BMW Serii 1 z bezpośrednim wtryskiem wody oficjalnie przedstawione

BMW Serii 1 z bezpośrednim wtryskiem wody oficjalnie przedstawione

BMW chwali się dzisiaj opracowywanymi przez siebie rozwiązaniami technicznymi. Po wodorowym i8 przyszedł czas na kompaktową Serię 1 z wtryskiem wody.Czytaj więcej w Autokult.plBMW chwali się dzisiaj opracowywanymi przez siebie rozwiązaniami technicznymi. Po wodorowym i8 przyszedł czas na kompaktową Serię 1 z wtryskiem wody.Czytaj więcej w Autokult.pl

Kolejny podatek w cenie paliwa

Kolejny podatek w cenie paliwa

Opłata zapasowa obowiązuje od 1 stycznia 2015 roku. Czego dotyczy i jaki będzie miała wpływ na cenę paliw?Czytaj więcej w Autokult.plOpłata zapasowa obowiązuje od 1 stycznia 2015 roku. Czego dotyczy i jaki będzie miała wpływ na cenę paliw?Czytaj więcej w Autokult.pl

Ecclestone: trudno sprzedać kiepski produkt jakim jest Formuła 1

Ecclestone: trudno sprzedać kiepski produkt jakim jest Formuła 1

Bernie Ecclestone podczas weekendu wyścigowego w Austrii wyraził swoją bezsilność z powodu kiepskiego jego zdaniem produktu jakim jest obecna Formuła 1.Czytaj więcej w Autokult.plBernie Ecclestone podczas weekendu wyścigowego w Austrii wyraził swoją bezsilność z powodu kiepskiego jego zdaniem produktu jakim jest obecna Formuła 1.Czytaj więcej w Autokult.pl

Jacques Villeneuve: „Zatrudnienie Verstappena to najgorsza rzecz w F1

Jacques Villeneuve: „Zatrudnienie Verstappena to najgorsza rzecz w F1"

"To najgorsza rzecz jaka przytrafiła się F1" – komentuje zatrudnienie Maxa Verstappena, słynący z kontrowersyjnych i radykalnych wypowiedzi Jacques Villeneuve, mistrz świata Formuły 1 z 1997"To najgorsza rzecz jaka przytrafiła się F1" – komentuje zatrudnienie Maxa Verstappena, słynący z kontrowersyjnych i radykalnych wypowiedzi Jacques Villeneuve, mistrz świata Formuły 1 z 1997 roku.Czytaj więcej w Autokult.pl

Kierowca Audi w Formule 1

Kierowca Audi w Formule 1

Zgodnie z pogłoskami jakie krążyły wokół nazwiska tego kierowcy i zespołu Caterham, dziś ogłoszono, że Andre Lotterer zastąpi w Grand Prix Belgii Kamui Kobayashiego.Czytaj więcej w Autokult.plZgodnie z pogłoskami jakie krążyły wokół nazwiska tego kierowcy i zespołu Caterham, dziś ogłoszono, że Andre Lotterer zastąpi w Grand Prix Belgii Kamui Kobayashiego.Czytaj więcej w Autokult.pl

Restmod Ford Mustang Mach 1 z 1971 roku

Restmod Ford Mustang Mach 1 z 1971 roku

Mój sprzęt

Pytacie mnie czasem, jakiego używam sprzętu. Poniżej lista mniej więcej wszystkich aparatów, kamer i akcesoriów, z krótych korzystam. Aparat Obiektyw 1 … Artykuł Mój sprzęt pochodzi z serwisu wieruszewski.com.Pytacie mnie czasem, jakiego używam sprzętu. Poniżej lista mniej więcej wszystkich aparatów, kamer i akcesoriów, z krótych korzystam. Aparat Obiektyw 1 Obiektyw 2 Mikrofon 1 Mikrofon2 Osłona na mikrofon GoPro 1 GoPro 2 Gimbal Przyssawka GoPro Dron Statyw 1 Statyw 2 Statyw podróżny Slider Przyssawka 1 + Przyssawka 2 Laptop Artykuł Mój sprzęt pochodzi z serwisu wieruszewski.com.

Autokult

Grand Prix Kanady 2014 – wyścig, który przejdzie do historii!

