Znamy dokładne czasy przyspieszenia LaFerrari

Znamy dokładne czasy przyspieszenia LaFerrari

Amerykańskiemu magazynowi Road and Truck udało się we Włoszech przetestować Ferrari LaFerrari. Postanowili zatem zrobić kilka pomiarów przyspieszenia za pomocą VBoxa Racelogic. Do tej pory wiedzieliśmAmerykańskiemu magazynowi Road and Truck udało się we Włoszech przetestować Ferrari LaFerrari. Postanowili zatem zrobić kilka pomiarów przyspieszenia za pomocą VBoxa Racelogic. Do tej pory wiedzieliśmy tylko, że od 0 do 100 włoski hypercar przyspiesza w czasie poniżej 3 sekund. Wyniki na urządzeniu pokazały na co go naprawdę stać. o-50 km/h – 1,1 sekundy 0-96 km/h – 2,4 sekundy 0-160 km/h – 4,7 sekundy 0-240 km/h – 9,8 sekundy dystans 400 metrów LaFerrari pokonało w 9,7 sekundy z prędkością na ‚mecie' wynoszącą prawie 240 km/h (149,1 mph)

Najszybsze na świecie Audi TT vs Lamborghini Huracan [wideo]

Najszybsze na świecie Audi TT vs Lamborghini Huracan [wideo]

Ten pomarańczowy egzemplarz Audi TT pierwszej generacji produkuje 800 KM. Koledzy z DragTimes twierdzą, że jest to najszybsze TT na całym świecie. Samochód przejeżdża 1/4 mili w 10,413 sekundy, 1/2 miTen pomarańczowy egzemplarz Audi TT pierwszej generacji produkuje 800 KM. Koledzy z DragTimes twierdzą, że jest to najszybsze TT na całym świecie. Samochód przejeżdża 1/4 mili w 10,413 sekundy, 1/2 mili w 16,334 sekundy i jedną milę w 19,142 sekundy osiągając prędkość końcową 248,10 km/h. Na filmiku poniżej zobaczycie pojedynek Audi TT z Lamborghini Huracan.

McLaren P1. Rekordowe osiągi dzięki zastosowaniu silnika elektrycznego

McLaren P1. Rekordowe osiągi dzięki zastosowaniu silnika elektrycznego

BMW M4 DTM Champion Edition – piekielna moc idealna na tor

BMW M4 DTM Champion Edition – piekielna moc idealna na tor

Oto propozycja dla miłośników szybkiej jazdy. Specjalna edycja BMW M4 DTM. BMW ma powody do świętowania – Marco Wittmann zdobył bowiem dla swojego zespołu tytuł mistrza w serii DTM. To właśnie z tej okazji BMW zaprezentowało BMW M4 DTM Champion Edition – specjalną wersję...Oto propozycja dla miłośników szybkiej jazdy. Specjalna edycja BMW M4 DTM. BMW ma powody do świętowania – Marco Wittmann zdobył bowiem dla swojego zespołu tytuł mistrza w serii DTM. To właśnie z tej okazji BMW zaprezentowało BMW M4 DTM Champion Edition – specjalną wersję naprawdę mocnego monstrum. Auto ma pod maską 3-litrowy silnik z turbo, który generuje 500 KM i moment obrotowy na poziomie 600 Nm. Dzięki temu BMW M4 DTM Champion Edition rozpędza się do pierwszych 100 km/h w zaledwie 3,8 sekundy i można się nim rozpędzić do maksymalnie 305 km/h. Specjalna wersja M4 DTM ma trzy paski przechodzące przez górną część auta od maski, przez dach po bagażnik. Oczywiście nadwozie zostało odpowiednio poszerzone, aby prezentować się bardziej okazale. Z tyłu znajdziemy z kolei sporych rozmiarów spoiler. Aby obniżyć masę pojazdu, tłumik wykonano z tytanu, a dyfuzor, maskę i dach z włókna węglowego. BMW M4 DTM Champion Edition dostępne będzie w sprzedaży tylko w kolorze Alpine White, dzięki czemu kierowcy znajdą nawiązania do oryginalnego BMW, w którym zasiada Marco Wittmann. #td_uid_1_5807a57b7ab37 .td-doubleSlider-2 .td-item1 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/BMW-M4-DTM-Champion-Edition-005-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5807a57b7ab37 .td-doubleSlider-2 .td-item2 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/BMW-M4-DTM-Champion-Edition-004-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5807a57b7ab37 .td-doubleSlider-2 .td-item3 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/BMW-M4-DTM-Champion-Edition-003-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5807a57b7ab37 .td-doubleSlider-2 .td-item4 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/BMW-M4-DTM-Champion-Edition-002-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } #td_uid_1_5807a57b7ab37 .td-doubleSlider-2 .td-item5 { background: url(http://motoday.pl/wp-content/uploads/2016/10/BMW-M4-DTM-Champion-Edition-001-80x60.jpg) 0 0 no-repeat; } BMW M4 DTM Champion Edition 1 of 5 BMW M4 DTM Champion EditionBMW M4 DTM Champion Edition BMW M4 DTM Champion EditionBMW M4 DTM Champion Edition BMW M4 DTM Champion EditionBMW M4 DTM Champion Edition BMW M4 DTM Champion EditionBMW M4 DTM Champion Edition BMW M4 DTM Champion Edition BMW M4 DTM Champion Edition został postawiony na sporych kołach o rozmiarze 265/35 R19 z przodu i 285/30 R20 z tyłu prosto od Michelin. Za idealne hamowanie oraz prowadzenie auta odpowiadają węglowo-ceramiczne hamulce oraz gwintowane zawieszenie (regulowane w trzech poziomach). W środku znajdują się z kolei kubełkowe fotele i klatka bezpieczeństwa. Cena BMW M4 DTM Champion Edition została ustalona na 148 500 euro. Samochód zostanie wyprodukowany w limitowanej liczbie egzemplarzy 200 sztuk. Post BMW M4 DTM Champion Edition – piekielna moc idealna na tor pojawił się poraz pierwszy w Blog motoryzacyjny MotoDay.pl.

Lamborghini Aventador SV w limitowanej serii 600 sztuk

Nie każdy będzie mógł kupić ten wyjątkowy egzemplarz modelu Aventador. Na rynek trafi zaledwie 600 sztuk. Szefowie Lamborghini chcą, aby Aventador SV był ekskluzywnym modelem,...Post Lamborghini AventNie każdy będzie mógł kupić ten wyjątkowy egzemplarz modelu Aventador. Na rynek trafi zaledwie 600 sztuk.Szefowie Lamborghini chcą, aby Aventador SV był ekskluzywnym modelem, którego kupno będzie się wiązało nie tylko z wydaniem sporej sumy pieniędzy (blisko 500 tysięcy dolarów w Stanach i ponad 327 tysięcy euro w Europie), ale również ustawieniem się w kolejce oczekujących. Wszyscy chętni już powinni rezerwować wizyty w salonach, ponieważ sprzedaż tego modelu rusza wraz z nadejściem lata.Lamborghini Aventador SV zyska w stosunku do standardowego modelu 50 KM (łącznie 750 KM), tracąc jednocześnie 50 kilogramów (teraz waży 1525 kg). Dzięki temu samochód przyspieszy od 0 do 100 km/h w 2,8 sekundy (o 0,1 sekundy szybciej) i rozpędzi się do ponad 350 km/h.Oprócz tego, najnowsze Lambo jest o 150 procent bardziej wydajne aerodynamicznie od swojego bazowego odpowiednika i generuje o 170 procent wyższą siłę docisku. Całość uzupełnia agresywniejszy bodykit nadwozia.Z kolei w środku znalazł się nowy wyświetlacz TFT w tablicy przyrządów, a kierowca i pasażer zasiadają w specjalnie zaprojektowanych fotelach. Wszystkie modele otrzymają 20-calowe obręcze aluminiowe z przodu i 21-calowe z tyłu, na których znajdą się opony Pirelli P Zero Corsa. Standardem jest też karbonowo-ceramiczny układ hamulcowy.Źródło: Lamborghini, Mototarget.plPost Lamborghini Aventador SV w limitowanej serii 600 sztuk pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

