ustawiony. Dzięki temu stosowany w nich elektrochemiczny sensor z dużą dokładnością odczytuje pomiar. Jednak po pewnym czasie od pierwszego użycia, bądź jeżeli korzystaliśmy z urządzenia już bardzo wiele razy, należy je ponownie skalibrować. Alkomaty wykorzystują skomplikowane czujniki, które z czasem mogą się po prostu rozregulować i nie wynika to z wady urządzenia. Dzięki kalibracji mamy pewność, że urządzenie wskazuje wynik z bardzo dużą dokładnością. Jak przebiega taka kalibracja? Alkomat trafia na szereg testów do symulatorów. Jeżeli wyniki różnią się od rzeczywistości, czujniki i zapisane w nich parametry są resetowane a następnie ponownie kalibrowane. Jak często wykonuje się taką kalibrację? Zależy to od konkretnego urządzenia i jest to opisane w instrukcji. W przypadku testowanych przeze mnie modeli, wynosi to kolejno rok bądź 500 użyć. Promiler AL8000 Promiler AL8000 i Alcoforce XS w praktyce Nie lubię czytać instrukcji obsługi i wychodzę z założenia, że każde urządzenie powinno być tak zaprojektowane by jego obsługa była orientacyjna. Jeżeli w trakcie zakrapianej imprezy chcemy skorzystać z alkomatu, ta czynność nie może być trudna zwłaszcza, że nasza zdolność logicznego myślenia może być mocno zaburzona. W przypadku tych dwóch alkomatów nie miałem większego problemu z ich uruchomieniem oraz sprawdzeniem poziomu alkoholu i to bez czytania instrukcji. Muszę jednak wspomnieć, że „dogadanie się" z Alcoforce XS zajęło mi nieco więcej czasu. W instrukcji znalazłem kod QR pomagający w pobraniu aplikacji. Jednak zakodowana w nim wersja programu nie chciała połączyć się z alkomatem. Przeszukując inne aplikacje znalazłem inną wersję Alcofind, która natychmiast połączyła się z alkomatem i działa bez zarzutu. Alcoforce XS Bluetooth Do testów posłużyło piwo typu radler, typu tequila, whisky znanego producenta, mój ulubiony ciemny rum, które opis znajdziecie w serwisie Wartokupic.co oraz nowy smak Martini, które niedawno otrzymałem. Byłem bardzo zaskoczony tym, że tak słabo na mnie działają radlery. Nie spodziewałem się, że po spożyciu dwóch półlitrowych puszek, w moim organizmie znajdzie się jedynie śladowa ilość alkoholu, po którym nie było śladu już po pół godziny. Po odczekaniu chwili, przyszła pora na whisky z colą oraz wersję z rumem. Trzy drinki sprawiły, że oba alkomaty pokazały zgodnie 0.15 promila i ten wynik dość powoli spadał. Tutaj warto wspomnieć jeszcze jedną rzecz. Oba alkomaty pokazują dokładny wynik, a wiele urządzeń dostępnych na rynku są tylko alkomatami z nazwy i ograniczają się do pokazania ostrzeżenia jeżeli wykryją alkohol w naszym organizmie. Tutaj możemy przeprowadzić nie tylko sam pomiar, ale również sprawdzać, jak szybko alkohol jest usuwany z naszego organizmu. Dzięki temu mamy pewność, że jesteśmy trzeźwi. Alcoforce XS Bluetooth Reasumując Na wstępie napisałem, że zawsze chciałem kupić alkomat. Czy po teście tych dwóch urządzeń zdecydowałbym się na któreś? Alcoforce jest bardzo mały i można go mieć przy sobie przez cały czas. Kosztuje około 500 zł. Aplikacja rozszerza jego funkcje, ale dla mnie pełnią raczej rolę ciekawostki. Z kolei Promiler AL 8000 jest nieco większy, ma wbudowany wyświetlacz, rok darmowej kalibracji oraz jest tańszy o sto złotych. Oba alkomaty są świetne i przede wszystkim – mają certyfikat, dzięki czemu możemy być pewni, że pomiar nie będzie znacząco różnił się od tego przeprowadzonego przez policjantów.  Kupiłbym oba. Post Alkomaty Promiler AL8000, Alcoforce XS (kalibracja, test, recenzja) pojawił się poraz pierwszy w Lifestyle, technologie, ciekawostki blog kulinarny.

Alcomobilizer – nowy bat na zwalczanie głupoty na drodze.

Alcomobilizer – nowy bat na zwalczanie głupoty na drodze.