Grand Prix Kanady to bodaj najlepszy wyścig ostatnich lat, a na pewno najlepszy jaki do tej pory oglądałem. Jeśli ktoś narzeka na współczesną Formułę 1 wspominając przy tym lata 80. i 90. Powinien posGrand Prix Kanady to bodaj najlepszy wyścig ostatnich lat, a na pewno najlepszy jaki do tej pory oglądałem. Jeśli ktoś narzeka na współczesną Formułę 1 wspominając przy tym lata 80. i 90. Powinien postarać się o obejrzenie tego Grand Prix i nie czytać dalszej części artykułu.Czytaj więcej w Autokult.pl

Formuła 1 w liczbach [wideo]

Formuła 1 w liczbach [wideo]

Na oficjalnym kanale Formuły 1 pojawił się krótki film prezentujący ciekawostki liczbowe dotyczące sezonu 2014. Możemy się z niego dowiedzieć między innymi ile opon zużyli zawodnicy oraz jaką odległośNa oficjalnym kanale Formuły 1 pojawił się krótki film prezentujący ciekawostki liczbowe dotyczące sezonu 2014. Możemy się z niego dowiedzieć między innymi ile opon zużyli zawodnicy oraz jaką odległość pokonały wszystkie teamy podróżując między wszystkimi Grand Prix. //www.youtube.com/watch?v=jEm8xLyNP9Y

W sezonie 2017 Formuły 1 nadal będą jednostki hybrydowe V6

W sezonie 2017 Formuły 1 nadal będą jednostki hybrydowe V6

Toto Wolff zdradził mediom, że w sezonie 2017 nie będzie aż tak radykalnych zmian o jakich mówiło się przez ostatnie kilka dni. Bernie Ecclestone twierdził, że Formuła 1 powinna wrócić do jednostek V8Toto Wolff zdradził mediom, że w sezonie 2017 nie będzie aż tak radykalnych zmian o jakich mówiło się przez ostatnie kilka dni. Bernie Ecclestone twierdził, że Formuła 1 powinna wrócić do jednostek V8, ale ostatecznie pozostanie przy hybrydowych napędach z silnikami V6.Czytaj więcej w Autokult.pl

Technobezsens: Cadillac 8-6-4

Technobezsens: Cadillac 8-6-4

Pamiętacie jak jeszcze całkiem niedawno na rynek wchodziły silniki z odłączaniem cylindrów? Jaka to nowość była! No poza jednym szczegółem. Nie była! Bo na pomysł wyłączania pracy niektórych cylindrów w silniku, wpadnięto już dużo wcześniej. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych zabrali się za to na przykład inżynierowie Cadillaca. Przynajmniej ci, którzy akurat nie byli zajęci załamywaniem się nad modelem Cimarron. Lata 70-te w USA to wiadomo, kryzys paliwowy. No i w tym kryzysie Cadillac. Z wielkimi limuzynami napędzanymi wielkimi silnikami. Kryzys wybuchł, małych silników jakoś nie ma, a nawet jakby były, to napędzanie nimi produkowanych przez Cadillaca aut nie wydawało się mądrym pomysłem. A gdyby tak silnik był wielkim V8 gdy potrzeba mocy, a małym V4 gdy potrzeba ekonomii? A jeszcze V6 na sytuacje pośrednie? No w sumie można spróbować.Na warsztat wzięto więc klasycznego Big Blocka. Tym razem zrobiono z niego wariant o pojemności 6 litrów (383 ci). Najpierw otrzymał on elektroniczny wtrysk paliwa (oczywiście jednopunktowy), co w tamtych latach było wielką nowością. Ten silnik oznaczono L61. Po czym postanowiono pójść dalej i zrobić wspomniane odłączanie cylindrów. Przy czterech z nich zamontowano sterowane elektromagnetycznie blokady dźwigienek zaworowych. Sprawiały one że w trybie załączonym zawory się nie otwierały. Silnik z tym systemem otrzymał oznaczenie L62 i wszedł na rynek w roku 1981. Oferował maksymalną moc 140 KM przy 3800 obr/min i maksymalny moment obrotowy 359 Nm przy 1400 obr/min.ECU, zwane w Calillacu Computer Command Module miało podłączone czujniki monitorujące EGR, prędkość obrotową wału, ciśnienie w układzie dolotowym. M.in. na tej podstawie decydowało ile cylindrów odłączyć i kiedy. Do tego pozwalało na przeprowadzanie diagnostyki komputerowej. Na desce rozdzielczej znalazła się też kontrolka "MPG Sentinel", pokazująca ile cylindrów jest aktualnie w użyciu.W teorii działało to świetnie, w praktyce niestety nieco gorzej. Elektronika sterująca była zbyt wolna i niedopracowana. Co oznaczało, że cylindry były odłączane dość... losowo. No i kultura pracy podczas takiej jazdy nie była tym do czego przyzwyczaili się kierowcy Cadillaca. Do przez brak wielopunktowego wtrysku, podczas korzystania z trybu V6 lub V4, silnik miał problem z pracą na niewłaściwej mieszance i  spalaniem stukowym. Spowodowało to, że wielu klientów, którzy zdecydowali się na 8-6-4, przyjeżdżało do serwisu Cadillaca z prośbą by na sztywno ustawić tryb ośmiocylindrowy. Bo poza systemem odłączania cylindrów, silnik oferował znaną z dotychczasowych Big Blocków niezawodność i wysoką kulturę pracy, przy zadowalających osiągach (głównie dzięki dostępnemu od niskich obrotów dużemu momentowi obrotowemu). A że nadal zużycie paliwa było wysokie? Cóż, Cadillac nie był nigdy autem dla ludzi liczących każdy cent.Silnik zniknął z oferty dla prywatnych nabywców w roku 1982. W limuzynach budowanych na zamówienie przetrwał zaś do 1984. Do tego samego roku przetrwała jego gaźnikowa wersja (już bez odłączania cylindrów), stosowana w autach użytkowych GM.Co ciekawe, Cadillac nie był pierwszym producentem, który eksperymentował z odłączaniem cylindrów. W planach jest już wpis na temat tych innych przypadków.