100 Volkswagenów Transporterów w polskiej Policji

100 Volkswagenów Transporterów w polskiej Policji

Mercedes-Benz SLC debiutuje w sieci [oficjalnie]

Mercedes-Benz SLC debiutuje w sieci [oficjalnie]

Kolejnym modelem Mercedesa ze zmienioną nazwą jest najmniejszy roadster – SLC, którego do tej pory znaliśmy jako SLK. Publiczność po raz pierwszy zobaczy samochód na żywo w styczniu podczas targów samochodowych w Detroit. Z zewnątrz zmiany dotyczą standardowo przedniej oraz...Kolejnym modelem Mercedesa ze zmienioną nazwą jest najmniejszy roadster – SLC, którego do tej pory znaliśmy jako SLK. Publiczność po raz pierwszy zobaczy samochód na żywo w styczniu podczas targów samochodowych w Detroit. Z zewnątrz zmiany dotyczą standardowo przedniej oraz tylnej części nadwozia. Pojawiły się nowe lampy, grill oraz zderzaki. Wnętrze oferuje teraz nową kierownicę, odświeżony infotainment oraz więcej możliwości personalizacji. Mercedes będzie oferował klientom pięć wersji silnikowych, w tym tylko jednego diesla. Będzie to SLC250 d z 4 cylindrowym silnikiem generującym 204 KM. Najsłabsza wersja benzynowa to SLC180 z doładowanym silnikiem 1,6 litra o mocy 156 KM. Następne w kolejce są SLC200 oraz SLC300 z 2-litrową jednostką turbo generującą odpowiednio 184 oraz 245 KM. Wisienką na torcie jest odmiana 43 AMG, pod maską której znajdziemy 6-cylindrowy silnik turbo o mocy 367 KM oraz 520 Nm. Będzie ona potrafiła przyspieszyć do 100 km/h w 4,7 sekundy oraz rozpędzić się do 250 km/h. W przypadku SLC180 oraz SLC200 standardowo montowaną skrzynią biegów będzie 6-biegowy manual, natomiast w pozostałych wersjach za zmianę biegów odpowiadała będzie przekładnia 9G-TRONIC (dostępna także opcjonalnie w SLC180 oraz SLC200). //www.youtube.com/watch?v=C_y6uINm0Ak [See image gallery at motofilm.pl]

2,500-konny Nissan GT-R bije rekord na 1/4 mili [wideo]

7,38 sekundy. Nie jest to oczywiście czas przyspieszenia do 100 km/h. Tyle potrzebował Nissan GT-R aby pokonać dystans 1/4 mili. Po 7,3 sekundy od startu prędkościomierz wskazywał 314 km/h. Jaka moc jest potrzebna aby uzyskać taki wynik? 2471 koni mechanicznych. Robi wrażenie, prawda?...7,38 sekundy. Nie jest to oczywiście czas przyspieszenia do 100 km/h. Tyle potrzebował Nissan GT-R aby pokonać dystans 1/4 mili. Po 7,3 sekundy od startu prędkościomierz wskazywał 314 km/h. Jaka moc jest potrzebna aby uzyskać taki wynik? 2471 koni mechanicznych. Robi wrażenie, prawda? Dodajmy, że auto jest dopuszczone do ruchu ulicznego. 7,38 to o 0,1 sekundy szybciej niż rekordowy przejazd GT-R’a Alpha Omega. Ale to nie wszystko, Nissan przygotowany przez T1 Race Development pobił także rekord prędkości uzyskanej na dystansie 1/2 mili. Udało mu się rozpędzić do 378 km/h.

Motohistoria: Wampir z Feratu

Motohistoria: Wampir z Feratu

Dziś znowu nieco grozy na Autobezsensie. Po nawiedzonym torze NASCAR, czas na Skodę-wampira.Ale po kolei. Zanim opisywany dziś samochód stał się czymś budzącym strach, najpierw musiał powstać. W 1971 roku, zakład Skody w Kvasinach zbudował prototyp auta nazwanego Skoda 110 Super Sport (oznaczenie wewnętrzne 724). Rok później, zostało ono zaprezentowane na salonie samochodowym w Brukseli.Z zewnątrz samochód wyglądał jak typowy concept-car lat 70-tych. Nisko, szeroko, nieco kanciasto. Wrażenie na oglądających robił sposób wsiadania do auta. Nie było drzwi - otwierała się cała przednia część kabiny pasażerskiej.Samochód bazował, jak sama nazwa wskazuje, na Skodzie 110. Czyli silnik z tyłu i napęd na tył. Jako źródło napędu służyła rzędowa, czterocylindrowa jednostka znana z modelu 110 Rallye. Dysponowała ona pojemnością 1107 ccm, rozrządem OHV i zasilana była dwoma gaźnikami Weber 40. Jej moc maksymalna wynosiła 75 KM przy 6250 obr/min, zaś maksymalny moment obrotowy, 83 Nm przy 5250 obr/min. Pozwalało to na osiągnięcie maksymalnej prędkości 180 km/h i rozpędzenie się do 100 km/h w 15,3 sekundy. Całość ważyła 898 kg. Zastosowano 13-calowe felgi z oponami Barum 175 SR.Oprócz tego eksperymentowano też z mocniejszym silnikiem o pojemności 1147 ccm i maksymalnej mocy 104 KM. Dzięki niemu auto mogło osiągnąć 100 km/h  w 12,6 sekundy i rozpędzić się do 211 km/h.Samochód nigdy nie miał wejść do seryjnej produkcji. Ot prototyp do pokazania światu i tyle. Ale jednak kilka lat po premierze znaleziono dla niego dość ciekawe zastosowanie.Auto stało się bohaterem filmu. Konkretnie nakręconego w 1981 roku horroru "Wampir z Feratu" (tytuł oryginalny: "Upír z Feratu"). Opowiada on o samochodzie rajdowym napędzanym krwią kierowcy.Aby 110 Super Sport bardziej pasował do roli wampira, zmieniono mu nieco wygląd. Samochód został pomalowany na czarno z czerwonymi akcentami. Przeprojektowano przód, zaś z tylu zamontowano sporych rozmiarów spojler. Do tego w niektórych scenach zakładano dodatkowe oświetlenie na maskę.To właśnie przez rolę w filmie, prototyp 110 Super Sport zaczęto nazywać po prostu "Ferat". Auto obecnie znajduje się w muzeum Skody.No i jak przystało na bohatera horroru, wampir niedawno powrócił. Choć nieco odmieniony. W rozegranym w ostatnią niedzielę Rally Bohemia, załoga Jan Kopecký i Pavel Dresler wystartowała modelem Fabia R5 pomalowanym w barwy wampira z Feratu.Start poszedł bardzo dobrze - upiorna Skoda wygrała rajd z ponad minutową przewagą. Nie podano czym była napędzana.