Peugeot 2008 [TEST]. Lew z aspiracjami na króla miejskiej dżungli

Peugeot 2008 [TEST]. Lew z aspiracjami na króla miejskiej dżungli

Peugeot 2008 to udany crossover, którego wygląd obiecuje więcej, niż auto może w rzeczywistości zaoferować. Testowany egzemplarz zaskakuje małym, ale dynamicznym silnikiem benzynowym, jednak kilka wad 2008 powoduje, że nie sprawdzi się jako jedyne auto w rodzinie. Amatorów znajdzie...Peugeot 2008 to udany crossover, którego wygląd obiecuje więcej, niż auto może w rzeczywistości zaoferować. Testowany egzemplarz zaskakuje małym, ale dynamicznym silnikiem benzynowym, jednak kilka wad 2008 powoduje, że nie sprawdzi się jako jedyne auto w rodzinie. Amatorów znajdzie jednak wśród singli lubiących małą espresso. Oto dlaczego. Peugeot 2008 to model, który jest na rynku już od trzech lat, więc francuski producent postanowił go w tym roku nieco odświeżyć. Face lifting najnowszej wersji polega przede wszystkim na zmianie wyglądu przedniego grilla – logo producenta wylądowała na środku większej atrapy chłodnicy. Dzięki temu 2008 prezentuje się bardziej okazale, więc patrząc na auto z odległości kilkunastu metrów, mamy wrażenie że stoi przed nami sporych rozmiarów SUV, a nie kompaktowy crossover. Dopiero zbliżając się do auta zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nowy 2008 to nie Król Lew, a tylko mały Simba. Kiedy już przyzwyczaimy się do malca na sterydach, warto zastanowić się, gdzie tak naprawdę w rodzinnej hierarchii Peugeota model 2008 powinien się znaleźć. Producent przedstawia go jako SUV-a, ale auto jest za małe, aby sklasyfikować je w tym segmencie (choć pojęcie SUV dzisiaj jest bardzo szerokie). Dla mnie to bardziej kompaktowy crossover, bowiem 2008 bazuje na modelu 208. PEUGEOT 2008 dane techniczne modelu testowego: – Silnik: benzynowy 1.2 PureTech – Skrzynia biegów: manualna, 5 biegów – Wersja wyposażenia: Allure – Cena: ok. 76 tys. zł Co ciekawe, to właśnie testowany 2008 zastąpił wysłużone 207 kombi oznaczane jako SW. Kilka lat temu był to genialny ruch ze strony Francuzów, bowiem 2008 w obecnej formie prezentuje się o niebo lepiej od poprzednika. Nie mówiąc już o tym, że idealnie wpisuje się w obecny trend na miejskie crossovery. Z drugiej strony jeśli coś jest modne, nie może mało kosztować. Tym sposobem za Peugeota 2008 zapłacicie minimum 55 tys. złotych, natomiast taka wersja jak testowana, czyli z silnikiem benzynowy 1.2 PureTech o mocy 110 KM oraz najbogatszym pakietem wyposażeniowym Allure to wydatek minimum 76 tys. złotych. Peugeot 2008 konkuruje na rynku z takimi modelami jak Fiat 500X, Mazda CX-3, Jeep Renegade, Opel Mokka, Nissan Juke, Renault Capture, czy Honda HR-V. Muszę przyznać, że pod względem wizualnym 2008 jest jednym z najładniejszych modeli w stawce i jeśli ktoś postawiłby mnie pod ścianą i kazał wybrać jednego zwycięzcę, musiałby mnie zastrzelić i podzielić nagrodę pomiędzy Mazdę CX-3 i testowane auto. Natomiast bez zastanowienia na końcu listy znalazłyby się Opel Mokka o wyglądzie amerykańskiego bobasa wychowanego na podwójnym bigmacu oraz Nissan Juke przypominający rozjechaną żabę. #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-010-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-009-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-007-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-008-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-004-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-006-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-011-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-014-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-012-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-001-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57fb218504a90 .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-test-013-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Peugeot 2008 zdjęcia 1 of 14 Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Peugeot 2008 testPeugeot 2008 test Nowy grill modelu Peugeot 2008 to jest właśnie ten element, który z wyglądu przypadł mi najbardziej do gustu, a szerokie nadkola dodają całości karoserii jeszcze większego dynamizmu. Z tyłu natomiast mamy charakterystyczne dla Peugeota lampy, załamujące się w kształcie litery C na boku auta, czy jak kto woli będące odniesieniem do rybich płetw. Na uwagę zasługują też dwukolorowe aluminiowe felgi Aquila Grey Storm o średnicy 16 cali będące częścią wyposażenia Allure. Z kolei nieco bardziej sportowego charakteru nadają 2008 przetłoczenia na masce, przywodzące na myśl amerykańskie musclecars. Patrząc na bok zauważymy, że środkowa linia drzwi pokierowana została pod skosem, co powoduje, że auto nie prezentuje się jak ociężały mastodont. Ma to jednak swoje minusy, ponieważ dzięki zwężeniu pasażerowie tylnej kanapy przez małe okna nie zobaczą zbyt wiele. FILMIK PODSUMOWUJĄCY WYGLĄD ZEWNĘTRZNY Jak na PlayStation W środku kilka elementów będzie wymagało od kierowcy przyzwyczajenia. Po pierwsze tak samo jak w innych modelach marki Peugeot, tak i w przypadku 2008, producent postawił na podniesione względem kierownicy zegary. Na prędkościomierz oraz obrotomierz nie patrzymy więc przez środek kółka. Wymaga to odpowiedniego ustawienia fotela jak i samej kierownicy – nie ma bowiem takiej opcji, aby w tradycyjny sposób spojrzeć na zegary. Absolutnie nie traktuję tego jako wady, natomiast trudno mi upatrywać się innego powodu do zastosowania takiego rozwiązania, niż chęć wyróżnienia spośród konkurencji. Zbliżając się do auta zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nowy 2008 to nie Król Lew, a tylko mały Simba Peugeot twierdzi, że niżej położona kierownica sprawia mniejsze zmęczenie ramion w trakcie podróżowania. Ja wyraźnej różnicy nie odczułem. Natomiast w trakcie pierwszego kontaktu z kierownicą poczułem się jakbym usiadł przed konsolą do gier, bowiem jest ona tak mała, jak w symulatorach jazdy na PlayStation. Teoretycznie mała kierownica powinna ułatwić manewrowanie, ale po raz kolejny nie udało mi się przekuć zapewnień producenta w praktykę. Umiejscowienie niżej kierownicy oraz zegarów z rozbudowanym komputerem pokładowym i systemem multimedialnym wspartym 7-calowym ekranem, tworzą zwany przez Peugeota i-Cockpit. Plusem tego rozwiązania jest to, że wiele praktycznych informacji, które normalnie znajdują się na środkowym ekranie deski rozdzielczej, zostało zdublowanych w prostszej formie pomiędzy zegarami prędkościomierza i obrotomierza. Kierowca nie musi odrywać wzroku od drogi, aby poznać dane o spalaniu, kierunku jazdy, nazwę ulicy po której się porusza, wybrany numer z książki adresowej telefonu, czy też stacji radiowej lub utworze muzycznym. #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-011-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-013-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-012-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-008-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-006-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-014-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-010-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-001-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-009-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-015-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-007-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57fb218508dfd .td-doubleSlider-2 .td-item15 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-środek-test-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Peugeot 2008 środek 1 of 15 Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Peugeot 2008 środekPeugeot 2008 środek Wieloma elementami menu można też sterować z kierownicy, a co więcej, system multimedialny odczyta smsa, o ile oczywiście zdecydujecie połączyć telefon z zestawem głośnomówiącym w aucie. Działa to sprawnie i przyznam, że nigdy nie miałem sytuacji, gdzie system by źle zrozumiał moje polecenia. Poniżej nawigacji znajduje się panel z podstawowymi przyciskami służącymi do ustawiania temperatury, kierunku nawiewów i klimatyzacji. Spodobały mi się głównie te odpowiedzialne za zwiększanie i zmniejszanie liczby stopni, będące luźną inspiracją przełączników znanych z samolotów. Innym charakterystycznym elementem wnętrza jest hamulec ręczny, który kilka osób mających okazję widzieć auto, pomyliło z automatyczną dźwignią skrzyni biegów. Gdyby nie to, że można nim poruszać jedynie w górę i w dół, wygląd hamulca mógłby faktycznie posłużyć za lewarek od automatu. var googletag = googletag || {}; googletag.cmd = googletag.cmd || []; (function() { var gads = document.createElement('script'); gads.async = true; gads.type = 'text/javascript'; var useSSL = 'https:' == document.location.protocol; gads.src = (useSSL ? 'https:' : 'http:') + '//www.googletagservices.com/tag/js/gpt.js'; var node = document.getElementsByTagName('script')[0]; node.parentNode.insertBefore(gads, node); })(); googletag.cmd.push(function() { googletag.defineSlot('/35386741/billboard_dolny', [[300, 50], [1024, 768], [768, 1024], [120, 60], [970, 90], [120, 20], [216, 36], [320, 50], [168, 42], [728, 90], [120, 90], [750, 300], [216, 54], [468, 60], [480, 320], [120, 30], [336, 280], [168, 28], [300, 75]], 'div-gpt-ad-1464282446025-0').addService(googletag.pubads()); googletag.pubads().enableSingleRequest(); googletag.enableServices(); }); googletag.cmd.push(function() { googletag.display('div-gpt-ad-1464282446025-0'); }); Kilka elementów wnętrza mi się jednak nie spodobało. Po pierwsze w otworach na napoje, które znajdują się pomiędzy skrzynią biegów a systemem nawiewów, nie mieści się mój duży termiczny kubek na kawę. Nawet półlitrową butelkę wody z trudnością tam wepchnąłem. Peugeot wyszedł z założenia, że posiadacze modelu 2008 to głównie wielbiciele małej czarnej ze Starbucksa. A gdzie miejsce dla tych, którzy lubią dużą latte z chudym kozim mlekiem? W aucie znajdziemy praktyczny schowek pomiędzy fotelami. Szkoda tylko, że kosztem braku podłokietnika. Ponadto czarny świecący plastik był lekko porysowany, co pokazuje że zastosowanie go mija się z celem – chodzi o element naokoło ekranu nawigacji. Nie wiem jakim cudem plastik w samochodzie, który ma zaledwie kilka tysięcy kilometrów na liczniku może być w takim stanie. Na pewno nikt nie porysował go specjalnie, bowiem rysy