Samochody z dieslem coraz droższe!

Samochody z dieslem coraz droższe!

Od dawna samochody z silnikiem wysokoprężnym są droższe od tych z motorami benzynowymi. Jest tak między innymi ze względu na coraz ostrzejsze przepisy Unijne. Najnowsza norma Euro 6 weszła w życie 1 wOd dawna samochody z silnikiem wysokoprężnym są droższe od tych z motorami benzynowymi. Jest tak między innymi ze względu na coraz ostrzejsze przepisy Unijne. Najnowsza norma Euro 6 weszła w życie 1 września. Po raz pierwszy normy emisji spalin pojawiły się w latach 90. poprzedniego wieku. Zostały one wprowadzone w celu ograniczenia  tlenków azotu, węglowodorów, cząstek stały oraz tlenków węgla, które trafiały do atmosfery. Silniki benzynowe są traktowane bardziej pobłażliwie niż jednostki wysokoprężne ze względu na mniejsze ilości gazów jakie emitują do atmosfery. Dla benzyniaków obowiązuje norma Euro 4 niezmienna od 2005 roku. Niestety w przypadku diesla normy te często ulegają zmianie. źródło: mototarget Obniżanie emisji spalin spowodowało, że producenci aut musieli regularnie modyfikować swoje silniki. Co to oznacza dla użytkowników? Coraz wyższe koszty zakupu oraz eksploatacji. Zmianom uległ między innymi układ wtryskowy. System Common Rail został wyposażony we wtryskiwacze piezoelektryczne. Producenci zaczęli używać turbin ze zmienną geometrią, a w ostatnim czasie popularnym rozwiązaniem stały się filtry cząstek stałych, które przysporzyły kierowcom wiele problemów. Kierowcy samochodów ciężarowych doskonale znają rozwiązanie z AdBlue. Jest to płyn, który wlewa się do dodatkowego zbiornika skąd jest pompowany do modułu dozującego. AdBlue to roztwór mocznika, który w reakcji ze spalinami przekształca do 80 procent tlenków azotu w parę wodną i nieszkodliwy azot. Norma Euro 6 spowoduje, że silniki diesla będą prawie tak „czyste" jak benzynowe. Dla przykładu norma Euro 4 dopuszczała emisję spalin na poziomie 0,25 g/km, a najnowsza norma jedynie 0,08 g/km. Takie restrykcje będą wymagały od producentów jeszcze większego rozwoju technologicznego.

Po niemieckich miastach mają jeździć tylko Diesle spełniające normę Euro 6

Po niemieckich miastach mają jeździć tylko Diesle spełniające normę Euro 6

Odpowiedzialność finansowa kierowcy za szkody w aucie służbowym cz. 1

Odpowiedzialność finansowa kierowcy za szkody w aucie służbowym cz. 1

Sprawdź jakie firmy oferują Bezpośrednią Likwidację Szkód

Sprawdź jakie firmy oferują Bezpośrednią Likwidację Szkód

Osiem zakładów ubezpieczeń podpisało dziś umowę dotyczącą systemu Bezpośredniej Likwidacji Szkód. Od 1 kwietnia część z tych firm będzie oferować tylko taką formę rozliczania szkody.Czytaj więcej w AuOsiem zakładów ubezpieczeń podpisało dziś umowę dotyczącą systemu Bezpośredniej Likwidacji Szkód. Od 1 kwietnia część z tych firm będzie oferować tylko taką formę rozliczania szkody.Czytaj więcej w Autokult.pl

Czujniki ciśnienia w oponach TPMS – jak to działa?

Czujniki ciśnienia w oponach TPMS – jak to działa?

Tak jak już pisaliśmy, od 1 listopada wejdzie w życie przepis o obowiązkowym wyposażeniu każdego nowego samochodu w czujniki ciśnienia powietrza w ogumieniu. Czujniki TPMS nie są żadną nowością, ale wTak jak już pisaliśmy, od 1 listopada wejdzie w życie przepis o obowiązkowym wyposażeniu każdego nowego samochodu w czujniki ciśnienia powietrza w ogumieniu. Czujniki TPMS nie są żadną nowością, ale wiele osób nie wie czym są i jaki mają wpływ na eksploatację.Czytaj więcej w Autokult.pl

Sergio Marchionne grozi odejściem Ferrari z Formuły 1 lub wprowadzi do niej Alfę Romeo?