Renault Grand Scenic BOSE Energy TCe130

Renault Grand Scenic BOSE Energy TCe130

Już od 20 lat Renault Scenic podbija europejskie rynki. Nigdy jeszcze nie był on jednak dostępny z tak małym silnikiem. Jak działa takie połączenie? Sprawdźmy. Testowany przez nas egzemplarz skrywa pod maską benzynowy motor Energy TCe 130 o pojemności 1,2 litra. Jak już pewnie...Już od 20 lat Renault Scenic podbija europejskie rynki. Nigdy jeszcze nie był on jednak dostępny z tak małym silnikiem. Jak działa takie połączenie? Sprawdźmy. Testowany przez nas egzemplarz skrywa pod maską benzynowy motor Energy TCe 130 o pojemności 1,2 litra. Jak już pewnie zdążyliście się domyślić, oferuje on kierowcy 130 KM. 205 Nm momentu obrotowego dostępne już od 2,000 obrotów pozwala mu na żwawe rozpędzanie naszego minivana. Co prawda na papierze nie wygląda to zbyt obiecująco(12,3 sekundy do 100 km/h), ale nie możemy powiedzieć o tym aucie, że brakuje mu dynamiki. Zarówno na trasie jak i w mieście radzi on sobie bardzo dobrze z 1,5-tonowym nadwoziem. O tym, że niekoniecznie do szybkiej jazdy stworzono ten samochód, da nam znać poziom spalania. Moc maksymalna dostępna jest dopiero przy 5,500 obrotach, więc żeby trochę poszaleć trzeba dłużej wciskać pedał gazu. To z kolei skutkuje spalaniem powyżej 10 litrów benzyny na 100 kilometrów. Prawdziwą naturę tego silnika poznamy jeżdżąc zgodnie z zasadami ecodrivingu. Wtedy nasz mały autobus zadowoli się nawet 6 litrami paliwa w trasie. Przyznajcie, że to świetny wynik jak na 7-osobowy samochód. Jeśli chodzi o prowadzenie, mamy tu do czynienia z samochodem francuskim, co od razu powinno nas nakierować na myśl o miękkim i komfortowym zawieszeniu. No i dokładnie tak jest w przypadku Grand Scenica. Nawet duże nierówności pokonamy w ciszy i spokoju. No i przecież dokładnie o to chodzi w tego typu aucie. Bezstresowa i przyjemna jazda nie tylko na równych i gładkich autostradach. Jeśli ktoś szuka sportowych wrażeń i dynamicznego pokonywania ostrych zakrętów, powinien poszukać innego samochodu. Właśnie, jeszcze o tym nie wspomniałem. Do testu otrzymaliśmy wersję Grand Scenic, która jest aż o 207 milimetrów dłuższa od standardowej i ma o 68 milimetrów dłuższy rozstaw osi. To wszystko pozwoliło na zamontowanie w bagażniku dodatkowych dwóch foteli, dzięki którym w razie potrzeby możemy zabrać na pokład siedem osób. Nie są to oczywiście pełnowymiarowe siedzenia, bardzo długie podróżowanie w trzecim rzędzie nie będzie tak komfortowe jak na pozostałych miejscach. Zabraknie także przestrzeni dla bagażu wszystkich siedmiu osób, ponieważ w takiej konfiguracji pojemność bagażnika wynosi zaledwie 208 litrów. No ale to, że mamy w ogóle możliwość zabrania dodatkowych dwóch pasażerów w nagłych przypadkach jest zdecydowanie zaletą. Wnętrze Scenica wykonano tak, aby z przyjemnością przemierzać trasy składające się z setek kilometrów. Fotele są bardzo wygodne, nie pozwalają nam na odczucie jakiegokolwiek zmęczenia. Każdy z nich można składać oraz przesuwać, a te w drugim rzędzie nawet wymontować, dzięki czemu pojemność bagażowa wyniesie aż 2063 litry. Materiały użyte wewnątrz są bardzo dobrej jakości i rzadko natkniemy się na twarde plastiki. Między fotelami w pierwszym rzędzie umieszczono dużą przesuwaną konsolę, która może pomieścić naprawdę sporo drobiazgów oraz pełni funkcję podłokietnika. Łączna pojemność wszystkich schowków ukrytych wewnątrz Grand Scenica wynosi aż 92 litry. Rozrywkę pasażerom drugiego rzędu siedzeń zapewnią opcjonalnie montowane monitory w przednich zagłówkach. Można na nich odtwarzać multimedia z płyty DVD, pendrive czy karty pamięci. W zestawie są także bezprzewodowe słuchawki. O nagłośnienie całej kabiny dba system audio marki BOSE, a na desce rozdzielczej umieszczono dwa ekrany. Pierwszy z nich zastępuje standardowe zegary, drugi to dotykowy ekran systemu R-Link Evolution, czyli nasze centrum dowodzenia. Jest on umieszczony dosyć daleko od miejsca kierowcy, dlatego nie zabrakło także typowego dla Renault joysticka umieszczonego w konsoli centralnej. Najtańsza wersja Renault Grand Scenic wyceniona została na 79 200 złotych. Dostaniemy za to wyposażenie LIFE z benzynowym silnikiem Energy TCe 115. Nasz egzemplarz to najbogatsza wersja BOSE, która w połączeniu ze 130-konnym silnikiem TCe kosztuje co najmniej 93 050 złotych. Po dorzuceniu kilku dodatków, takich jak panoramiczny szyberdach, ekrany w zagłówkach, czy podgrzewane fotele, ostateczna cena wyniosła 107,340 złotych. Moim zdaniem jest to świetna cena za 7-osobowy samochód oferujący świetny komfort, mnóstwo przestrzeni, bogate wyposażenie oraz ekonomiczny silnik. Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy, turbodoładowany, R4 Pojemność: 1 197 cm3 Oś napędzana: przednia Moc maksymalna: 130 KM / 5500 rpm Maks. moment Obr: 205 Nm / 2000 rpm Skrzynia biegów: 6-biegowa manualna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 4 573 / 1 845 / 1 645 mm Rozstaw osi: 2 770 mm Pojemność bagażnika w litrach: 564 / 2 063 Masa własna: 1 488 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 12,3 s Prędkość maksymalna: 185 km/h Zużycie paliwa – trasa: 6,1 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 8,5 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 7,4 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 60 litrów Emisja CO2 [g/km]: 145

Volkswagen Golf GTI Clubsport S (2016) - nowy przednionapędowy król Nürburgringu

Volkswagen Golf GTI Clubsport S (2016) - nowy przednionapędowy król Nürburgringu

Ford Mustang powraca po 50. latach do europejskich salonów. Znamy dane techniczne