nie były głębokie. Wyglądały jakby zostały zrobione szorstką szmatką, na przykład w trakcie czyszczenia wnętrza. Będąc przy jakości wykonania, nie można pominąć twardych plastików na górze deski rozdzielczej oraz górnej części drzwi. Wydaje mi się, że dość szybko zaczną skrzypieć, bowiem już w trakcie testów przy mocnym naciśnięciu wydawały nieprzyjemny odgłos (póki co w trakcie jazdy nie było ich słychać). Za to bardzo pozytywnie odbieram miękki materiał użyty na środku deski. Szkoda że nie dało się nim wykończyć reszty auta, ale rozumiem, że Peugeot 2008 nie jest autem z najwyższej półki w gamie francuskiego producenta. Na tylnej kanapie nie ma zbyt wiele miejsca. Przeszkadza tunel środkowy oraz niewygodne zapinanie pasów. W wyposażeniu samochodu znalazł się również duży szklany dach z elektryczną roletą. Tradycyjnie jak na takie rozwiązanie przystało, robi on świetne wrażenie doświetlając wnętrze i zwiększając optycznie przestrzeń. Peugeot pokusił się też o dodatkowy bajer w postaci podświetlenia go niebieskimi ledami. Jednak metalowe prowadnice odpowiedzialne za rozsuwanie rolety, wydają nieprzyjemny dźwięk. Kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć hałas nie tylko po wjechaniu w dziurę, ale również w momencie podnoszenia daszka przeciwsłonecznego, który zwykle przy składaniu uderza o podsufitkę. W przodzie kierowca i pasażer będą siedzieli wygodnie w dobrze wyprofilowanych fotelach – zwłaszcza jeśli mówimy o testowej wersji Allure. Natomiast z tyłu miejsca nie ma zbyt wiele. Co prawda dwie dorosłe osoby usiądą swobodnie, nawet te o wzroście 180 cm, bowiem jak to na crossovera przystało, dach jest nieco wyżej niż w przypadku hatchbacka. Jednak prawdziwe katusze będzie przeżywać pasażer środkowego miejsca, który nie tylko nie znajdzie przestrzeni na nogi przez duży tunel środkowy, ale i będzie miał problem z pasami, bowiem zapięcie znajduje się zaraz pod prawym pośladkiem. Również fotelik dziecięcy ledwo mieści się za kierowcą lub pasażerem o średnim wzroście. To właśnie mała ilość miejsca z tyłu powoduje, że nie mogę tego auta nazwać pojazdem uniwersalnym dla rodziny. Dla singla lub pary wystarczy w zupełności, ale rodzina z jednym dzieckiem będzie z tyłu miała ciasno, zwłaszcza że fotele w drugim rzędzie siedzeń są twardsze niż te z przodu, co przy dłuższych trasach jest męczące. Na plus należy zaliczyć bagażnik o pojemności 350 litrów, który co prawda nie daje modelowi 2008 pozycji lidera w zestawieniu z konkurencją, ale przynajmniej pozwala utrzymać się mniej więcej w pierwszej czwórce, pokonując między innymi Nissana Juke’a, ale ustępując Renault Captur. Tylną kanapę podzielimy na trzy sposoby: składając lewe i środkowe siedzenie jednocześnie, tylko jedno z prawej lub wszystkie trzy (podział w systemie 2/3 i 1/3). Przy ostatniej konfiguracji pojemność bagażnika zwiększy się do prawie 1200 litrów, co jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem. Tym bardziej, że producent zadbał o całkiem płaską podłogę w momencie złożenia wszystkich foteli. Ponadto w bagażniku znajdują się zabezpieczenia na drobne zakupy oraz pełnowymiarowe koło zapasowe. Ładując bagaże do auta nie będziemy musieli podnosić zbyt wysoko ciężarów, bowiem próg załadunkowy jest prawie tak nisko jak w dowolnym kombi. Szkoda tylko, że w momencie pakowania, uderzymy głową o roletę, która nie podnosi się wraz z otwieraniem bagażnika – brakuje jej zaczepów. #td_uid_3_57fb21850d65a .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-bagażnik-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_57fb21850d65a .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-bagażnik-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_57fb21850d65a .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-bagażnik-004-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_57fb21850d65a .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-bagażnik-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_57fb21850d65a .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-bagażnik-001-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_57fb21850d65a .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Peugeot-2008-bagażnik-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Peugeot 2008 bagażnik 1 of 6 Peugeot 2008 bagażnikPeugeot 2008 bagażnik Peugeot 2008 bagażnikPeugeot 2008 bagażnik Peugeot 2008 bagażnikPeugeot 2008 bagażnik Peugeot 2008 bagażnikPeugeot 2008 bagażnik Peugeot 2008 bagażnikPeugeot 2008 bagażnik Peugeot 2008 bagażnikPeugeot 2008 bagażnik Mały ale dziarski Testowany Peugeot 2008 został wyposażony w silnik 1.2 PureTech 110 KM S&S połączony z pięciobiegową skrzynią manualną. To idealny duet dla tego auta, który zapewnia dobrą dynamikę w mieście, a także nie powoduje stresu w momencie wyprzedzania na trasie. Maksymalny moment obrotowy mamy już od 1750 obr/min. Niestety silnik się dławi na drugim biegu przy niskich obrotach, więc jeśli jadąc w korku będziecie chcieli dojechać do poprzedzającego pojazdu, musicie przełączyć się na jedynkę. To niestety częsta przypadłość aut z tak małą pojemnością jednostki. Na pochwałę zasługuje natomiast praca turbiny, która uruchamia się niezauważalnie i przyjemnie wyrywa ważącego nieco ponad 1045 kg miejskiego zawadiakę. FILMIK ZE ŚRODKA Jeśli chodzi o spalanie paliwa to tutaj zaskoczony byłem zarówno na plus jak i na minus. Producent obiecuje w cyklu mieszanym spalanie na poziomie 4,4-4,8-litra, o czym oczywiście możecie zapomnieć. Chyba że jeździcie tylko w krótkie trasy i nie wjeżdżacie na autostrady, a do miasta wyruszacie jedynie na niedzielne spotkania kółka różańcowego. W teście auto spaliło 9,5-litra na 100 km w zatłoczonym mieście w trakcie codziennych dojazdów do pracy. Średnia prędkość nie przekroczyła jednak 13 km/h, więc to sytuacja ekstremalna, ale jednocześnie dobrze znana wszystkim mieszkańcom Warszawy, Wrocławia, Krakowa, czy Poznania. Idąc dalej, sprawdziliśmy też auto przemierzając metropolię w mniej zatłoczonym czasie niż godziny szczytu i tutaj poruszając się ze średnią prędkością 35 km/h uzyskaliśmy wynik 5,9-litra. Jak spalanie wygląda na trasie? Peugeot 2008 nie jest długodystansowcem, więc na autostradzie z limitem 140 km/h wypija 7,2-litra na każde 100 km. Natomiast, kiedy pojechałem nim w trasę po drogach z ograniczeniem do 90 km/h, spalanie spadło do 4,9-litra. Co ważne, wcale nie musiałem przy tym starać się o tytuł mistrza ekojazdy i zawalidrogi. Jechałem normalnym tempem, wyprzedzając w momencie, kiedy miałem na to ochotę. Peugeot 2008 silnik benzynowy 1.2 PureTech - test spalania Miasto w korkach (średnia prędkość 13 km/h)Miasto bez korków (średnia prędkość 35 km/h)Trasa z ograniczeniem prędkości do 90 km/hTrasa z ograniczeniem prędkości do 140 km/h 9,5 l/100km5,9 l/100km7,2 l/100km4,9 l/100km Mając na liczniku 140 km/h PureTech zachowuje około 3 tys. obr/min, więc w kabinie jedyne co może przeszkadzać do świst powietrza (autko jednak jest dość wysokie) oraz nadająca z twardych siedzeń z tyłu teściowa. Aby też nie być gołosłownym w kwestiach wyciszenia wnętrza, sprawdziłem je sonometrem. Autko na postoju wydawało dźwięki na poziomie 41,9 dBA, przy prędkości 90 km/h 63,2 dBA, a na autostradzie w okolicach 140 km/h było to 68,4 dBA. Będąc przy odgłosach warto wspomnieć, że trzycylindrowiec Peugeota nie terkocze jak jego konkurenci, a wydaje przyjemny dla ucha pomruk w momencie wkręcania się na obroty. Można? Można! Na działkę też dojedzie Crossover powinien być z natury uniwersalny, więc wyruszyłem Peugeotem 2008 również w mało wymagający teren. Kiedy tę samą trasę pomiędzy działkami i wspinając się pod górkę przemierzałem hatchbackiem lub klasyczną limuzyną, musiałem mocno uważać na dziury. 2008 nie ma najmniejszego problemu z przejazdem po wertepach, oczywiście kołysze się na boki ze względu na swoją charakterystykę, ale przynajmniej kierowca może przestać się obawiać o miskę olejową. W mieście na nierównych drogach Peugeotem podróżuje się komfortowo, czego zasługą jest nie tylko dobrze zestrojone zawieszenie, ale też dobrze dobrane opony o rozmiarze 195/60 R16. W końcu ktoś pomyślał i na siłę nie wrzucił niskoprofilowego kapcia, który nie tylko wybija zawieszenie, ale i zęby kierowcy. W zestawieniu z konkurencją Peugeot 2008 ma jeszcze jeden atut w rękawie. Jest jednym z najtańszych miejskich crossoverów na rynku. Cennik tego modelu otwiera się już od 54 900 złotych. Tańsi są jedynie dwaj francuscy rywale w postaci Cactusa oraz Captura. Ponadto poza Citroenem, jest najlżejszy w stawce, co nie jest bez znaczenia w przypadku spalania oraz prowadzenia auta. Miejskie crossovery porównanie:  Peugeot 2008Citroën C4 CactusFiat 500XKia Soul IIHonda HR-V IIMazda CX-3Jeep RenegadeOpel MokkaNissan JukeRenault CapturSuzuki Vitara II Długość:4158 mm4157 mm4248 mm Cross: 4273 mm4140 mm4294 mm4275 mm4230 mm4278 mm4135 mm4122 mm4170 mm Szerokość:1740 mm1729 mm1796 mm1800 mm1772 mm1765 mm1800 mm1774 mm1765 mm1778 mm1775 mm Wysokość:1557 mm1480 mm1600 mm Cross: 1620 mm1593 mm1605 mm1550 mm1690 mm1646 mm1570 mm1556 mm1610 mm Masa własna:1045 kg1020–1070 kg1264 - 1426 kg1155 - 1295 kg1293 – 1501 kg1237 - 1456 kg1170 – 1180 kg1075 - 1295 kg Poj. zbiornika paliwa:50 l50 l54 lPB: 48 l ON: 44 l54 l46 l AWD: 50 l47 l Pojemność bagażnika:350 - 1194 l358–1170 l1320 - 1495 kg354 - 994 l453–1026 l350 - 1260 l350 – 869 l356 - 1372 l251/550/830 l AWD: 207/506/786 l 354/ 1189 l (Fl)377-455/ 1235 l375 - 1120 l Cena wersji podstawowej:54 900 PLN49 990 PLN63 500 PLN59 900 PLN79 990 PLN68 400 PLN69 900 PLN66 450 PLN55 900 PLN53 900 PLN61 900 PLN Mocna czwórka Peugeot 2008 to jeden z najładniejszych miejskich crossoverów na rynku. Komfortowo dowiezie cię do pracy i na działkę poza miastem, a w ekstremalnej sytuacji przy pomocy Asystenta Parkowania, sam wciśnie się w wąskie miejsce pomiędzy autami (tylko równoległe parkowanie). Niestety na tylnej kanapie nie rozpieści pasażerów, a niektóre wpadki jak mało miejsca na napoje, czy hałasująca prowadnica rolety okna dachowego mogą irytować. Na to ostatnie jest jeden skuteczny sposób. Po prostu w momencie konfiguracji auta, darujcie sobie panoramiczne okno pamiętając, że nie wszystkie elementy dodatkowego wyposażenia warto mieć w samochodzie. Post Peugeot 2008 [TEST]. Lew z aspiracjami na króla miejskiej dżungli pojawił się poraz pierwszy w Blog motoryzacyjny MotoDay.pl.