Sergio Marchionne grozi odejściem Ferrari z Formuły 1 lub wprowadzi do niej Alfę Romeo?

Kierowcy Formuły 1 i ich prywatne samochody

Kierowcy Formuły 1 i ich prywatne samochody

Właśnie tak nagrywane są testy zderzeniowe [wideo]

Właśnie tak nagrywane są testy zderzeniowe [wideo]

Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób nagrywane są testy zderzeniowe? Jakiego sprzętu i w jakiej ilości się do tego używa? Teraz możecie się o tym przekonać. Insurance Institute for Highway SafetZastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób nagrywane są testy zderzeniowe? Jakiego sprzętu i w jakiej ilości się do tego używa? Teraz możecie się o tym przekonać. Insurance Institute for Highway Safety opublikował właśnie film, na którym zobaczycie kulisy nagrywania crash testów. //www.youtube.com/watch?v=ZGFy5yCCgXo

Diesel będzie coraz droższy. Oto powód

Od września wchodzą kolejne normy emisji spalin nałożone przez Unię Europejską. Czyżby zbliżał się koniec jednostek wysokoprężnych? Jest bardzo możliwe, że podobnych wynalazków jak filtr...Post DieselOd września wchodzą kolejne normy emisji spalin nałożone przez Unię Europejską. Czyżby zbliżał się koniec jednostek wysokoprężnych?Jest bardzo możliwe, że podobnych wynalazków jak filtr cząstek stałych, czy też bezpośredni wtrysk paliwa będzie jeszcze więcej. To z kolei może się przełożyć na wyższe ceny samochodów napędzanych silnikami Diesla. Wszystko przez normy emisji spalin Euro 6. Te zostały wprowadzone od 1 września, a producenci samochodów przygotowują się do nich już od 6 lat. W 2008 roku po raz pierwszy Unia Europejska zaprezentowała minimalne wymagania dla auto, które właśnie są homologowane. Z kolei już za równo rok w salonach sprzedaży, wszystkie nowe auta powinny spełniać odpowiednie normy zgodne z dyrektywą UE.Jak zakłada Euro 6 dopuszczalna wartość emisji tlenków azotu ma wynieść 400 mg/kWh, czyli o 80 procent mniej niż w normie Euro 5. Limity emisji cząstek zmniejszono z kolei o 66 procent i mają wynosić 10 mg/kWh. Oczywiście ma to swoje dobre strony. Okazuje się, że najnowszy diesel emituje aż o 98 procent mniej tlenków azotu niż auta z taką samą jednostką produkowane na początku lat 90.Ciekawe jednak, czy wprowadzenie tego rodzaju restrykcji nie odbije się negatywnie na popularności aut z silnikami Diesla. A kto wie, czy w ogóle nie znikną z rynku za kilka lat? Taką teorię zdaje się potwierdzać przedstawiciel Forda. - Największym problemem w ostatnim czasie były koszty dostosowania aut do normy emisji spalin Euro 6, a także przyszłej normy Euro 7. Kolejna norma emisji spowoduje podniesienie cenę diesli w całym procesie produkcji tego rodzaju silnika – twierdzi szef działu projektowego w europejskim oddziale Forda Joe Bakaj. Nie trudno się domyślić, że podniesienie kosztów produkcji dieslowego silnika odbije się na cenie auta dla klienta końcowego.Możliwe jest zatem, że jeśli nowy diesel w aucie nie spełni norm emisji spalin, niebawem tego rodzaju samochody staną się przeszłością motoryzacji. Na ich miejsce zapewne wskoczą bardziej ekologiczne benzyny oraz hybrydy. Tym bardziej, że coraz częściej zdarza się, że auta hybrydowe spalają mniej niż tradycyjne diesle.A Wy co sądzicie na ten temat? Producenci nadążą za restrykcyjnymi normami Euro, czy też uważacie, że powoli zbliża się koniec popularnych silników Diesla?Post Diesel będzie coraz droższy. Oto powód pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl - Serwis motoryzacyjny..