Ford właśnie przedstawił dane technicznego Mustanga, który zadebiutuje w europejskich salonach. Wybierać będzie można spośród dwóch silników. Ford Mustang będzie dostępny z silnikiem V8 o pojemności..Ford właśnie przedstawił dane technicznego Mustanga, który zadebiutuje w europejskich salonach. Wybierać będzie można spośród dwóch silników.Ford Mustang będzie dostępny z silnikiem V8 o pojemności 5,0-litra i mocy 421 KM, który dysponuje momentem obrotowym 524 Nm, lub też z bardziej oszczędnym silnikiem EcoBoost o pojemności 2,3-litra, oferującym 317 KM oraz 434 Nm momentu obrotowego.Model Fastback z silnikiem 5,0 litra V8 z sześciobiegową przekładnią manualną osiąga 100 km/h ze startu zatrzymanego po 4,8 sekundy – szybciej, niż jakikolwiek Ford oferowany w Europie od czasu małoseryjnego supersamochodu Ford GT sprzedawanego od 2005 roku. Ford Mustang z silnikiem 2,3 litra EcoBoost z nadwoziem Fastback i przekładnią manualną osiąga 100 km/h w czasie 5,8 sekundy.Wysokie osiągi silników nowego Forda Mustanga są wspierane przez standardowo montowany w wersji europejskiej pakiet wyposażenia Performance Pack, który zawiera wzmocnione hamulce i układ chłodzenia dostosowany do szybkiej jazdy.Ford Mustang zawieszenieFord Mustang posiada w pełni niezależne zawieszenie przednich i tylnych kół zapewniające sportową dynamikę i komfort jazdy. Wielodrążkowe zawieszenie tylne zapewnia optymalny komfort jazdy i przyczepność do nawierzchni, natomiast przednie zawieszenie z kolumnami McPherson i dwuprzegubowymi wahaczami umożliwia zastosowanie dużych i odpowiednio potężnych hamulców, które nie zakłócają reakcji samochodu przekazywanych poprzez układ kierowniczy.Struktura nadwozia jest o 28% sztywniejsza, niż w Mustangu poprzedniej generacji. Na oś przednią przypada 54% masy samochodu z silnikiem V8 5,0 litra oraz 53% przy silniku EcoBoost 2,3 litra, co łącznie przekłada się na przewidywalne i precyzyjne zachowanie pojazdu na drodze.Lekkie materiały zastosowano wykonując z aluminium między innymi pokrywę silnika, przednie błotniki, zawieszenie, przekładnię i hamulce. Stal wysokiej wytrzymałości, spawanie laserowe i technologia hydroformowania przyczyniły się do uzyskania wyższej sztywności nadwozia służącej zarówno poprawie wrażeń z jazdy, jaki i bezpieczeństwa.Ford Mustang premieraPierwsze samochody trafią do europejskich salonów w lipcu, a w Wielkiej Brytanii samochody będą dostępne od października 2015 roku.Post Ford Mustang powraca po 50. latach do europejskich salonów. Znamy dane techniczne pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Porsche 911 Carrera GTS drugiej generacji wjeżdża do salonów

Porsche 911 Carrera GTS drugiej generacji wjeżdża do salonów

Infiniti Q50 2.2D Premium [test]

Infiniti Q50 2.2D Premium [test]

Infiniti Q50 po raz drugi gości na naszym parkingu. Tym razem mamy do dyspozycji model wyposażony w silnik wysokoprężny o pojemności 2,2 l i mocy 170 KM oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. EuInfiniti Q50 po raz drugi gości na naszym parkingu. Tym razem mamy do dyspozycji model wyposażony w silnik wysokoprężny o pojemności 2,2 l i mocy 170 KM oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Europejskie modele wyposażone w jednostki diesla stanowią bardzo przyzwoity procent sprzedaży luksusowych samochodów w Polsce. Nic więc dziwnego, że Infiniti zdecydowało się na wprowadzenie do oferty sprawdzonego motoru Mercedesa. Infiniti Q50 wygląda dobrze. Bardzo dobrze. Mimo skomplikowanych kształtów Q50 zachowuje harmonie i doskonałe proporcje. Nadwozie z przodu przypomina filozofię stylistyczną Lexusa, natomiast z tyłu nietrudno doszukać się podobieństw z Mazdy 6. W naszym egzemplarzu na pokładzie znalazł się Drive-by-wire. Koła sterowane są w pożądnym kierunku przez silniki elektryczne. Pozwoliło to wyeliminować mechaniczne połączenie kierownicy z kołami. Szerzej o tym systemie możecie przeczytać w teście Q50S. W modelu Q50S Hybrid system ten występuje w standardzie. 2.2-litrowy czterocylindrowy motor wysokoprężny generuje 170 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 1600-2800 obr./min. Przyspieszenie od 0-100 km/h wynosi 8,5 sekundy natomiast prędkość maksymalna to 230 km/h. Napęd jest przekazywany na tylną oś za pomocą 7-biegowej automatycznej skrzyni biegów. Ważące 1764-kilogramów Infiniti Q50 2.2 diesel może nie cieszy się sportowymi osiągami, ale nie męczy. Jazda sprawa ogromną przyjemność, a wyprzedzanie czy prowadzenie przy autostradowych prędkościach to czysta przyjemność. W dodatku spalanie jest tak niskie, że na baku (pojemność 71 litrów) jesteśmy w stanie przejechać nawet 1400 kilometrów. Średnie spalanie oscyluje w granicach 5,0 l ropy na 100 km. Nam udało się zejść nawet do 3,9 l ropy na 100 km. Wyposażenie Infiniti Q50 obejmuje wiele udogodnień oraz innowacyjnych systemów. Od adaptacyjnego tempomatu, przez Intelligent Cruise Control, Around View Monitor i rozpoznawanie mowy. Komputer z systemem Infiniti InTouch został opracowany w taki sposób, aby kierowca miał nieskończone możliwości personalizacji. Co ważne, ergonomia stoi na wysokim poziomie, a nawigacja po wszystkich opcjach jest intuicyjna. Fotele zasługują na oceną wzorową. Są tak wygodne, że jestem w stanie uwierzyć przedstawicielom Infiniti, że zostały opracowane przy współpracy z… NASA w stanie nieważkości. Na tylnej kanapie miejsca jest nieco więcej niż u konkurentów w postaci Mercedesa Klasy C i BMW serii 3. Narzekać nie można także na pojemność bagażnika – 500 litrów w zupełności wystarczy, aby pomieścić walizki pasażerów. Nie spodobał nam się jedynie sposób zamykania klapy. Jak na auto marki premium, dźwięk wydobywający się przy zamykaniu jest tandetny i przywołuje na myśl samochody z lat 90-tych. Aż prosi się o elektryczny proces zamykania klapy. Infiniti Q50 2.2D Premium to dobra propozycja dla oszczędnych. W dodatku wygląda świetnie, oferuje wystarczająco dużo miejsca i perfekcyjnie sprawdza się na długich trasach. Elektryczne wspomaganie kierownicy zapewnia komfort na najwyższym poziomie, jednocześnie nie tracąc na sportowej charakterystyce. Q50 jest jak „Englishman in New York” z klipu Stinga. Prawdziwy indywidualista. Jedyny w swoim rodzaju. Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: wysokoprężny Pojemność: 2143 cm3 Oś napędzana: tył Moc maksymalna: 170 KM Maks. moment Obr: 400 Nm / 1600 rpm Skrzynia biegów: 7-biegowa automatyczna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 4 800 / 1 820 / 1 445 mm Rozstaw osi: 2850 mm Pojemność bagażnika w litrach: 500 Masa własna: 1901 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8,7 s Prędkość maksymalna: 230 km/h Zużycie paliwa – trasa: 4,2 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 6,3 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5,5 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 71 litrów Emisja CO2 [g/km]: 114 Ceny zaczynają się od 132 000 złotych