Volkswagen UP! 1.0 75 KM [test]

Miejski samochód powinien wyróżniać się przede wszystkim zaradnością na wszelkie bolączki wielkich aglomeracji. Aby sprawdzić, czy Volkswagen up! podoła temuMiejski samochód powinien wyróżniać się przede wszystkim zaradnością na wszelkie bolączki wielkich aglomeracji. Aby sprawdzić, czy Volkswagen up! podoła temu zadaniu, zabieramy go do Włoch. Najmniejszy z Volkswagenów jest obecny na rynku już od czterech lat. Ulice nie pozostawiają złudzeń – auto dobrze przyjęło się na rynku i razem z bliźniaczą Skodą Citigo (Seat Mii stanowi promil sprzedaży) niemalże trzęsie segmentem A. Auto nie reprezentuje sobą niczego przełomowego – jest ładne i może się podobać, szczególnie płci pięknej. up! miał od początku spełniać jedno kluczowe zadanie – być naprawdę tanim, solidnym autem do miasta. W tej roli spisuje się naprawdę dobrze. Ma niewielkie gabaryty, zadowala zwrotnością, spala niewielkie ilości benzyny, a w sprincie ze świateł potrafi zostawić nawet znacznie mocniejsze auta. Do testu otrzymaliśmy model z mocniejszym, 75-konnym silnikiem, który 100 km/h osiąga w 13,2 sekundy. To wynik przyzwoity, bowiem w tak niewielkiej blaszanej puszcze i tak wszystko wydaje się jakby miało miejsce dwukrotnie szybciej i głośniej. Każdy kij ma dwa końce – up! to świetny wóz miejski i… tylko miejski. Poza aglomeracjami auto nie może się odnaleźć, każda próba wyprzedzenia innego auta przy prędkościach przekraczających 100 km/h skutkuje walką o przetrwanie na pasie ruchu. Hałas skutecznie zniechęca do wypraw na autostradę, a takimi przyszło nam pokonać blisko 1000 km za sterami Volkswagena up! Aż strach pomyśleć, jak fatalnie w tych warunkach musi zachowywać się słabsza o 15 koni mechanicznych wersja. Czarne auto zwracało na siebie uwagę przede wszystkim kontrastującymi okleinami w kolorze srebrno-żółtym, dostępnymi dla wersji Street up. Auto nabrało nieco charakteru, a posadzone na stosunkowo dużych, 16-calowych felgach, naprawdę może się podobać. Wrażenie robi przede wszystkim olbrzymi napis z nazwą modelu na dachu – odnajdywanie auta pod hotelem albo z którychś z punktów widokowych w malowniczej Toskanii przestało być problemem. Volkswagen Up! – małe jest wielkie! Przestrzeń we wnętrzu tego modelu nie należy rzecz jasna do rekordzistów. Już tygodniowa wycieczka do Włoch w dwie osoby okazała się dość problematyczna. Na szczęście złożenie tylnej kanapy pozwoliło rozmieścić walizki na tyle wygodnie, że nie było problemu z widocznością oraz dostępem do nich. up! mimo wszystko najlepiej czuje się jednak w mieście lub za jego rogatkami podczas weekendowego odpoczynku. Dalsze eskapady męczą – zarówno pasażerów, jak i sam samochód. W mieście up! okazuje się niezłym cwaniakiem. Wciśnie się wszędzie, z parkowaniem raczej nie ma większych problemów – nawet we Włoszech! Wąskie uliczki Mediolanu, Sieny, czy Florencji okazały się mu niestraszne. Auto okazało się też ciekawą lokalną odskocznią od wszechobecnych Fiatów Panda i rozdawanych chyba za darmo 500-tek. Volkswagenów we Włoszech jest znacznie mniej niż w Polsce, a Skody Citigo w zasadzie nie występują. Mieszkańcy Italii wolą swoje! Wnętrze najmniejszego z Volkswagenów jest proste, ale konstruktorzy i tak postarali się o „przemycenie” kilku smaczków stylistycznych. W efekcie up! jest sympatycznym wozidełkiem, choć wyposażonym wyłącznie w to, co najpotrzebniejsze. Skutkuje to za to przyzwoitą cenę. Podstawowego up! kupicie już za 33 590 zł, wersję taką jak na zdjęciach – za minimum 49 990 zł. Abstrakcja, bo doposażenie go w jeszcze kilka dodatków skutkuje kwotą, za którą można już rozglądać się za modelem Polo z najpotrzebniejszym wyposażeniem. Wszystkiemu winna jest specyfikacja auta – można oczywiście kupić up! z tym silnikiem dużo taniej, ale z pewnością nie będzie wyglądał tak spektakularnie. Zaletą jest to, że samochód spala w mieście około 6 litrów. W trasie, przy prędkościach autostradowych, niestety aż 3 litry więcej. Samo w sobie nie jest to aż tak straszne, ale mikroskopijnych rozmiarów zbiornik paliwa zmusza do postojów na tankowanie co około 300 kilometrów, a jak wiadomo – czas to pieniądz. Pieniądz, który w przedstawianym przypadku wolałbym chyba jednak wydać na bardziej cywilizowanego i uniwersalnego Volkswagena Polo z benzynowym silnikiem o mocy 60 KM. Dane techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy Pojemność: 999cm3 Typ napędu: przedni Moc maksymalna: 75KM (przy 6200 obr/min) Maks. moment obr.: 95Nm (przy 3000-4300 obr/min) Skrzynia biegów: 5-biegowa, manualna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 3540/1641/1489 Pojemność bagażnika w litrach: 234/934 Masa własna: 929kg Ładowność: 436 kg Rozstaw osi: 2420mm Dane eksploatacyjne producenta (wg. komputera) Przyspieszenia od 0 do 100 km/h: 13,2 s Prędkość maksymalna: 171 km/h Zużycie paliwa – trasa: 4l/100km (testowe – 4,1) Zużycie paliwa – miasto: 5,9l/100km (testowe – 5,9) Zużycie paliwa – cykl mieszany 4,7l/100km (testowe – 5) Pojemność zbiornika paliwa: 35 litry Emisja CO2 [g/km]: 108 [See image gallery at motofilm.pl]

Oto nowy Mercedes-Benz Klasy E Kombi – zdjęcia, silniki i dane techniczne

Oto nowy Mercedes-Benz Klasy E Kombi – zdjęcia, silniki i dane techniczne

W wersji kombi Mercedes Klasy E ma mniejszy bagażnik od poprzednika. To jednak nie wszystko co zaskakuje. Niemiecki koncern pokazał właśnie najnowszą wersję Mercedesa Klasy E w wersji kombi zwanej Estate. Producent podaje, że bagażnik modelu W213 ma 670 litrów pojemności...W wersji kombi Mercedes Klasy E ma mniejszy bagażnik od poprzednika. To jednak nie wszystko co zaskakuje. Niemiecki koncern pokazał właśnie najnowszą wersję Mercedesa Klasy E w wersji kombi zwanej Estate. Producent podaje, że bagażnik modelu W213 ma 670 litrów pojemności z rozłożonymi siedzeniami, a ze złożonymi przestrzeń zwiększa się do 1820 litrów. To bardzo dużo, ale w porównaniu do poprzedniej wersji modelu czyli W212, Mercedes skurczył bagażnik, który miał odpowiednio 695 litrów i 1950 litrów. Na tle luksusowej konkurencji wypada jednak bardzo dobrze. Aktualny model Audi A6 Avant kombi ma zaledwie 565 litrów z rozłożonymi siedzeniami i 1680 litrów ze złożonymi. BMW Serii 5 z kolei oferuje odpowiednio 560 litrów i 1670 litrów – również wersja z większym bagażnikiem. Oczywiście można tutaj znaleźć auta o jeszcze większej pojemności, jak chociażby Skoda Superb (ze złożonymi siedzeniami  aż1950 litrów), ale w klasie premium Mercedes radzi sobie naprawdę dobrze. Co jednak warto zaznaczyć, producent wprowadził ciekawą opcję, która pozwala na dodatkowe pochylenie tylnych siedzeń o 10 stopni. Wtedy przestrzeń bagażnika zwiększa się o dodatkowe 30 litrów – jeśli weźmiemy to pod uwagę, w takiej konfiguracji bagażnik z rozłożonymi siedzeniami w nowej Klasy E jest nieco większy niż w poprzednim modelu. Ważne – przy takim ustawieniu nadal zachowuje funkcjonalność dla 3 dorosłych osób podróżujących z tyłu. Jego zaletą jest też to, że na szerokość ma aż 1100 mm, co pozwala zmieścić nawet europaletę. #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-30-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-29-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-030-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-04-025-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-032-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-033-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-031-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-034-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-038-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-035-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-036-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-037-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-04-024-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-03-31-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5756f3098b481 .td-doubleSlider-2 .td-item15 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze-2016-04-23-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze 1 of 15 Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze MerceMercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrzedes-Benz Klasy Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Mercedes-Benz-Klasy-E-2017-środek-bagażnik-wnętrze Pod względem wyglądu nowy Mercedes Klasy E nie zaskakuje, bowiem jest bardzo podobna do wersji sedan. Różni się naturalnie z tyłu. Bagażnik ma jednak dość obłe kształty, przez co wygląda stonowanie i na pewno nie tak drapieżnie jak model W212 (miał premierę w 2009 roku). W przypadku zaprezentowanego W213, widać sporo nawiązań do najnowszej Klasy C w wersji kombi, zwłaszcza jak popatrzymy na tylne światła. Nowy Mercedes Klasy E Kombi – wyposażenie Niemiecki producent oferuje w ramach nowej Klasy E sporo udogodnień dla właściciela pojazdu. Auto ma samopoziomujące się zawieszenie, co przydaje się chociażby w momencie pełnego załadunku (do 745 kg) – wtedy zawieszenie reguluje się w taki sposób, aby zachowana była taka sama wysokość przodu i tyłu auta. Nowa Klasa E Kombi ma także opcję otwierania bagażnika poprzez machnięcie nogą pod tylnym zderzakiem (znane już z innych aut jak chociaż Ford Kuga). #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-042-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-036-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-043-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-041-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-040-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-037-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-038-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-039-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-035-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-034-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-033-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-032-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-028-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-029-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item15 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-030-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item16 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-031-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item17 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-27-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item18 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-027-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item19 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-026-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item20 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-25-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item21 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-025-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item22 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-026-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item23 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-24-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item24 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-025-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item25 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-24-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item26 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-024-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item27 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-23-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item28 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-023-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item29 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-21-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_5756f309903cc .td-doubleSlider-2 .td-item30 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-03-22-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Mercedes-Benz Klasy E Kombi 1 of 30 Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Silniki Pod maską nowego Mercedesa Klasy E Kombi można znaleźć sporo interesujących jednostek napędowych. Podstawowy model to E 200 z czterocylindrowym motorem o mocy 184 KM. Dalej mamy E 220 i 194 KM oraz nowy diesel E 250 o mocy 211 KM generujący 350 Nm. Wszystkie jednostki mają być wspierane przez automatyczną skrzynię biegów 9G-TRONIC, która ma 9 biegów. Poniżej prezentujemy pełną gamę silnikową: Silniki benzynowe: E200 — 2,0 R4, 184 KM E250 — 2,0 R4, 211 KM E400 — 3,5 V6, 333 KM AMG E 43 — 3,0 V6, 401 KM Silniki Diesla: E200d — 2,0 R4, 150 KM E220d — 2,0 R4, 194 KM E350d — 3,0 V6, 258 KM Producent podaje, że auto będzie dostępne w sprzedaży pod koniec tego roku. Nie poznaliśmy jeszcze dokładnej ceny modelu. #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-030-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-036-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-035-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-034-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-033-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-029-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-031-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-032-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-027-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-026-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-25-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-025-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-24-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-024-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_3_5756f3099a04b .td-doubleSlider-2 .td-item15 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Mercedes-Benz-Klasy-E-Kombi-2017-2016-04-23-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Mercedes-Benz Klasy E Kombi 1 of 15 Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Mercedes-Benz Klasy E Kombi Post Oto nowy Mercedes-Benz Klasy E Kombi – zdjęcia, silniki i dane techniczne pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Motofilm