Volkswagen C Coupe GTE pokazany w Szanghaju

Najnowszy koncept Volkswagena to kolejna próba zaistnienia w najbardziej prestiżowym segmencie. Jakie tym razem argumenty ma niemiecki producent? Volkswagen C Coupe GTE to czteromiejscowa ogromna...PoNajnowszy koncept Volkswagena to kolejna próba zaistnienia w najbardziej prestiżowym segmencie. Jakie tym razem argumenty ma niemiecki producent?Volkswagen C Coupe GTE to czteromiejscowa ogromna limuzyna. Ma aż 5,07 m długości, przez co jest o 2 cm dłuższa od Phaetona. Jego rozstaw osi także imponuje, ponieważ wynosi 3,01 metra, czyli więcej niż miał Phaeton w przedłużonej wersji!Co pod maską? Volkswagen C Coupe GTE jest wyposażony w napęd hybrydowy typu plug-in. Składa się z benzynowego, czterocylindrowego silnika z turbosprężarką i bezpośrednim wtryskiem paliwa (TSI), z 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów i wbudowanego w jej moduł silnika elektrycznego oraz z akumulatora litowo-jonowego. Jednostka TSI osiąga moc 155 kW/210 KM, elektryczna natomiast – 91 kW/124 KM. Hybrydowy zespół napędowy wytwarza w sumie 180 kW/245 KM oraz moment obrotowy o wartości 500 Nm.Akumulator umieszczony z tyłu nadwozia można ładować zarówno podczas jazdy, jak i stacjonarnie. C Coupe GTE może się poruszać w trybie wyłącznie elektrycznym (do prędkości 130 km/h), nie emitując przy tym żadnych szkodliwych substancji. Maksymalny zasięg przy takim napędzie wynosi 50 km. Średnie zużycie paliwa w trybie mieszanym (NEDC dla pojazdów hybrydowych plug-in) wynosi 2,3 litra na 100 km. Ciekawe, czy faktycznie podczas realnego użytkowania, uda się osiągnąć taki wynik. Jeśli tak, to może być niezła alternatywa dla współczesnych limuzyn.Niestety póki co, nie wiadomo czy auto w takiej wersji zagości na rynku europejskim. Volkswagen C Coupe GTE to zwiastun modelu, który pojawi się w Chinach. Nie jest też jasne, czy będzie to bezpośredni następca modelu Phaeton, czy kolejnej generacji CC. Gabaryty C Coupe GTE wskazują na tę pierwszą wersję. prev nextjQuery(document).ready(function($){$("#postCarousel36").carouFredSel({next:"#postCarousel36_next",prev:"#postCarousel36_prev",auto:false,circular:false,infinite:true,width:"100%",scroll:{items:1,wipe:true}});});Post Volkswagen C Coupe GTE pokazany w Szanghaju pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Mazda CX-3 – poznaliśmy cenę auta w Polsce

Mazda CX-3 – poznaliśmy cenę auta w Polsce

Najtańsza wersja modelu CX-3 kosztuje 66 900 złotych. Jakie jeszcze wersje przewidział producent? Na polskim rynku znajdują się cztery. Mazda CX-3 to najnowszy model w...Post Mazda CX-3 – poznalNajtańsza wersja modelu CX-3 kosztuje 66 900 złotych. Jakie jeszcze wersje przewidział producent? Na polskim rynku znajdują się cztery.Mazda CX-3 to najnowszy model w gamie Mazdy nowej generacji, w którym zastosowano wszystkie technologie SKYACTIV. Całość została zaprojektowana w stylizacji KODO.Mazda CX-3 zadebiutuje w polskich salonach już na początku wakacji. Klienci będą mogli wybierać spośród wielu konfiguracji – w gamie znajdą się silniki benzynowe i diesla, ręczne i automatyczne skrzynie biegów, napęd na jedną oś oraz 4×4 – wszystkie z bogatym wyposażeniem.Pierwsza na liście wersja SkyGO 4×2 z silnikiem SKYACTIV-G 2,0 l 120 KM z ręczną skrzynią biegów wyceniona została na 66 900 złotych brutto. W wyposażeniu standardowym znajdziemy tu m.in. przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, komputer pokładowy, klimatyzację manualną, gniazdo AUX i port USB, elektrycznie sterowane lusterka boczne czy system wspomagania ruszania na wzniesieniu i monitorowania ciśnienia w oponach.Wśród układów napędowych znajdziemy SKYACTIV-D – 1,5-litrowy silnik Diesla (105 KM) – oraz SKYACTIV-G – 2-litrowy silnik benzynowy z bezpośrednim wtryskiem w dwóch wersjach mocy – 120 i 150 KM.Cena Mazdy CX-3 w Polsce (cennik):mazda cx-3 cennikPost Mazda CX-3 – poznaliśmy cenę auta w Polsce pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

#28 Piątkowe Podsumowanie: Woda, wodór i drukarka 3D

#28 Piątkowe Podsumowanie: Woda, wodór i drukarka 3D

Policja kontra Ford Mustang o mocy 970 KM

Policja kontra Ford Mustang o mocy 970 KM

Na poniższym filmie możecie obejrzeć nocne wyścigi z udziałem m.in. 800-konnego Nissana GT-R oraz Forda Mustanga o mocy 970 KM. Ten drugi samochód został zatrzymany przez policję. Jakiej kary można siNa poniższym filmie możecie obejrzeć nocne wyścigi z udziałem m.in. 800-konnego Nissana GT-R oraz Forda Mustanga o mocy 970 KM. Ten drugi samochód został zatrzymany przez policję. Jakiej kary można się spodziewać za jazdę z prędkością 225 km/h? Przynajmniej wysokiego mandatu. Funkcjonariusz z Teksasu był jednak łagodny. Skończyło się na upomnieniu. Powiedział, że wie o tym, iż kierowcy ściągają się od ok. 1 w nocy, ale nie chciał nikogo zatrzymywać, bo wg niego nie stwarzali zagrożenia. Jednak zbliżał się ranek, a co za tym idzie okres wzmożonego ruchu i kazał zaprzestać "zabaw".Czytaj więcej w Autokult.pl