Volvo XC90 zmierza do salonów. Mamy jego najnowsze zdjęcia

Zaprojektowany w Szwecji i tam produkowany. Takie będzie najnowsze XC90. Nie da się ukryć, że Volvo pokłada ogromne nadzieje w modelu XC90. To najważniejszy projekt...Post Volvo XC90 zmierza do salonóZaprojektowany w Szwecji i tam produkowany. Takie będzie najnowsze XC90.Nie da się ukryć, że Volvo pokłada ogromne nadzieje w modelu XC90. To najważniejszy projekt w ramach ogromnego programu modernizacji firmy wartego 11 miliardów dolarów. – Wprowadzając na rynek XC90, jednocześnie wkraczamy w zupełnie nową erę dla Volvo. Samochód ten wyznacza drogę, którą w przyszłości podążą modele z portfolio naszego koncernu – podkreśla Hakan Samuelsson, CEO Volvo Cars Group. Wychodzi więc na to, że każdy kolejny model szwedzkiego producenta, będzie mocno inspirowany sylwetką flagowego modelu marki XC90. Wraz z pojawieniem się XC90, Volvo zmodernizował nawet logotyp, którego strzałka wpasowuje się w linię przecinającą z ukosa atrapę chłodnicy.W oczy rzuca się z kolei masywny przód auta. Grill przypomina bardziej prostą konstrukcję auto sprzed kilkudziesięciu lat, brakuje mu łagodnego połączenia z maską, co zwykle pozytywnie wpływa na właściwości aerodynamiczne auta. Jednak w przypadku tak wielkiego auta jakim jest XC90, może się podobać. Samochód sprawia bowiem wrażenie masywnego pojazdu. Ponadto światła zostały zamontowane w kształcie litery T. Detal? Niby tak, ale również wygląda dość intrygująco.Nowe Volvo XC90 jest większe od swojego poprzednika. 495 cm długości i rozstaw osi 298,4 cm przekłada się na większą przestrzeń w kabinie. Samochód ma trzy rzędy pełnowymiarowych, oddzielnych siedzeń. Auto ma ponad dwa metry szerokości (201 cm – bez lusterek). Prześwit podwozia wynosi niemal 24 cm, a nawet 28 cm – podczas wolnej jazdy terenowej, jeśli samochód wyposażony jest w opcjonalny układ regulowania wysokości zawieszenia. Ma to jednak swoje minusy. Całość waży ponad dwie tony!Volvo XC90 – pod maską tylko dwa litry?Jak podkreśla producent, klienci będą mogli wyposażyć swoje auto wyłącznie w czterocylindrowe silniki o pojemności dwóch litrów. Przez pierwszych kilka miesięcy sprzedaży Volvo XC90 będzie dostępne w dwóch wersjach: D5 AWD 225 KM oraz T6 AWD 320 KM. Następnie do oferty dołączą pozostałe odmiany, w tym przednionapędowy Diesel D4 190 KM, benzynowy T5 254 KM oraz hybrydowy T8 o mocy niemal 400 KM. XC90 z silnikiem D5 (470 Nm) będzie przyspieszał do 100 km/h w 7,8 sek. Prędkość maksymalna samochodu wyniesie 220 km/h, a deklarowane spalanie średnie ma wynieść 5,8 l ropy na 100 km. Z silnikiem T6 (400 Nm) sprint do setki potrwa 6,9 sek., a w wersji hybrydowej jeszcze o sekundę mniej! Z kolei w wersjach AWD znajdzie się układ Haldex piątej generacji. Wszystkie auta XC90 będą dostępne wyłącznie z ośmiostopniową automatyczną skrzynią biegów.Cena Volvo XC90Nowe Volvo XC90 nie będzie występowało w podstawowej wersji wyposażenia Base. Najtańszym modelem w gamie ma być przednionapędowy XC90 D4 z ośmiostopniowym automatem wyceniony na 239 900 zł. Najdroższą będzie z kolei limitowana seria First Edition, której powstać ma tylko 1927 sztuk. W Polsce XC90 D5 AWD First Edition będzie dostępny za 408 000 zł. prev nextjQuery(document).ready(function($){$("#postCarousel148").carouFredSel({next:"#postCarousel148_next",prev:"#postCarousel148_prev",auto:false,circular:false,infinite:true,width:"100%",scroll:{items:1,wipe:true}});});Post Volvo XC90 zmierza do salonów. Mamy jego najnowsze zdjęcia pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl - Serwis motoryzacyjny..

Mercedes CLA250 4Matic [test]

Mercedes CLA250 4Matic [test]