Tak kończy pijany motocyklista [wideo]

Pod wpływem alkoholu nie można wsiadać za kierownicę. I choć zdecydowana większość ludzi stosuje się do tego zakazu, niektórzy mają na ten temat inne zdanie. Na przykład ten motocyklista po spożyciu zPod wpływem alkoholu nie można wsiadać za kierownicę. I choć zdecydowana większość ludzi stosuje się do tego zakazu, niektórzy mają na ten temat inne zdanie. Na przykład ten motocyklista po spożyciu znacznej ilości alkoholu wybrał się na przejażdżkę po drogach publicznych. Efekt? Zobaczycie na wideo poniżej. http://www.youtube.com/watch?v=8cPxXaf0nLw

Blokada alkoholowa - kto i jak może ubiegać się o zwrot zabranego prawa jazdy?

Blokada alkoholowa - kto i jak może ubiegać się o zwrot zabranego prawa jazdy?

5 sierpnia 2016 roku Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa opublikowało Rozporządzenie dotyczące tzw. blokad alkoholowych czyli alkomatów montowanych na stałe w pojazdach samochodowych, które uniemożliwiają uruchomienie silnika osobom nietrzeźwym. Jest to rozwiązanie przewidziane...5 sierpnia 2016 roku Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa opublikowało Rozporządzenie dotyczące tzw. blokad alkoholowych czyli alkomatów montowanych na stałe w pojazdach samochodowych, które uniemożliwiają uruchomienie silnika osobom nietrzeźwym. Jest to rozwiązanie przewidziane dla kierowców, którzy zostali złapania na kierowaniu pojazdami mechanicznymi będąc pod wpływem alkoholu. Sprawdź co mówi rozporządzenie!Czytaj więcej w Autokult.pl

Ford Focus i Fiesta teraz w wersji ST Line

Ford Focus i Fiesta teraz w wersji ST Line

Mocne i wydajne silniki oraz rozsądne spalanie. Oto przepis na hot hatch w rozmiarach M i S prosto od Forda. Ford wprowadził do oferty na europejskim rynku dwie nowe wersji modelu Focus oraz Fiesta. Mowa o ST-Line, które stylistycznie nawiązują do aut o naprawdę mocnych osiągach spod znaku...Mocne i wydajne silniki oraz rozsądne spalanie. Oto przepis na hot hatch w rozmiarach M i S prosto od Forda. Ford wprowadził do oferty na europejskim rynku dwie nowe wersji modelu Focus oraz Fiesta. Mowa o ST-Line, które stylistycznie nawiązują do aut o naprawdę mocnych osiągach spod znaku ST. Kupując ST-Line nie będziecie mistrzami toru, ale na pewno wyróżnicie się z tłumu jeśli chodzi o wygląd. Modele Focus ST-Line i Fiesta ST‑Line oferują gamę silnikową opartą o znaną jednostkę benzynową 1,0 litra EcoBoost. Ponadto wyróżniają się usportowionym zawieszeniem, sportową stylizacją nadwozia, unikatowymi aluminiowymi obręczami kół, sportowymi siedzeniami, sportową kierownicą oraz aluminiowymi nakładkami na pedały. – W tym roku planujemy sprzedać w Europie 40 000 samochodów o wysokich osiągach, co będzie stanowiło wzrost o 50 procent w porównaniu z rokiem 2015, w którym z kolei sprzedaliśmy o 61 procent takich aut więcej, niż w roku 2014 – opowiada o ambitnych planach na przyszłość Roelant de Waard, wiceprezes ds. marketingu, sprzedaży i serwisu Ford of Europe. Ford Focus i Fiesta ST-Line dane techniczne: Usportowiona Fiesta ST-Line dostępna jest w odmianie 3- i 5-drzwiowej, natomiast Focusa ST-Line można zamówić w wersji 5-drzwiowej i kombi. Modele Ford ST-Line oferują element stylizacyjne inspirowane konstrukcjami ST: Trapezoidalna osłona chłodnicy o strukturze plastra miodu; lampy przeciwmgielne z czarnymi obwódkami; dolna nakładka przedniego zderzaka w modelu Fiesta ST Line oraz wstawka w zderzaku w modelu Focus ST-Line, Tylny dyfuzor w obu modelach oraz duży tylny spoiler dachowy w modelu Fiesta ST-Line, Czarna linia biegnąca poniżej bocznych szyb, wyprofilowane progi boczne oraz oznaczenia ST-Line na przednich nadkolach, Unikatowe 16-calowe obręcze aluminiowe w modelu Fiesta ST-Line i 17-calowe w modelu Focus ST-Line – oba zestawy w kolorze Rock Metallic Grey, Sportowe fotele z czerwonymi przeszyciami oraz skórzana, perforowana kierownica w stylu ST z szarymi przeszyciami, Dźwignia zmiany biegów w stylu ST, czarna podsufitka oraz nakładki progowe ST-Line. Fiesta ST-Line jest oferowana z następującymi silnikami benzynowymi: 1,0 litra EcoBoost o mocy 100 i 125 KM, współpracujący z pięciobiegową skrzynią manualną, emitujący 99 g/km CO2 i zużywający średnio 4,3 l/100 km, 1,0 litra EcoBoost o mocy 100 KM, współpracujący z sześciobiegową skrzynią automatyczną PowerShift, emitujący 114 g/km CO2 i zużywający średnio 4,9 l/100 km, 1,0 litra EcoBoost o mocy 140 KM współpracujący z pięciobiegową skrzynią manualną, emitujący 104 g/km CO2 i zużywający średnio 4,5 l/100 km. W Fieście ST-Line jest również dostępny 95-konny silnik Diesla 1,5 litra TDCi połączony z pięciobiegową skrzynią manualną, który emituje 94 g/km CO2 i zużywa 3,6 l/100 km. Focus ST-Line jest oferowany z silnikami benzynowymi o mocy od 125 do 182 KM, a także z sześciobiegową skrzynią manualną, sześciobiegową skrzynią automatyczną lub sześciobiegową automatyczną przekładnią PowerShift. Gama silnikowa wygląda następująco: 1,0 litra EcoBoost o mocy 125 KM, emitujący 108 g/km CO2 i zużywający średnio 4,7 l/100 km, 1,5 litra EcoBoost o mocy 150 i 182 KM, emitujący od 127 g/km CO2 i zużywający średnio 5,5 l/100 km. Ponadto, Focus ST-Line może zostać wyposażony w silnik wysokoprężny 1,5 litra TDCi o mocy 120 KM, który emituje 99 g/km CO2 i zadowala się średnio 3,8 l/100 km. W ofercie dostępna jest również odmiana 150-konna emitująca od 105 g/km CO2 i zużywająca 4,0 l/100 km. W połączeniu z sześciobiegową przekładnią automatyczną PowerShift, Focus ST-Line otrzyma również manetki do zmiany biegów umieszczone przy kierownicy. #td_uid_1_575587c38dc39 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Ford-Fiesta-ST-Line-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575587c38dc39 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Ford-Focus-ST-Line-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575587c38dc39 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Ford-ST-Line-fotele-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575587c38dc39 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Ford-ST-Line-progi-2-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575587c38dc39 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Ford-ST-Line-progi-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_575587c38dc39 .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Ford-ST-Line-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Ford Focus i Ford Fiesta ST-Line 1 of 6 Ford Fiesta ST-Line Ford Focus ST-Line Ford ST-Line fotele Ford ST-Line progi 2 Ford ST-Line progi Ford ST-Line Ford Focus i Fiesta ST-Line cena: Forda Fiestę ST-Line można kupić już od 61 800 złotych, natomiast model Focus ST-Line dostępny jest od 81 390 złotych. Źródło: Ford Post Ford Focus i Fiesta teraz w wersji ST Line pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Odświeżona wersja modelu Toyota Corolla