Audi TTS Coupe – dźwięk z wydechu

Wygląda świetnie, a jaki emituje dźwięk podczas szybkiego startu?         Wygląda świetnie, a jaki emituje dźwięk podczas szybkiego startu?         

Audi TTS Coupe – dźwięk z wydechu

Audi TTS Coupe – dźwięk z wydechu

BMW M135i [test]

BMW M135i [test]

Większości z Was zapewne termin ‚hot-hatch' kojarzy się z małym autem wyposażonym najczęściej w 4-cylindrowy silnik o większej mocy przenoszonejWiększości z Was zapewne termin ‚hot-hatch' kojarzy się z małym autem wyposażonym najczęściej w 4-cylindrowy silnik o większej mocy przenoszonej na przednią oś. Jednak czy tak musi być zawsze? BMW pokazało, że nie zawsze idzie z nurtem downsizingu i ma w swojej ofercie jeszcze miejsce na auta dla prawdziwych kierowców. Zacznijmy może od silnika, bo jest to zdecydowanie najciekawszy element tego samochodu. Turbodoładowane R6 o pojemności 3 litrów generuje aż 327 KM i 450 Nm. Pokażcie mi innego Hot-Hatcha dostępnego aktualnie na rynku, który może się pochwalić silnikiem 6-cylindrowym. Najbliżej jest chyba Audi RS3, z tym że jego cena zaczyna się od dużo wyższej kwoty. Wracając do BMW, pod jego maską znajdziemy dokładnie ten sam silnik jaki montowany jest w modelu M3, jest on tam oczywiście odpowiednio mocniejszy, ale sam fakt podjęcia decyzji o wyprodukowaniu takiego modelu godny jest pochwały. I przypominam, że nie jest to ‚prawdziwe' M1, tylko usportowione M135i. Oprócz silnika kolejną wspaniałą rzeczą w tym egzemplarzu jest skrzynia biegów. Manualna 6-biegowa przekładnia. Brawo, to jest to o czym marzy każdy prawdziwy kierowca. Jeśli dodamy do tego fakt, że podczas konfiguracji tej sztuki zrezygnowano z opcjonalnego napędu xDrive i cała moc jest przekazywana wyłącznie na tylną oś – możemy mówić o raju na kołach. Jak zatem się tym jeździ? Bez przerwy! O ile nie skończy nam się paliwo lub nie wydarzy się jakieś inna nieprzewidziana sytuacja, to po prostu z M135i nie chce się wysiadać. Silnik wkręca się na obroty bez najmniejszego zająknięcia, już od samego dołu. Wydaje przy tym genialny dźwięk sześciu cylindrów, a podczas schodzenia z obrotów, niestety tylko przy wybranym trybie Sport/Sport+, za plecami można usłyszeć charakterystyczne strzały z wydechu. Pokonywanie kolejnych zakrętów to wielka frajda i masa przyjemności. Nie należy się obawiać wysokiej mocy skierowanej na tylne koła. Dosyć szerokie opony zamontowane na tylnej osi zapobiegają przypadkowej nadsterowności. Aby wpaść w poślizg trzeba się trochę bardziej postarać, no i oczywiście wyłączyć wszelkie systemy kontroli trakcji. Zawieszenie jest usztywnione, trochę twarde jak na miasto, ale nie ma z tym wielkiej tragedii, da się to przeżyć, jeździłem już bardziej agresywnie zawieszonymi samochodami. Po prostu, jeśli ktoś się decyduje na zakup M135i to wie czego się spodziewać i na jakie niedogodności się godzi. Z zewnątrz M135i wyróżnia się od każdego innego BMW F20 przede wszystkim ‚eMkowymi' zderzakami, szarymi lusterkami, niebieskimi zaciskami hamulcowymi z logo ///M oraz dwoma