W 2004 roku Mercedes wprowadził na rynek model CLS, co zapoczątkowało modę na czterodrzwiowe coupe. Zaledwie 9 lat później do salonów trafił mniejszy brat: CLA. Wygląda równie efektownie, jednak jego W 2004 roku Mercedes wprowadził na rynek model CLS, co zapoczątkowało modę na czterodrzwiowe coupe. Zaledwie 9 lat później do salonów trafił mniejszy brat: CLA. Wygląda równie efektownie, jednak jego główną grupą docelową są kobiety oraz osoby młode. Na nasz parking zawitało piękne czerwone CLA250 z napędem 4Matic. Gdy po raz pierwszy je zobaczyłem, zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Pakiet AMG obejmujący osiemnastocalowe alufelgi, agresywne zderzaki i lekko obniżone zawieszenie sprawiają, że Mercedes wygląda na dużo mocniejszego niż jest. Szyku dodają również smaczki w postaci kunsztownie zaprojektowanego grilla, składającego się z kilkudziesięciu ‚diamentów', a także LED-owe światła tylne o niepowtarzalnym, dość agresywnym kształcie. Całokształt przykuwa uwagę na wszelkie możliwe sposoby. Nie raz spotkałem się z żywiołowymi reakcjami przechodniów lub innych kierowców, którzy podążali wzrokiem za czerwonym pociskiem. Dla laika Mercedes w takiej konfiguracji wygląda na dużo mocniejszego i droższego. Co znajdziemy pod maską? Mamy tu do dyspozycji 2-litrową jednostkę benzynową o mocy 211 koni mechanicznych. Skrzynia 7G DCT o siedmiu przełożeniach napędza, poprzez sprzęgło Haldex, wszystkie cztery koła. W razie potrzeby nawet do 50% mocy przekazywane jest na tylną oś. Przyspieszenie do setki zajmuje około 6,5 sekundy i będziemy się tak rozpędzać aż osiągniemy 240 km/h. Silnikiem jestem zaskoczony bardzo pozytywnie, bowiem oferuje wystarczająco dobre osiągi, a jednocześnie nie wykazuje nadmiernego apetytu na benzynę. W trasie, jadąc delikatnie, jesteśmy w stanie zejść do około 6 litrów na setkę, w mieście będzie to o około 3 litry więcej. Oczywiście chcąc się zabawić wartości wzrosną, jednak nie aż tak drastycznie, jak mogłoby się zdawać. Dynamiczna jazda po mieście skutkuje spalaniem w okolicach 13 litrów. Gorzej wygląda kwestia wspomnianej skrzyni biegów. Jest to przekładnia dwusprzęgłowa, która powinna zapewnić nam niezauważalne i szybkie zmiany biegów. Tak niestety nie jest. Podczas spokojnej jazdy problemu nie zauważymy, jednak gdy będziemy mieli ochotę na odrobinę szaleństwa, przekładnia nie do końca będzie miała ochotę z nami współpracować. Na wbicie kolejnego biegu musimy trochę poczekać, zdarza się też, że towarzyszy temu lekkie szarpnięcie. Moim zdaniem to chyba najsłabszy punkt tego auta. Jednak to nie jedyna wada! Emblematy i stylistyka mówią, że to Mercedes. A z czym powinna kojarzyć się ta marka? Z jakością wykonania na pewno. Niestety nie w przypadku CLA. Oczywiście wiem, że to jest bliźniak segmentowy Klasy A, jednak skrzypiące, a wręcz piszczące pod naciskiem palca plastiki konsoli centralnej to chyba nie jest to, czego oczekujemy od samochodu niemieckiego producenta z wyższej półki. Sam środek CLA wygląda bardzo efektownie. Okrągłe nawiewy, świetnie leżąca w dłoniach kierownica, wygodne, nieźle trzymające fotele, skóra, alcantara, czerwona nić- wszystko prezentuje się genialnie. Kolejnym mankamentem jest miejsce na nogi oraz nad głową pasażerów tylnej kanapy. Mimo mojego niewielkiego wzrostu(173 cm) niezbyt przyjemnie spędziłem podróż z Gdańska do Warszawy siedząc z tyłu. Ale… mimo wszystkich wymienionych wad, ze smutkiem oddawałem samochód producentowi. Przez kilka dni naszej znajomości zdążyłem się do niego przywiązać. Bez względu na niedopracowaną skrzynię biegów, czerpałem sporo przyjemności z jazdy. Dzięki napędowi 4Matic nie było problemem szybkie pokonywanie zakrętów, a także płynny start spod świateł. A gdyby jeszcze CLA wyposażono w opcjonalny sportowy układ wydechowy, wtedy Baby-Merc pokazałby swój drapieżny charakterek! + udana sylwetka + przemyślane detale + wygodne fotele + pewne prowadzenie – niedopracowana skrzynia biegów – skrzypiące plastiki wewnątrz Dane Techniczne: Napęd Rodzaj silnika: benzynowy, turbodoładowany, R4 Pojemność: 1991 cm3 Oś napędzana: 4×4 Moc maksymalna: 211 KM / 5500 rpm Maks. moment Obr: 350 Nm / 1200 rpm Skrzynia biegów: 7-biegowa automatyczna Nadwozie Długość / Szerokość / Wysokość: 4 630 / 1 777 / 1 432 mm Rozstaw osi: 2699 mm Pojemność bagażnika w litrach: 470 Masa własna: 1 430 kg Dane eksploatacyjne Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 6,5 s Prędkość maksymalna: 240 km/h Zużycie paliwa – trasa: 5,8 l/100km Zużycie paliwa – miasto: 9,4 l/100km Zużycie paliwa – cykl mieszany: 7,5=6 l/100km Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów Emisja CO2 [g/km]: 154

Nowe Polo GTi już w polskich salonach

Prawie 200 KM i 6,7 sekundy do setki. Auto stało się poważnym konkurentem dla większego Golfa GTi. Nowy Volkswagen Polo GTI napędzany jest silnikiem 1.8...Post Nowe Polo GTi już w polskich salonach poPrawie 200 KM i 6,7 sekundy do setki. Auto stało się poważnym konkurentem dla większego Golfa GTi.Nowy Volkswagen Polo GTI napędzany jest silnikiem 1.8 TSI, osiągającym moc 192 KM. Jest to o 12 KM więcej w stosunku do poprzednika. Start od zera do 100 km/h zajmuje mu 6,7 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 236 km/h. Maksymalny moment obrotowy, wynoszący 320 Nm, w wersja z manualną skrzynią biegów, zapewnia dobrą dynamikę jazdy. Według producenta, nowe Polo GTi z automatyczną skrzynią biegów DSG zużywa około 5,6 litra na 100 km (129 g/km CO2). W przypadku odmiany z 6-biegowym manualem jest to 6 litrów na 100 km (139 g/km CO2).Charakterystyczne zderzaki, czerwone logo GTI, masywne progi i tylny spojler zarezerwowany wyłącznie dla modeli GTI dodają autu sportowego charakteru. Do wyposażenia seryjnego należą także sportowe zawieszenie, 17-calowe obręcze kół ze stopu metali lekkich oraz reflektory przeciwmgielne. We wnętrzu Polo GTI znajdziemy takie elementy wyposażenia jak: sportowa, multifunkcyjna kierownica obszyta skórą, komputer pokładowy MFA Plus, czarna podsufitka, nakładki na pedały ze stali nierdzewnej i sportowe fotele w stylu większego brata (Golfa GTI). prev nextjQuery(document).ready(function($){$("#postCarousel160").carouFredSel({next:"#postCarousel160_next",prev:"#postCarousel160_prev",auto:false,circular:false,infinite:true,width:"100%",scroll:{items:1,wipe:true}});});Polo GTI wyposażone jest seryjnie również w klimatyzację, system radiowy Composition Touch z 5 calowym, ekranem dotykowym, czytnikiem kart SD i 4 głośnikami oraz w XDS czyli elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego, która pozwala na dynamiczniejsze pokonywanie zakrętów.Jako opcja dostępne są teraz w pełni diodowe reflektory główne. Zmodyfikowana została również oferta systemów multimedialnych, obejmująca teraz trzy radioodtwarzacze z CD i jeden system radiowo-nawigacyjny z CD. Urządzenia te, w zależności od modelu, dysponują takimi funkcjami, jak Bluetooth Audio Streaming (zależnie od smartfona, z opcją wyświetlania okładek płyt CD i sterowaniem przy użyciu ekranu dotykowego), czujnik zbliżeniowy oraz podłączenie telefonu komórkowego do zewnętrznej anteny samochodowej przez złącze indukcyjne. Aplikacja MirrorLink pozwala natomiast na zarządzanie aplikacjami smartfona na ekranie dotykowym systemu multimedialnego.Ceny nowego Polo GTI rozpoczynają się od 85 590 zł.Źródło: Volkswagen, Motoday, MototargetPost Nowe Polo GTi już w polskich salonach pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl - Serwis motoryzacyjny.

Audi R8 – czy to na pewno nowy model?

Audi R8 – czy to na pewno nowy model?