Odświeżona wersja modelu Toyota Corolla

Japoński samochód właśnie przeszedł lifting. Już w lipcu w polskich salonach pojawi się nowa wersja popularnej Corolli. Rok 2016 jest idealnym momentem na odświeżenie modelu, bowiem dokładnie 50 lat temu na rynku pojawił się pierwszy model tego auta. Do tej pory w 150 krajach świata...Japoński samochód właśnie przeszedł lifting. Już w lipcu w polskich salonach pojawi się nowa wersja popularnej Corolli. Rok 2016 jest idealnym momentem na odświeżenie modelu, bowiem dokładnie 50 lat temu na rynku pojawił się pierwszy model tego auta. Do tej pory w 150 krajach świata Toyota sprzedała 44 mln sztuk Corolli, co stanowi aż 20% globalnej sprzedaży pojazdów japońskiego producenta. Nowa Toyota Corolla zyskała kilka ciekawych rozwiązań w porównaniu do premierowej wersji jedenastej generacji sprzedawanej od 2012 roku. Warto wspomnieć chociażby o 7-calowym ekranie dotykowym umieszczonym pod taflą szkła, nowym wielofunkcyjnym wyświetlaczem komputera pokładowego o przekątnej 4,2 cala, uproszczoną ofertę systemów multimedialnych Toyota Touch 2 (obejmującą system nawigacji Toyota Touch 2 with Go z pełnym pakietem map i nową wersją oprogramowania), ulepszonym systemie wspomagającym pokonywanie podjazdów (HAC) oraz inteligentnym asystentcie automatycznego parkowania SIPA. Toyota Corolla – bezpieczeństwo Teraz już od drugiej wersji wyposażenia instalowany jest standardowo system Toyota Safety Sense, który zapobiega kolizjom lub łagodzi ich skutki w najróżniejszych sytuacjach na drodze. System ten przetwarza informacje dostarczane przez niewielki, zamontowany nad przednią szybą moduł z czujnikiem laserowym i kamerą. W skład Toyota Safety Sense wchodzi układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS), układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu (LDA), układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA) oraz automatyczne światła drogowe (AHB). #td_uid_1_5761b749adf40 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowa-Toyota-Corolla-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5761b749adf40 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowa-Toyota-Corolla-001-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5761b749adf40 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowa-Toyota-Corolla-004-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5761b749adf40 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowa-Toyota-Corolla-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5761b749adf40 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowa-Toyota-Corolla-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5761b749adf40 .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/06/Nowa-Toyota-Corolla-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Nowa Toyota Corolla 1 of 6 Nowa Toyota Corolla Nowa Toyota Corolla Nowa Toyota CorollaNowa Toyota Corolla Nowa Toyota Corolla Nowa Toyota Corolla Nowa Toyota Corolla Silniki Gama silników odświeżonej Corolli składa się z wysokoprężnej jednostki Turbo D-4D 1,4 oraz dwóch silników benzynowych: Dual VVT-i o pojemności 1,33 l oraz Valvematic o pojemności 1,6 l. Część wizualna Toyota Corolla za sprawą liftingu zyskała przede wszystkim nowy przód zgodny z koncepcjami stylistycznymi Under Priority i Keen Look. Na górnym grillu umieszczono poziomy chromowany pasek ozdobny, który łączy się z obudową przednich świateł. Duża dolna kratka wlotu powietrza wpisuje się w trapezoidalną strukturę przedniego zderzaka, a mniejszy górny grill łączy się po obu stronach z nowymi reflektorami w stylu Keen Look. W tylnej części samochodu zastosowano nowe lampy zespolone LED o trójwymiarowym przekroju. Auto otrzymało nowe wzory obręczy kół o średnicy 16 i 17 cali ze stopów lekkich. Nowa Corolla będzie dostępna w dziewięciu kolorach nadwozia. Są wśród nich trzy nowe warianty: brązowe Platinum Bronze i Earth Bronze oraz czerwony Tokyo Red. Poniżej przedstawiamy porównanie Toyoty Corolli z roku 2012 oraz obecnej wersji po liftingu (z lewej strony wersja przed liftingiem, a z prawej po zmianie). Toyota Corolla cena Nowa Corolla zadebiutuje w lipcu tego roku. Zamówienia będzie można składać już w czerwcu. Cennik otwiera wartość 67 400 zł. Post Odświeżona wersja modelu Toyota Corolla pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Nowe BMW Serii 5 G30 już oficjalnie. Silniki, dane techniczne, wyposażenie i zdjęcia

Nowe BMW Serii 5 G30 już oficjalnie. Silniki, dane techniczne, wyposażenie i zdjęcia

