BASISTA ZA KIEROWICĄ
Spacerkiem i rowerkiem: traktory i niedźwiedzie
Werble! Fanfary! Confetti!Mix!!!Tak - mixów nie było już przez pewien czas. No, może nie jakoś dramatycznie długo, ale wystarczająco, by za nimi zatęsknić. A tym bardziej można było zatęsknić za miastem naszym stołecznym. Tak, wiem - zapowiadałem mix gościnny, opóźni się on jednak nieco (a wierzcie, warto nań zaczekać, i to dowolnie długo). Dlatego też dziś wracamy do Warszawy - a jako, że jedziemy z zachodnich rejonów Polski, od razu z autostrady zjeżdżamy w kierunku jednej z wysuniętych na zachód dzielnic stolicy. I to tej, w której nas jeszcze nie było (przynajmniej u mnie), czyli Ursusa.Tak, przyznaję - nie przepadam za Ursusem. Najgorsze powietrze w Warszawie, nieciekawe blokowiska, obskurne domki. Nie podoba mi się, nie poradzę, przepraszam. Na szczęście ratują ten rejon dwie rzeczy: niesamowicie wręcz klimatyczne pozostałości po słynnej fabryce ciągników (oczywiście pod względem estetycznym, bo jeśli chodzi o historię, politykę i ekonomię, jest dużo smutniej) oraz całkiem niezłe żelaza. Co prawda trzeba było ich trochę poszukać, ale... warto było. Zresztą zobaczcie sami.Kiedyś Audi robiły robotęWirusowe Zapalenie WątrobyPrekursor SUV-ów?Pracownika i przedsiębiorcy marzenia sprzed lat 25.Jaktajmery na zad pędzoneW ogóle to sporo Ścierek ostatnio widuję. I nawet bym mógł przytulić jakąś, najchętniej 3d.Rok 1999 dzwonił, chce swój parking z powrotemWłaściciel ma go od nowości. Ma zamiar jeździć do odpadnięcia kół. Miliona kilometrów życzę!Tuning budżetowyPewien czas temu wymyśliłem sobie C15 w steampunkowej stylówie. Chyba muszę zacząć to ogarniać zanim wszystkie C15 utlenią się do końca.Mini to raczej powinno reklamować fish & chips. No chyba, że to z Włoskiej Roboty.Warszawa Złomu PełnaWczoraj zbytek, dziś zabytek, LUDZIE, JESTĘ WIESZCZĘWczoraj chwat, dzisiaj gratE28 na czarnych, inwencja komentarzowa mi się skończyła.Gdyby do Nivy ładowano automatyczną skrzynię, to jak ta wersja by się nazywała? Nivomat?Jestem nienormalny i przedlift bardziej mi się podoba niż polift.Napisałbym, że Wielki Fiat Wrasta, ale on co najwyżej lekko podgniwaNa bazie Troopera (tylko, rzecz jasna, dłuższego) powinni robić karawan. Nazwa jak znalazł.Nie wiem, czy Roland Garros, ale chcęW następnym odcinku mixoepopei eksplorować będziemy dzielnicę, którą już odwiedzałem już wcześniej, ale i tak będzie grubo.Do najbliższego.