czarnymi końcówkami układu wydechowego. Nasz egzemplarz pozbawiono emblematów(oprócz małych literek ///M na błotnikach), co w połączeniu z białym lakierem stworzyło bardzo niepozorne auto. Bardzo. Wiele razy widziałem zdziwione miny właścicieli aut z wielkimi spoilerami i oznaczeniami, krzyczącymi „wrr! Jestem szybki! Nie zadzieraj!" typu Subaru Impreza STI czy Lancer EVO. Ustawianie ich w szeregu było jednym z moich ulubionych zadań. Moje „centrum dowodzenia" jest jednym z najbardziej lubianych przeze mnie wnętrz w obecnie oferowanych samochodach. BMW potrafi połączyć styl, ergonomię i co najważniejsze – jakość wykonania. Ona zawsze w BMW stoi na bardzo wysokim poziomie, nawet w najmniejszych modelach. Kubełkowe fotele obite alcantarą świetnie trzymają w zakrętach, kierownica ma odpowiednio grube koło, nie zabrakło także systemu multimedialnego z zestawem audio harman/kardon i usługą BMW Concierge, dzięki której możemy poprosić między innymi o wysłanie do naszej nawigacji współrzędnych najbliższej restauracji lub innego interesującego nas miejsca. Ile kosztuje wynajęcie takiego cichociemnego zabójcy? Dosyć sporo, ale ten rodzaj wynajmu nigdy nie był tani. Trzeba na niego wydać co najmniej 184.500 złotych. Tyle bowiem kosztuje 3-drzwiowe M135i z manualną skrzynią biegów oraz napędem na tylną oś. Dopłata za drugą parę drzwi wynosi 3.000 złotych, skrzynia tiptronic to dodatkowe 11.500 złotych, natomiast za napęd xDrive zapłacimy 19.300 złotych. Osobiście jednak polecam dokładnie taką wersję jaką miałem okazję jeździć. Oprócz tego oczywiście klient ma do wyboru sporo innych dodatków. Na liście najciekawszych na pewno warto zapisać usługę BMW Concierge za 1.300 złotych oraz adaptacyjne zawieszenie za 3.900 złotych. To auto na pewno mocno zapadnie w mojej pamięci. Polecam je każdemu, kto lubi czerpać frajdę z jazdy, o którą w dzisiejszych czasach już co raz trudniej. Elektronika często zastępuje umiejętności kierowców. Do tego co raz bardziej rygorystyczne normy ekologiczne, które sprawiają, że wkrótce będziemy jeździli hybrydami z 2-cylindrowymi silnikami o łącznej mocy 300 KM. BMW nadal jednak wie, czego oczekują klienci i nie boi się montowania 6 cylindrów do tak małego samochodu. Brawo! Tak trzymać! Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy, turbodoładowany, R6 Pojemność: 2979 cm3 Oś napędzana: tylna Moc maksymalna: 327 KM / 5800-6000 rpm Maks. moment Obr: 450 Nm / 1300-4500 rpm Skrzynia biegów: 6-biegowa manualna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 4 324 / 1 765 / 1 411 mm Rozstaw osi: 2 690 mm Pojemność bagażnika w litrach: 495 / 1354 Masa własna: 1 455 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 4,9 s Prędkość maksymalna: 250 km/h Zużycie paliwa – trasa: 6,0 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 9,5 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 7,8 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 52 litrów Emisja CO2 [g/km]: 132 [See image gallery at motofilm.pl] //www.youtube.com/watch?v=_9V0e5tIZRE