Najnowsze BMW Serii 5 oznaczone jako G30, ukaże się w lutym 2017 roku w sprzedaży. Sprawdzamy, co niemiecki producent oferuje w gamie silnikowej, jakie auto ma dane techniczne i co znajdziemy w wyposażeniu. Pierwszych sześć generacji BMW serii 5 sprzedało się w liczbie ponad 7,6 milionów...Najnowsze BMW Serii 5 oznaczone jako G30, ukaże się w lutym 2017 roku w sprzedaży. Sprawdzamy, co niemiecki producent oferuje w gamie silnikowej, jakie auto ma dane techniczne i co znajdziemy w wyposażeniu. Pierwszych sześć generacji BMW serii 5 sprzedało się w liczbie ponad 7,6 milionów egzemplarzy, co pokazuje że popyt na tego rodzaju limuzyny jest ogromny. Co prawda obecne trendy wskazują, że rynek idzie bardziej w stronę SUV-ów, ale klasyczne sedany klasy premium, też radzą sobie nieźle. Czym zatem przyciągnie klientów nowe BMW Serii 5 G30? Realizacja koncepcji BMW EfficientLightweight z jeszcze większym zastosowaniem aluminium i wytrzymałej stali pozwoliła zmniejszyć masę pojazdu nawet o 100 kg w stosunku do poprzedniego modelu. Nowa konstrukcja zawieszenia, niski środek ciężkości, typowy dla BMW równomierny rozkład masy na osie i lekka karoseria bardzo wysokiej sztywności zapewniają maksymalnie dynamiczną jazdę przy komforcie typowym dla BMW serii 5. Dynamice jazdy sprzyjają też różne opcje układu jezdnego, takie jak zintegrowany aktywny układ kierowniczy, który teraz można łączyć z inteligentnym napędem na cztery koła xDrive. Rekordem w klasie jest też współczynnik oporu powietrza karoserii BMW Serii 5 Limuzyna o długości 4935 mm wynoszący 0,22. Kolejny krok w stronę automatyzacji jazdy Samochód wyposażony jest standardowo w kamerę stereoskopową, która w połączeniu z opcjonalnymi czujnikami radarowymi i ultradźwiękowymi nadzoruje otoczenie pojazdu. Nowością w BMW Serii 5 jest, oprócz asystenta wymijania i ostrzegania przed pojazdami nadjeżdżającymi z boku, asystent zmiany pasa ruchu i asystent toru jazdy. Ten ostatni nadzoruje pasy ruchu oraz sytuację obok pojazdu i poprzez korekty toru jazdy aktywnie pomaga kierowcy uniknąć grożącej kolizji. #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-007-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-001-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-003-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-004-1-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-006-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-008-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-009-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-010-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-011-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-012-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-013-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item15 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-014-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item16 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-015-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item17 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-017-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item18 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-018-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item19 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-019-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item20 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-020-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item21 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-021-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item22 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-022-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item23 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-023-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item24 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-024-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item25 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-025-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item26 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-026-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item27 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-051-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item28 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-052-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item29 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-053-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item30 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-054-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item31 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-055-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57ff59f9af6cc .td-doubleSlider-2 .td-item32 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-056-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } BMW Serii 5 G30 2017 1 of 32 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 Rozszerzone funkcje oferowanego opcjonalnie aktywnego regulatora prędkości (Active Cruise Control, ACC) i asystenta kierowania i toru jazdy są w BMW Serii 5 kolejnym krokiem w stronę automatyzacji jazdy. Funkcje te obejmują przejmowanie ograniczeń prędkości oferowane przez opcjonalny układ Intelligent Speed Assist, przy czym kierowca może wprowadzić korektę +/- 15 km/h. W zakresie prędkości od 0 do 210 km/h samochód może na życzenie kierowcy przejąć dodawanie gazu, hamowanie i kierowanie. Inteligentna funkcja Auto Start/Stop działa teraz zależnie od trasy i ruchu na drodze. Wyposażenie BMW Serii 5 G30 Nowe BMW Serii 5 wyposażone jest w układ iDrive nowej generacji zapewniający prostszą obsługę auta. W najwyższej opcji funkcje nawigacji, telefonu, rozrywki i pojazdu wyświetlane są na ekranie o wysokiej rozdzielczości i przekątnej 10,25-cala. Obsługa odbywa się zależnie od preferencji kierowcy za pośrednictwem kontrolera iDrive, poleceń głosowych, gestów lub dotykania przycisków na ekranie. Kierowca może dowolnie konfigurować duże kafelkowe przyciski, które stale aktualizowane wskazują zawartość ich menu. Kolorowy wyświetlacz BMW Head-Up najnowszej generacji ma w porównaniu z poprzednią wersją o 70 procent większą powierzchnię projekcji i wskazuje znaki drogowe, listy telefoniczne, stacje radiowe, tytuły utworów, wskazówki nawigacyjne i ostrzeżenia systemów wspomagających kierowcę. Ponadto w aucie znajduje się czterostrefowa klimatyzacja z jonizacją i delikatnym perfumowaniem powietrza. Fotele ustawimy z kolei za pośrednictwem czujników dotykowych. Wszystkie reflektory BMW Serii 5 wykonane są standardowo w technologii diodowej. Opcjonalnie oferowane są diodowe reflektory adaptacyjne ze zmiennym rozkładem światła i ze światłem na ronda i nieoślepiającym asystentem świateł drogowych BMW Selective Beam o zasięgu do 500 m. #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-045-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-041-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-046-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-047-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-049-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-044-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item7 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-043-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item8 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-042-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item9 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-040-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item10 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-035-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item11 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-036-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item12 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-037-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item13 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-038-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item14 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-039-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item15 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-048-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item16 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-034-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item17 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-033-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item18 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-032-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item19 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-031-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item20 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-030-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item21 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-028-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item22 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-029-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item23 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-027-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item24 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-050-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item25 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-057-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item26 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-059-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item27 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-058-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57ff59f9b99a2 .td-doubleSlider-2 .td-item28 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/Nowe-BMW-Serii-5-G30-060-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } BMW Serii 5 G30 2017 1 of 28 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 BMW Serii 5 G30 2017BMW Serii 5 G30 2017 Usługa Microsoft Exchange umożliwia użytkownikom Microsoft Office 365 po raz pierwszy synchronizację poczty elektronicznej, kalendarzy i kontaktów oraz ich edycję w pojeździe. Opcjonalna funkcja Remote Parking pozwala parkować BMW serii 5 Limuzyna w ciasnych miejscach zdalnie za pomocą kluczyka z pilotem. BMW Serii 5 G30 silniki var googletag = googletag || {}; googletag.cmd = googletag.cmd || []; (function() { var gads = document.createElement('script'); gads.async = true; gads.type = 'text/javascript'; var useSSL = 'https:' == document.location.protocol; gads.src = (useSSL ? 'https:' : 'http:') + '//www.googletagservices.com/tag/js/gpt.js'; var node = document.getElementsByTagName('script')[0]; node.parentNode.insertBefore(gads, node); })(); googletag.cmd.push(function() { googletag.defineSlot('/35386741/billboard_dolny', [[300, 50], [1024, 768], [768, 1024], [120, 60], [970, 90], [120, 20], [216, 36], [320, 50], [168, 42], [728, 90], [120, 90], [750, 300], [216, 54], [468, 60], [480, 320], [120, 30], [336, 280], [168, 28], [300, 75]], 'div-gpt-ad-1464282446025-0').addService(googletag.pubads()); googletag.pubads().enableSingleRequest(); googletag.enableServices(); }); googletag.cmd.push(function() { googletag.display('div-gpt-ad-1464282446025-0'); }); Wszystkie jednostki napędowe należą do nowej, modułowej serii silników BMW EfficientDynamics. Nowy model zadebiutuje z dwoma silnikami wysokoprężnymi i dwoma benzynowymi, z napędem tylnym lub inteligentnym napędem na cztery koła xDrive. Nowy czterocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 2 l w BMW 530i oferuje maksymalny moment obrotowy 350 Nm i maksymalną moc 185 kW / 252 KM. Jego zużycie paliwa w cyklu mieszanym to 5,4 litra/100 km, a emisja CO2 126 g/km, co w porównaniu z poprzednim modelem oznacza redukcję o 11 procent. BMW 530i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,2 s, a jego prędkość maksymalna to 250 km/h. Tymczasowy topowy silnik, sześciocylindrowy silnik rzędowy o pojemności 3 l w nowym BMW 540i, oferuje moc 250 kW/340 KM i moment obrotowy 450 Nm. Mimo większej mocy i dynamiki jazdy średnie zużycie paliwa wynosi tylko 6,5 l/100 km, a emisja CO2 150 g/km. W połączeniu z napędem xDrive BMW 540i przyspiesza do setki w jedyne 4,8 s. Nowe silniki wysokoprężne: BMW 520d oraz BMW 530d BMW 520d z czterocylindrowym silnikiem wysokoprężnym ma moc 140 kW/190 KM i maksymalny moment obrotowy 400 Nm. Jego zużycie paliwa i emisja CO2 wynoszą 4,1 l/100 km* i 108 g/km w wersji ze skrzynią manualną oraz 4,0 l/100 km i 107 g/km z 8-stopniową skrzynią Steptronic. Limuzyna przyspiesza do setki w 7,6 s (Steptronic). Prędkość maksymalna wynosi 237 km/h. Lepszą dynamiką i wydajnością może pochwalić się również nowe BMW 530d. Moc 195 kW/265 KM i maksymalna moment obrotowy 620 Nm tej sześciocylindrowej jednostki rzędowej znacznie przewyższają poprzedni model. Mimo to średnie zużycie paliwa w BMW 530d wynosi 4,5 l/100 km, a emisja CO2 118 g/km, co daje wynik o 13 procent lepszy niż w poprzednim modelu. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje nowemu BMW 530d zaledwie 5,7 s; prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do 250 km/h. Hybryda plug-in i ośmiocylindrowy sportowiec Krótko po premierze BMW uzupełni ofertę nowych limuzyn serii 5 o kolejne silniki. BMW 520d EfficientDynamics Edition z 8-stopniową skrzynią Steptronic wyposażone będzie w ekonomiczny czterocylindrowy silnik wysokoprężny o mocy 140 kW/190 KM, który da limuzynie najniższą w tej klasie emisję CO2: 102 g/km (i średnie zużycie paliwa 3,9 l/100 km). W marcu 2017 r. w ofercie pojawi się BMW 530e iPerformance – BMW serii 5 Limuzyna z napędem hybrydowym plug-in. Połączenie napędu elektrycznego BMW eDrive z czterocylindrowym silnikiem benzynowym dało niską emisję CO2 wynoszącą zaledwie 46 g/km (i zużycie paliwa na poziomie 2,0 l/100 km). Moc systemowa wynosi 185 kW / 252 KM. Najwyższe osiągi pośród wszystkich nowych BMW serii 5 oferować będzie od marca 2017 r. tymczasowo BMW M550i xDrive z silnikiem V8 o mocy 340 kW/462 KM i momencie obrotowym 650 Nm oferującym nie tylko imponujące parametry, ale też wydajność (zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 8,9 l/100 km, emisja CO2: 204 g/km). Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje BMW M550i xDrive 4,0 s. Wszystkie dane dotyczące życia paliwa to dane producenta ustalone na podstawie cyklu testowego ECE zależnie od rozmiaru opon. Post Nowe BMW Serii 5 G30 już oficjalnie. Silniki, dane techniczne, wyposażenie i zdjęcia pojawił się poraz pierwszy w Blog motoryzacyjny MotoDay.pl.