Volkswagen Golf VII R Variant [oficjalnie]

Volkswagen Golf VII R Variant [oficjalnie]

Lubisz szybką jazdę, ale masz większą rodzinę i tylko jedno miejsce parkingowe? Volkswagen stworzył samochód właśnie dla Ciebie. Oto nowy Golf R w odmianie Variant. Pod jego maską znalazł się 2-litrowLubisz szybką jazdę, ale masz większą rodzinę i tylko jedno miejsce parkingowe? Volkswagen stworzył samochód właśnie dla Ciebie. Oto nowy Golf R w odmianie Variant. Pod jego maską znalazł się 2-litrowy silnik TSI o mocy 300 KM. Moc ta przekazywana jest na wszystkie koła poprzez 6-biegową dwusprzęgłową skrzynię biegów. Przyspieszenie tym kombi do setki zajmuje zaledwie 5,1 sekundy a prędkość maksymalna to 250 km/h. Średnie spalanie wynosi około 7 l/100 km. Idealna zabawka dla szalonego ojca rodziny. W salonach będzie dostępny już wiosną tego roku.

Mercedes GLE 2016 oficjalnie [zdjęcia]

Mercedes GLE 2016 oficjalnie [zdjęcia]

Mercedes-Benz opublikował oficjalne informacje oraz zdjęcia nowego modelu GLE. Nowa Klasa GLE (nie mylić z GLE Coupe) zastąpi na rynku model Klasy M i powalczy z nowym BMW X5 F15 i zupełnie nowym AudiMercedes-Benz opublikował oficjalne informacje oraz zdjęcia nowego modelu GLE. Nowa Klasa GLE (nie mylić z GLE Coupe) zastąpi na rynku model Klasy M i powalczy z nowym BMW X5 F15 i zupełnie nowym Audi Q7. Największe zmiany w porównaniu do M-klasy dotyczą przodu, który jest wyraźnie inspirowany wariantem Coupe (światła, zderzak, maska). Z tyłu pojawił się nowy zderzak, nowe końcówki układu wydechowego oraz inne lampy. Zmiany wewnątrz obejmują przeprojektowaną kierownicę oraz konsolę centralną z dużym wyświetlaczem i systemem Command. Wyposażenie już w standardzie jest bogate i zawiera wiele systemów bezpieczeństwa (w tym COLLISION PREVENTION ASSIST PLUS, DISTRONIC PLUS, MAGIC VISION CONTROL). Mercedes GLE będzie oferowany w kilku wariantach silnikowych. Mercedes GLE250d o mocy 204 KM (czterocylindrowy diesel) Mercedes GLE300d o mocy 258 KM (sześciocylindrowy diesel) Mercedes GLE400 o mocy 333 KM (twin-turbo V6) Mercedes GLE 500 o mocy 435 KM (twin-turbo V8) Mercedes GLE500e 4MATIC (połączenie 3.0 l V6 333 KM z silnikiem elektrycznym o mocy 107 KM). Producent deklaruje średnie zużycie paliwa wersji hybrydowej na poziomie 3,3 l na 100 km oraz emisję CO2 78 g/km. Na elektryce samochód przejedzie maksymalnie 30 km. Jeśli chodzi o osiągi, najmocniejszy model AMG osiąga setkę w 4,2 lub 4,3 sekundy (w zależności od dodatkowego pakietu AMG Performance). Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h lub 280 km/h. Mercedes GLE mierzy 4.819 mm długości, 1.935 mm szerokości i 1.840 mm wysokości przy rozstawie osi 3.075 mm. Najnowszy model niemieckiego producenta swój publiczny debiut zaliczy podczas Detroit Auto Show.

Mercedes C350 Plug-in Hybrid pokazany w Detroit

To drugie tego typu auto od niemieckiego producenta. Dziś ruszyły targi motoryzacyjne w Detroit. To świetna okazja, aby pokazać nowe modele zakręconej na punkcie motoryzacji...Post Mercedes C350 Plug-To drugie tego typu auto od niemieckiego producenta.Dziś ruszyły targi motoryzacyjne w Detroit. To świetna okazja, aby pokazać nowe modele zakręconej na punkcie motoryzacji publiczności. Mercedes wykorzystał ten fakt do przedstawienia modelu C350 Plug-in Hybrid. To drugi tego rodzaju samochód w ofercie Mercedesa. Pierwszym była S Klasa w specjalnej wersji hybrydowej. Jednak C Klasa to mały przełom dla Mercedesa, ponieważ jest pierwszym modelem, który w wersji hybrydowej będzie sprzedawany w postaci sedana lub kombi.Pod maską tej hybrydy zagości benzynowy czterocylindrowy motor wraz z elektrycznym wsparcie. Wspólnie silniki będą generować około 300 KM i 600 Nm momentu obrotowego. Jak podaje producent, na samym trybie elektrycznym nowa C-Klasa przejedzie około 30 kilometrów. W obecnych czasach nie jest to powalający wynik.Oczywiście Mercedes C350 Plug-in Hybrid zostało stworzone po to, aby generować jak najmniej trujących substancji. Mercedes podkreśla, że jego nowe auto wydziela ich tylko 48g/km, co jest lepszym wynikiem od konkurencyjnego hybrydowego BMW Serii 3. Jednak bawarski producent lepiej radzi sobie z zasięgiem, bowiem jego auto jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu baterii 35 kilometrów.Mercedes C350 Plug-in Hybrid – galeria zdjęć: prev nextjQuery(document).ready(function($){$("#postCarousel29").carouFredSel({next:"#postCarousel29_next",prev:"#postCarousel29_prev",auto:false,circular:false,infinite:true,width:"100%",scroll:{items:1,wipe:true}});});Co jeszcze wiemy o Mercedesie C350 Plug-in Hybrid? Do pierwszych 100 kilometrów na godzinę auto rozpędza się w 5,9 sekundy. Wersja kombi potrzebuje 0,3 sekundy więcej od sedana. Auto ma trafić do sprzedaży latem tego roku. Sam Mercedes zaplanował z kolei około 10 modeli hybrydowych, które wzbogacą ofertę producenta do roku 2017. Po C Klasie w podobnej wersji będzie sprzedawana także M Klasa oraz GLE.Post Mercedes C350 Plug-in Hybrid pokazany w Detroit pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Ostatni Bugatti Veyron sprzedany

Ostatni Bugatti Veyron sprzedany

450 Bugatti Veyron znalazł właśnie swojego właściciela na Bliskim Wschodzie. Ostatni Veyron będzie nosił nazwę La Finale. Zobaczymy go już za tydzień w Genewie. Jest to wersja Grand Sport Vitesse z 8-450 Bugatti Veyron znalazł właśnie swojego właściciela na Bliskim Wschodzie. Ostatni Veyron będzie nosił nazwę La Finale. Zobaczymy go już za tydzień w Genewie. Jest to wersja Grand Sport Vitesse z 8-litrowym silnikiem W16 generującym moc 1,200 KM oraz 1,500 Nm. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 2,5 sekundy a prędkość maksymalna to 408 km/h. Przez 10 lat Bugatti wyprodukowało 300 egzemplarzy coupe oraz 150 roadsterów. Teraz nadszedł czas na następcę, prawdopodobnie będzie się nazywał Chiron.

Bugatti Chiron będzie mieć 1500 KM i 2 sekundy do 100 km/h?