Mercedes E 320 Coupe C124 1994 – 54900 PLN – Kraków

Mercedes E 320 Coupe C124 – ponadczasowy, trwały, stylowy, bogato wyposażony i… najmocniejszy w całej gamie. Pomijając egzemplarze AMG, 220-konny silnik M104 był najwyższą formą ewolucji 6 cylindrowej rzędowej jednostki, z których Mercedesy były słynne od dziesięcioleci....Mercedes E 320 Coupe C124 – ponadczasowy, trwały, stylowy, bogato wyposażony i… najmocniejszy w całej gamie. Pomijając egzemplarze AMG, 220-konny silnik M104 był najwyższą formą ewolucji 6 cylindrowej rzędowej jednostki, z których Mercedesy były słynne od dziesięcioleci. Wyposażony w podwójny wałek rozrządu, 24-zaworową głowicę i po raz pierwszy elektronicznie sterowany układ wtrysku do charakteru coupe […] Post Mercedes E 320 Coupe C124 1994 – 54900 PLN – Kraków pojawił się poraz pierwszy w Giełda klasyków.

Wtrysk wody pojawi się w kolejnych silnikach BMW

Wtrysk wody pojawi się w kolejnych silnikach BMW

News: Civic turbo, Scion SEMA i uczciwość Peugeota

News: Civic turbo, Scion SEMA i uczciwość Peugeota

1. Civic X turboHonda ogłosiła, że najnowsza, dziesiąta generacja modelu Civic będzie taka sama jak konkurencyjne auta. Przynajmniej silnikowo. Wolnossące jednostki benzynowe 1.4 i 1.8 mają być zastąpione przez silniki wyposażone w turbodoładowanie i bezpośredni wtrysk paliwa. Planowane są pojemności 1.0 i 1.5. Cóż, do tej pory jednym z najważniejszych powodów dla których ludzie kupowali Hondy było to, że nie miały one doładowania i bezpośredniego wtrysku paliwa. Co zapewniało niższą, niż u konkurencji awaryjność. Teraz zaś rzeczy do zepsucia będzie tyle samo co u innych. Oczywiście nie znaczy to, że z automatu nowe silniki Hondy będą awaryjne. Wiadomo, że o ile pominiemy koncern VAG i opracowane we współpracy z BMW silniki 1.6 THP grupy PSA, to turbodoładowane silniki wcale nie muszą być złomem. Z resztą, jak pokazało już dawno BMW, nawet bez doładowania i bezpośredniego wtrysku paliwa da się zrobić wolnossący, klasyczny silnik, który będzie awaryjny jak najgorsze TSi. Mowa tu oczywiście o słynnej serii N42, gdzie padał valvetronic, plus cały rozrząd, a na deser zacierały się panewki korbowodowe. Po drodze był jeszcze milion awarii solidnej, bawarskiej elektroniki. No ale wracamy do Hondy.Drugą zmianą ma być stylistyka. Nowy Civic ma być dużo spokojniejszy od poprzednika. A teraz ciekawostka. Jako powód tej decyzji podano, że udział Hondy w rynku kompaktów w Europie zmalał do 1,8% po wprowadzeniu obecnej, IX generacji Civika. Zmalał względem czego? Względem dużo bardziej futurystycznej, ósmej generacji (popularnie zwanej "UFO")! Udział Civika VIII w rynku wynosił 4,8%. Po czym zrobiono IX generacje, która technicznie była niemal taka sama, lecz wizualnie wyraźnie bardziej stonowana i sprzedaż spadła. Więc co robi Honda? Zamierza zrobić jeszcze spokojniejszą stylistykę. No logiczne...Głównym powodem dla którego Civic VIII cieszył się powodzeniem wśród klientów było to, że wyglądał jak nic innego na drodze, a przy tym miał proste, mocne, bezawaryjne silniki. Sam go kupiłem z tych powodów. No i był praktyczny. IX generacji bym nie kupił, bo to technicznie to samo, tylko w mniej ciekawym opakowaniu. Jaka więc jest szansa, że kupię X generację, z jeszcze nudniejszym wyglądem, a do tego silniki w konfiguracji, która patrząc na dokonania VAG i PSA, wydaje się dość ryzykowna? No bliska zeru. Cóż, szkoda - ja na prawdę lubię Hondy, ale tych pomysłów trudno bronić. Na rynku kompaktów z wolnossącymi silnikami na pośrednim wtrysku pozostanie więc Mitsubishi Lancer ze swoim niezbyt mocnym 1.6. Ale jedyny powód dla którego ten samochód jest na rynku, to to, że w Mitsubishi najwyraźniej zapomnieli, że go produkują. Jak sobie przypomną, to i Lancer zniknie z oferty.No ale może nie będzie tak źle. W końcu na świecie jeździ pełno starszych Civików z podokładanymi turbosprężarkami i jakoś nie wybuchają. Wiec równie dobrze może być to turbo już seryjnie. 2. Scion iA SEMAScion iA to ciekawy pojazd - Mazda 2 sedan sprzedawana pod marką należącą do Toyoty. Dowód na to, że tzw. inżynieria emblematowa ma się nadal świetnie. A jak pokazuje egzemplarz przygotowany na targi SEMA, świetnie ma się także obciachowy tuning. Wiadomo, ze SEMA to jest taki właściwie festiwal samochodowego bezguścia. Różne dziwne pojazdy były tam przez lata prezentowane. Ale nikt dotąd nie wpadł żeby wziąć japońskiego, małego sedana i dać mu charakterystyczne elementy najbardziej obciachowych lowriderów. Pojazd podobno zszokował nawet stałych bywalców tych targów. A w wypadku SEMA, to już na prawdę jest osiągnięcie! 3. Peugeot chciałby być uczciwyPeugeot ogłosił, że w niedługim czasie poda rzeczywiste zużycie paliwa w produkowanych przez siebie autach. Ma być ono zmierzone na drogach i ogłoszone publicznie. Innymi słowy stwierdzono: "Kantowaliśmy was, drodzy klienci tyle lat, no ale, że VW przyłapali na oszustwach to i my się trochę przyznamy do nieco mniejszych kantów. Tacy dobrzy jesteśmy!". No super. Oczywiście jest gadanie o tym jakie te znormalizowane testy straszne i złe. Tyle, że przez dobrych kilka lat nikt nie miał oporów by się chwalić wynikami tych testów w materiałach reklamowych.Cóż, tej znanej od lat sytuacji z danymi o zużyciu paliwa, winne jest zarówno UE, wymyślając idiotyczne testy, jak i producenci, którzy tworzyli auta byle tylko te testy przechodziły z najlepszym wynikiem. A na drogach to już wszystko jedno. A kto za te durnoty płacił, płaci i będzie płacić? Klienci. I tym niezbyt optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszy przegląd wiadomości.