Skoda Kodiaq już oficjalnie. Mocny cios dla konkurencji

Skoda Kodiaq już oficjalnie. Mocny cios dla konkurencji

Skoda zaprezentowała najnowszy model o nazwie Kodiaq. To pierwszy duży SUV tego producenta, który ma wiele zadatków na hit sprzedaży. Kilka dni temu w Berlinie miała miejsca premiera Skody Kodiaq. Zorganizowane z dużym rozmachem wydarzenie, pozwoliło na bliższe zapoznanie się z nowym...Skoda zaprezentowała najnowszy model o nazwie Kodiaq. To pierwszy duży SUV tego producenta, który ma wiele zadatków na hit sprzedaży. Kilka dni temu w Berlinie miała miejsca premiera Skody Kodiaq. Zorganizowane z dużym rozmachem wydarzenie, pozwoliło na bliższe zapoznanie się z nowym modelem czeskiego producenta. Skoda Kodiaq będzie dostępna w sprzedaży na początku przyszłego roku. Stylistycznie auto bardzo dobrze wpisuje się w całą gamę modelową Skody – mając charakterystyczne i lekko sportowe przetłoczenia. Z przodu znajdziemy szeroki grill oraz płaskie reflektory o klinowym kształcie. W widoku bocznym duży rozstaw osi i krótkie zwisy wskazują na przestronne wnętrze. W istocie tak powinno być. Auto ma aż 4,70 metra długości – to co prawda mniej o około 100 mm od Volkswagena Touarega oraz Porsche Cayenne (rozstawem osi też nieznacznie przegrywa z droższą konkurencją), ale za to Skodzie udało się wygospodarować znacznie większy bagażnik. Ten ma aż 720 litrów, a po złożeniu oparć tylnej kanapy, można go powiększyć do 2065 litrów. Dla porównania najnowszy Touareg pomieści 697. Skoda zapewnia, że model Kodiaq ma największy kufer ze wszystkich dużych SUV-ów dostępnych na rynku. #td_uid_1_57cbfb380ed0d .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-007-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57cbfb380ed0d .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-006-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57cbfb380ed0d .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57cbfb380ed0d .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57cbfb380ed0d .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_57cbfb380ed0d .td-doubleSlider-2 .td-item6 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-001-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Skoda Kodiaq 1 of 6 Model bazuje na modułowej koncepcji budowy samochodu z poprzeczną zabudową silnika z przodu (MQB) koncernu Volkswagen. SUV z podstawowym silnikiem TSI i przednim napędem waży w stanie gotowym do jazdy (bez kierowcy) tylko 1.452 kg, z 1.4 TSI i napędem 4×4 waży 1.540 kg. Długość wnętrza modelu Skoda Kodiaq wynosi 1.793 mm, szerokość na wysokości łokci z przodu 1.527 mm i z tyłu 1.510 mm. Wysokość przestrzeni w linii głowy z przodu wynosi 1.059 mm i z tyłu 1.015 mm. Miejsce na kolana z tyłu mierzy do 104 mm. Duże, okrągłe przyrządy wskazówkowe są precyzyjnie i jasno oznaczone. Kierownica jest dostępna w wielu różnych konfiguracjach, także z możliwością podgrzewania. Opcjonalna trójstrefowa klimatyzacja Climatronic, która ma dodatkowy panel obsługowy z tyłu samochodu, jest kolejnym elementem, który zwykle znaleźć można w wyższych klasach samochodów. Elektromechaniczny hamulec postojowy włącza się przyciskiem. #td_uid_2_57cbfb3810a73 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-010-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_2_57cbfb3810a73 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/09/Skoda-Kodiaq-011-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } Skoda Kodiaq bagażnik 1 of 2 Skoda Kodiaq bagażnik Skoda Kodiaq tylne siedzenia Silniki Na początku sprzedaży Skody Kodiaq paletę silników tworzy pięć jednostek: trzy silniki TSI i dwa TDI. Silniki te mają pojemność skokową 1,4 i 2,0 litry, rozpiętość mocy sięga od 92 kW (125 KM) do 140 kW (190 KM). Zarówno silniki benzynowe jak i wysokoprężne mają bezpośredni wtrysk paliwa, są turbodoładowane i spełniają normę czystości spalin Euro 6. We wszystkich silnikach funkcja Start-Stop, odzysk energii hamowania i wysokosprawna regulacja temperatury zapewniają małe zużycie paliwa mimo dużej mocy jednostkowej. Silnik 2,0 TDI występuje w dwóch wersjach mocy. W podstawowej ma moc 110 kW (150 KM) i moment obrotowy 340 Nm. W wersji o większej mocy osiąga 140 kW (190 KM) i 400 Nm. Podstawowy TDI zużywa na 100 km średnio 5,0 litrów oleju napędowego (131 g CO2/km). Mocniejszy diesel rozpędza duży SUV od zera do 100 km/h w 8,6 sekundy i pozwala osiągnąć prędkość 210 km/h. Paletę silników benzynowych tworzą dwa 1,4 TSI i jeden 2,0 TSI. Kompaktowy czterocylindrowiec w podstawowej wersji rozwija moc 92 kW (125 KM) i moment obrotowy 200 Nm. Jego zużycie paliwa według NEFZ wynosi 6,0 litrów na 100 km, co odpowiada emisji CO2 140 g/km. W silniejszej wersji silnik 1,4 TSI osiąga 110 kW (150 KM) i 250 Nm; technika ACT (Active Cylinder Technology) przy małym obciążeniu i małej prędkości obrotowej odłącza drugi i trzeci cylinder. W największej mocy silniku benzynowym, 2,0 TSI, nowy sposób spalania mieszanki umożliwia uzyskanie dużej sprawności. Jego moc wynosi 132 kW (180 KM), moment obrotowy 320 Nm. Przeniesienie napędu var googletag = googletag || {}; googletag.cmd = googletag.cmd || []; (function() { var gads = document.createElement('script'); gads.async = true; gads.type = 'text/javascript'; var useSSL = 'https:' == document.location.protocol; gads.src = (useSSL ? 'https:' : 'http:') + '//www.googletagservices.com/tag/js/gpt.js'; var node = document.getElementsByTagName('script')[0]; node.parentNode.insertBefore(gads, node); })(); googletag.cmd.push(function() { googletag.defineSlot('/35386741/billboard_dolny', [[300, 50], [1024, 768], [768, 1024], [120, 60], [970, 90], [120, 20], [216, 36], [320, 50], [168, 42], [728, 90], [120, 90], [750, 300], [216, 54], [468, 60], [480, 320], [120, 30], [336, 280], [168, 28], [300, 75]], 'div-gpt-ad-1464282446025-0').addService(googletag.pubads()); googletag.pubads().enableSingleRequest(); googletag.enableServices(); }); googletag.cmd.push(function() { googletag.display('div-gpt-ad-1464282446025-0'); }); Skoda Kodiaq może być wyposażone w różne skrzynie biegów. Zależnie od silnika do dyspozycji jest sześciostopniowa ręczna skrzynia biegów oraz sześcio- lub siedmiostopniowa automatyczna skrzynia biegów DSG. Nowa 7-stopniowa skrzynia biegów z podwójnym sprzęgłem ma w Skodzie swą premierę. Jest to skrzynia biegów, która została zaprojektowana dla silników o dużej mocy i momencie obrotowym do 600 Nm. Skrzynia biegów DSG ma bardzo zwartą budowę i umożliwia szybką i komfortową zmianę biegów. Kierowca może korzystać z automatycznej zmiany biegów D i S albo samemu zmieniać biegi dźwignią sterującą lub manetkami przy kierownicy. Gdy w opcjonalnym wyborze trybów jazdy, Driving Mode Select, zostanie wybrany tryb Eco, włącza się funkcja jazdy wybiegiem: gdy przy prędkości jazdy ponad 20 km/h kierowca zdejmie nogę z pedału gazu, rozłącza się napęd – Skoda Kodiaq jedzie rozpędem. Oba silniki o największej mocy – TDI 140 kW (190 KM) i TSI 132 kW (180 KM) – występują w połączeniu z 7-stopniową skrzynią biegów DSG i napędem na cztery koła. Ta kombinacja jest nowością w Skodzie. Do silnika 1,4 TSI 110 kW (150 KM) z napędem na cztery koła można zamówić ręczną 6-stopniową skrzynię biegów lub 6­-stopniową DSG, wersja z przednim napędem jest połączona z 6-stopniową skrzynią biegów DSG. Podstawowy silnik wysokoprężny z napędem 4×4 jest oferowany z 6­-stopniową ręczną skrzynią biegów lub z 7-stopniową DSG, wersja z przednim napędem tylko z 7-stopniową DSG. Podstawowy silnik TSI występuje w połączeniu z ręczną 6-stopniową skrzynią biegów i przednim napędem. Nowa 7-stopniowa skrzynia biegów z podwójnym sprzęgłem ma w Skodzie swą premierę. Jest to skrzynia biegów, która została zaprojektowana dla silników o dużej mocy i momencie obrotowym do 600 Nm. Skrzynia biegów DSG ma bardzo zwartą budowę i umożliwia szybką i komfortową zmianę biegów. Kierowca może korzystać z automatycznej zmiany biegów D i S albo samemu zmieniać biegi dźwignią sterującą lub manetkami przy kierownicy. Gdy w opcjonalnym wyborze trybów jazdy, Driving Mode Select, zostanie wybrany tryb Eco, włącza się funkcja jazdy wybiegiem: gdy przy prędkości jazdy ponad 20 km/h kierowca zdejmie nogę z pedału gazu, rozłącza się napęd – Skoda Kodiaq jedzie rozpędem. Oba silniki o największej mocy – TDI 140 kW (190 KM) i TSI 132 kW (180 KM) – występują w połączeniu z 7-stopniową skrzynią biegów DSG i napędem na cztery koła. Ta kombinacja jest nowością w Skodzie. Do silnika 1,4 TSI 110 kW (150 KM) z napędem na cztery koła można zamówić ręczną 6-stopniową skrzynię biegów lub 6-­stopniową DSG, wersja z przednim napędem jest połączona z 6-stopniową skrzynią biegów DSG. Podstawowy silnik wysokoprężny z napędem 4×4 jest oferowany z 6-­stopniową ręczną skrzynią biegów lub z 7-stopniową DSG, wersja z przednim napędem tylko z 7-stopniową DSG. Podstawowy silnik TSI występuje w połączeniu z ręczną 6-stopniową skrzynią biegów i przednim napędem. Źródło: Skoda Post Skoda Kodiaq już oficjalnie. Mocny cios dla konkurencji pojawił się poraz pierwszy w Blog motoryzacyjny MotoDay.pl.

Dopuszczalne stężenie zawartości alkoholu we krwi w wybranych krajach Europy

Dopuszczalne stężenie zawartości alkoholu we krwi w wybranych krajach Europy

Jak zatrzymać pijanego kierowcę potężnego TIR-a?

Jak zatrzymać pijanego kierowcę potężnego TIR-a?

Kierowca tego TIR-a jechał pod wpływem alkoholu i zanim zaczęto pościg spowodował dwa wypadki. Białoruska Policja wykazała się wyjątkową odwagą m. in. jadąc autostradą pod prąd, podjeżdżając pod TIR-aKierowca tego TIR-a jechał pod wpływem alkoholu i zanim zaczęto pościg spowodował dwa wypadki. Białoruska Policja wykazała się wyjątkową odwagą m. in. jadąc autostradą pod prąd, podjeżdżając pod TIR-a, jeżdżąc na czołówkę z innymi kierowcami, oddając w tym czasie 80 strzałów, a nawet rzucając kamieniami w uciekiniera. Niektórzy z nich robili to wszystko bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Musicie to zobaczyć...Czytaj więcej w Autokult.pl

Polscy politycy na podwójnym gazie [cz. 1]

Polscy politycy na podwójnym gazie [cz. 1]

Politycy nie cieszą się w Polsce zbyt dużym zaufaniem i szacunkiem społecznym. Teoretycznie powinni świecić przykładem. Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu to jednak nie najlepszy sposób na zdoPolitycy nie cieszą się w Polsce zbyt dużym zaufaniem i szacunkiem społecznym. Teoretycznie powinni świecić przykładem. Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu to jednak nie najlepszy sposób na zdobycie przychylności wyborców, w dodatku sprowadzający niebezpieczeństwo na innych ludzi.Czytaj więcej w Autokult.pl