Magazyn CAR odkrywa karty w kwestii następcy Bugatti Veyrona. Model Chiron zaskakuje osiągami! Z najnowszego numeru magazynu CAR możemy dowiedzieć się kilku interesujących szczegółów dotyczących...PosMagazyn CAR odkrywa karty w kwestii następcy Bugatti Veyrona. Model Chiron zaskakuje osiągami!Z najnowszego numeru magazynu CAR możemy dowiedzieć się kilku interesujących szczegółów dotyczących modelu Bugatti Chiron, będącego następcą Veyrona. Auto nadal ma mieć 16-cylindrowy silnik, ale tym razem wygeneruje on 1500 KM. Dzięki temu, auto ma przyśpieszać do pierwszych 100 km/h w zaledwie 2 sekundy! Prędkość maksymalna modelu Bugatti Chiron ma sięgać aż 466 km/h. Totalny obłęd!Wcześniej Bugatti informowało, że w przypadku Veyrona nie zamierza tworzyć szybszego auta i silić się na rekord prędkość. Widać jednak, że ostatecznie producent zadecydował inaczej, co z pewnością cieszy fanów motoryzacji. Nic tak nie ożywia branży jak tego rodzaju konstrukcje.Samo Bugatti nie potwierdziło jeszcze informacji magazynu CAR, ale dziennikarze miesięcznika podkreślają, że są to wieści z zaufanego źródła i przekazane ekskluzywnie dla czasopisma. Nadal nie poznaliśmy też oficjalnego wyglądu auta.Post Bugatti Chiron będzie mieć 1500 KM i 2 sekundy do 100 km/h? pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Opel Corsa OPC już w polskich salonach. Poznaliśmy ceny oraz szczegóły wyposażenia

Najnowszy Opel Corsa OPC jest tańszy od swojego poprzednika, ale jednocześnie oferuje więcej mocy. Ceny Opla Corsy OPC zaczynają się od 90 500 złotych. Auto...Post Opel Corsa OPC już w polskich salonaNajnowszy Opel Corsa OPC jest tańszy od swojego poprzednika, ale jednocześnie oferuje więcej mocy.Ceny Opla Corsy OPC zaczynają się od 90 500 złotych. Auto pod maską ma silnik o pojemności 1.6 litra, który rozwija moc 207 KM. Producent deklaruje, że przy takiej mocy, mała ale sportowa Corsa, zadowoli się 7,5 litrami paliwa w cyklu mieszanym. Co ciekawe, autko posiada funkcję overboost, dzięki czemu można chwilowo zwiększyć jego moc o 50 Nm, czyli do 280 Nm.Auto wyróżnia się od zwykłej wersji Corsy wlotem powietrza, wyrazistym kształtem pokrywy silnika, wydatnym tylnym spojlerem i podwójną końcówką układu wydechowego Remus. W porównaniu z poprzedniczką nowa Corsa OPC oferuje dodatkowe 15 KM mocy. Według najnowszych pomiarów nowa Corsa OPC przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,8 sekundy — jest więc pod tym względem lepsza o prawie pół sekundy od poprzedniej generacji. Prędkość maksymalna wzrosła o 5 km/h, do 230 km/h. Podobnie jak wszystkie modele OPC nowa Corsa pomyślnie przeszła kompleksowy program testów na najtrudniejszym torze wyścigowym świata — Północnej Pętli Nürburgring.Sportowy klimat panuje także we wnętrzu nowej Corsy OPC. Uwagę zwracają wyczynowe fotele Recaro, zapewniające optymalne podparcie tułowia nawet w trakcie bardzo dynamicznej jazdy krętą drogą. Całości dopełniają takie detale, jak pokryta skórą i spłaszczona w dolnej części kierownica, dźwignia sterująca sześciobiegową skrzynią OPC o krótkich przełożeniach oraz sportowe nakładki na pedały i charakterystyczny zestaw wskaźników z motywami OPC.Kierowcy oczekujący jeszcze więcej sportowych emocji mogą zamówić Corsę OPC z pakietem Performance, wymagającym dopłaty 10 000 zł (sugerowana cena detaliczna z VAT w Polsce). Jednym z jego istotnych elementów jest wielotarczowy mechanizm różnicowy Drexler z mechaniczną blokadą, zapewniający jeszcze lepsze właściwości trakcyjne samochodu z przednim napędem. W skład pakietu wchodzą także 18‑calowe koła z oponami Michelin, zawieszenie o jeszcze bardziej sportowych nastawach, a także wyczynowy układ hamulcowy Brembo z 330‑milimetrowymi tarczami z przodu. prev nextjQuery(document).ready(function($){$("#postCarousel117").carouFredSel({next:"#postCarousel117_next",prev:"#postCarousel117_prev",auto:false,circular:false,infinite:true,width:"100%",scroll:{items:1,wipe:true}});});Post Opel Corsa OPC już w polskich salonach. Poznaliśmy ceny oraz szczegóły wyposażenia pojawił się poraz pierwszy w MotoDay.pl.

Racing&łomżing

Racing&łomżing

Bugatti Veyron, czyli legenda na czterech kołach

Bugatti Veyron, czyli legenda na czterech kołach

800-konne BMW M6 Gran Coupe

800-konne BMW M6 Gran Coupe

Jeśli komuś nie wystarcza seryjne 560 KM w BMW M6 Gran Coupe, powinien zwrócić się o pomoc do niemieckiego tunera, bowiem firma PP-Performance pokazała właśnie, jak wiele można zmienić. Po modyfikacjaJeśli komuś nie wystarcza seryjne 560 KM w BMW M6 Gran Coupe, powinien zwrócić się o pomoc do niemieckiego tunera, bowiem firma PP-Performance pokazała właśnie, jak wiele można zmienić. Po modyfikacjach samochód legitymuje się mocą 800 KM i momentem obrotowym wynoszącym aż 950 Nm! Dzieje się tak za sprawą zupełnie nowych kolektorów wydechowych, filtrów powietrza, układowi wydechowemu marki Akrapovic, oraz oczywiście zmianom w elektronice. Prędkość maksymalna tak zmodyfikowanego M6 wynosi aż 328 km/h, jednak nie wiemy jeszcze jak szybko ten wściekły pocisk przyspiesza do pierwszej setki. Jedno jest pewne: seryjne 4,2 sekundy to już przeszłość! //www.youtube.com/watch?v=g3SoFVKFyiA

Volvo odda w ręce chińskich kierowców 100 autonomicznych samochodów

Volvo odda w ręce chińskich kierowców 100 autonomicznych samochodów

Ariel Atom 3S przyspiesza w 2,8 s do setki

Ariel Atom 3S przyspiesza w 2,8 s do setki

Ariel Atom 3S napędzany silnikiem Hondy rozpędza się do 100 km/h w 2,8 s, a ćwierć mili pokonuje w 10,7 s. Samochód będzie sprzedawany za oceanem.Czytaj więcej w Autokult.plAriel Atom 3S napędzany silnikiem Hondy rozpędza się do 100 km/h w 2,8 s, a ćwierć mili pokonuje w 10,7 s. Samochód będzie sprzedawany za oceanem.Czytaj więcej w Autokult.pl

Efekt wziuuu

Efekt wziuuu